Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Laurkv

Zarejestrowani
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Laurkv

    Kary cielesne

    Nie jesteśmy na Ty, tak w nawiasie. Każdy przypadek jest inny, mają jednak wspólny pierwiastek, jakim jest przemoc. Grunt to wysłuchać jaki problem ma dana osoba, dać się tej osobie wygadać, wysłuchać jej obaw. Dziecko naprawdę rozumie więcej, niż się niektórym wydaje. Przemoc nic nie zdziała. Rozmowy, wytłumaczenie dziecko co robi źle, co jest złe -jak najbardziej. Wniosek jest tylko jeden - stosowanie jakiejkolwiek kary cielesnej jest niedopuszczalne. Spokojnej nocy
  2. Laurkv

    Kary cielesne

    Na pewno nie moje. przemoc to nie jest żaden sposób. W pracy mam styczność z różnymi problemami, z jakimi boryka się młodzież (jestem psychologiem) i uwierz mi, również z takimi, które doświadczyły w swoim życiu przemocy ze strony rodziców. W pewnym momencie "wychowawczy klapsik" wymyka się spod kontroli , a rodzice nie widzą w tym nic złego. Dziecko ma swój rozum, wie co się dzieje dookoła niego, a wraz z dojrzewaniem, zaczyna wszystko rozumieć. Miałam kilka sytuacji, kiedy przychodzili do mnie na rozmowę chłopcy, którzy po prostu pękali i płakali jak malutkie dzieci, bo zwyczajnie w świecie są pełni obaw, że będą robić to samo, co ich rodzice.
  3. Laurkv

    Kary cielesne

    NIE, NIE, NIE!!!! Co to ma w ogóle znaczyć?!! Są inne sposoby niż stosowanie kar cielesnych!!!! Zaczyna się od klapsa, kończy na pasku czy czymś gorszym. Dziecko po czymś takim ma uraz do końca życia! Jak podrośnie, to będzie agresywne, bo takie coś wyniesie z domu. Nie daj Boże później będzie stosować takie same kary na swoich dzieciach.
  4. Aa co do pytania to hmm, ciężko powiedzieć co to będzie w kwietniu ja bym chyba nie ryzykowała ale ja to jestem trochę panikara
  5. W Polsce co chwilę się ktoś zglasza z podejrzeniem i za każdym razem od razu pisze milion portali, że ktoś się zgłosił i po co? Żeby siać panikę? Dopóki nie mają żadnego potwierdzenia, nie powinni dodawać żadnych postów, głupota totalna
  6. Co wy możecie wiedzieć byłam u ginekologa, przedstawiłam sytuację, pokazałam wszystkie badania i powiedział, że jeśli kot ma gdzie się podziać, to to będzie najlepsze wyjście. Kot nie będzie w schronisku ani nigdzie, tylko U RODZINY!!!! O ile będzie taka możliwość, ponieważ nie jest wykluczone, że kot będzie musiał przebywać w ośrodku, żeby wyleczyć oko. Po wizycie u ginekologa udaliśmy się do innego weterynarza, z którym podzieliliśmy się słowami ginekologa i powiedział, że nie ma co ryzykować. Wydzielina z oka może być niebezpieczna, oko krwawi i wydaje śluz Prawdopodobnie jest to rak oka. Ale co tam weterynarz może wiedzieć, znawczynie z kafeteria.pl wiedzą lepiej XD A te śmieszne insynuacje typu, że czekałam tylko na moment, żeby się go pozbyć, są gów.... warte. Nic nie wiecie Określenie "dzidziuś" jest NORMALNE. Pozdrawiam serdecznie zawistne kobietki
  7. Sam weterynarz nie wiem co jest z tym okiem.. przepisał kropelki i kazał obserwować oko, a te kropelki moim zdaniem tylko pogorszyły stan tego oka ;/ w najbliższy weekend jedziemy do specjalistycznego ośrodka, bo to wygląda strasznie. jedno jest po prostu przerośnięte i szare, a w środku ma czarna plamkę z pęcherzykami. Wenetynarz zasugerował, że agresja kota może być spowodowana bólem , jaki mu doskwiera i w tej sposób próbuje się wyżyć. Prędzej byl raczej spokojny, zwyczajne zachowania jak to kot. A te problemy z okiem w błyskawicznym tempie zaczęły narastać, z dnia na dzień. Aa i kot jest cały czas w domu, nie wychodzi na dwór.
  8. Skąd Ty możesz wiedzieć, że nie kocham mojego zwierzaka? Bo się martwię o zdrowie dzidziusia i nie wiem czy bezpieczne jest zostawienia kota? Kota, który jest schorowany, agresywny? Który się rzuca z pazurami? Wybacz, ale kim Ty jesteś, żeby oceniać innych? Szkoda słów, żegnam
  9. Ty pod każdym tematem krytykujesz, oceniasz i się wymądrzasz co Ty możesz wiedzieć o moim przywiązanie do kota? Ja nie prosiłam w temacie o ocenianie mnie. Dla mnie najważniejsze jest zdrowie dziecka, także pozdrawiam
  10. Męczy mnie ostatnio jeden temat.. czytałam ostatnio trochę na temat zwierząt w domu a kobieta w ciąży.. mamy kota. Kot jest już stary, schorowany, ma problemy z okiem i czytałam, że jeśli kobieta jest w ciąży, to obecność zwierzaka, tym bardziej chorego, może być niebezpieczne dla płodu. Trochę się stresuje. Mamy rodzinę na wsi, także mamy gdzie go oddać w razie czego. Jak myślicie? I proszę się tutaj nie wymądrzać, liczę na normalne odpowiedzi
  11. Ja też paliłam, ale rzuciłam z dnia na dzień, jak stwierdzilismy z partnerem, że chcemy mieć dziecko. Nie pamiętam dokładnie daty, ale był to na pewno któryś poniedziałek grudnia 2019 r. Po rozmowie powiedziałam, że rzucam i od czasu tych słów nie zapaliłam ani jednego papierosa, a paliłam jakoś 4 lata. Czuję się o wiele lepiej i wcale mnie nie ciągnie do tego
  12. Ooo, super, gratuluję!! Nie robiłam jeszcze, wstrzymam się do jutra.. tzn mam nadzieję, że się wstrzymam i nie polecę wieczorem po test ale okresu nadal nie mam, także jestem dobrej myśli
  13. W zasadzie na razie nas to bezpośrednio nie dotyczy, także nie ma się czego bać.. na razie, bo nie wiadomo jak to będzie później.. jak mówili dziś w wiadomościach, na lotnisku w Warszawie nie badają osób, które wróciły zza granicy, tylko dają ulotki.. Mimo wszystko, bądźmy dobrej myśli, że do nas to nie dojdzie
  14. Co myślicie o założeniu strony internetowej z używaną odzieżą? Czy to ma sens? Ogólnie szkoda wyrzucić mi kilka rzeczy, w mojej rodzinie też dużo osób ma zbędne wory ubrań i tam się zastanawiam nad założeniem strony i tam sprzedawać ubrania i nie tylko. Co sądzicie?
×