Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

jak flaga na wietrze

Zarejestrowani
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    sex jest / bywa, ale na wezwanie Najjaśniejszej Pani
  2. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    po każdej wizycie u terapeutki, do której chodziłem sporadycznie, ale jednak, padało pytanie "co dziś będzie pan robił" - dzisiaj odpowiedź brzmi - będę żył dalej, wrócę do domu, zrobię to co zawsze, ale tym razem zrobię to dla mnie i dzieci i ie będę szukał wdzięczności w żonie. a wieczorem siłownia i dospania, pewnie bez słowa.
  3. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    dzięki Looper, wiesz jestem najbardziej zły na siebie i chyba muszę zrzucić z siebie wygadując się gdzieś. padło na te miejsce. Zdaję sobie sprawę, że jest to i żałosne i dojrzałe zarazem. Cóż, żyć trzeba, tak jak mówisz. dobrze, że chociaż te małe kopie mojej żony mnie kochają Dla nich to wszystko robię, żeby były uśmiechnięte, doceniane i czuły sie wyjątkowe, bo dzieciaki na świecie są przez nas a nie dla nas.
  4. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    oj, no tak spłycać nie można, bo brzmi to jak z ust mojej żony - cytuję " a ty znowu o tym" ! niemniej i ona i ja uważamy, że bez miłości nie ma sexu, ani sexu bez miłości ( czy jakoś tak), więc nie ma sexu to nie ma miłości. Niemniej masz rację - kiedyś usłyszę, że nie takiej pi*y ciała w związku, a i sam zdaje sobie sprawę,że ona mnie zwyczajnie wykastrowała
  5. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    Looper - jak to zrobiłeś/łaś, że spłynął na mnie spokój ? nigdy dotąd nie poczułem tyle zrozumienia i to w dodatku w takich warunkach - nie znam Cie, nie znasz mnie, a jednak bez opiniowania, cwaniactwa... nie wiem gdzie skończę, dawno temu pisałem tu już, przechodziłem podobną historię z tą samą kobietą, i szczerze mówiąc, wtedy udało się jej wmówić mi, że jest ok, zacząłem w to wierzyć i żyć miłością do mojego wyimaginowanego ideału. Przebudzenie jest bardzo bolesne. Najbardziej szdoa mi córek, bo to One oberwą najbardziej, widzę ile wokół jest rozbitych małżeństw i widzę te dzieci. Spieprzyłem wszystko, niepotrzebnie zaczynałem, mogłe zwyczajnie odpuścić a nie brnąć dalej.
  6. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    no i wczoraj była kłótnia, nie czuję się z tym dobrze, ale nie mogłem już dłużej. Najgorsze jest to, że niestety moja żona nie rozumie mnie nic a nic, a i mi nie jest łatwo zrozumieć ją. Mam duże obawy co do przyszłości naszego związku. zdałem sobie sprawę w weekend, że ona kocha to jak żyje a nie mnie. pewnie nie będzie to dziwne dla nikogo, że sex to też temat drażliwy w domu, a samego sexu nie ma, chyba, że małżonce się zachce, bo ja chcieć nie mogę, wtedy czuje się, że ją gwałcę... nic tylko się powiesić
  7. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    już mam dość, ale na teraz muszę się zwijac po dzieciaki... taki mój los:) do później
  8. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    ostatnio zdałem sobie sprawę z tego, że zostałem powoli, zupełnym cichaczem "wykastrowany" przez żonę. Co najdziwniejsze, jestem w niej zakochany, mimo tego, że jesteśmy już razem naście lat. Ja odróżniam i miłość i zakochanie i z mojej strony nadal są to oba uczucia. nie jestem jednak w stanie zrozumieć jaj zwykłego podejścia do mnie, i zaczynam zastanawiać się czy nie jest to z jej strony chłodna kalkulacja - zawsze mówiła, że chce męża innego niż miała jej matka - i fakt, jestem zupełnie inny, ale to ja ciagle staram się o jej względy a z jej strony absolutne zero
  9. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    własnie problem w tym, że zaczyna przeszkadzać mi ten układ. Związek zaczął być dziwny. ja robię dużo, Ona dużo ale mniej. Dawno wyparowała atmosfera, żyję jak chomik w kołowrotku.
  10. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    to też nie jest tak, że ja tylko w domu siedzę. mam jakieś życie prywatne, ale zdecydowanie pogorszył się mój stan psychiczny ostatnio.
  11. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    Pracuję, tak jak i Ona, ale widząc jak nie jest Jej lekko w pracy przejąłem większą część spraw domowych. tak wyszło.
  12. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    Wiem, że osób czujacych się samotnie w związku jest dużo, ale zwyczajnie nie mam do kogo usta otworzyć, każdego dnia padam zmęczony i budzę się rano, pierwszy w domu i gram zadowolonego, że mogę o nich dbać, robić kanapki itd. nie nawidzę siebie
  13. jak flaga na wietrze

    Faceci dzisiejszych czasów

    A ja powiem, że problem leży po obu stronach. Kobiety stały się wygodne, wymagające, nie odwzajemniające. W moim domu jest niestety tak, że życie wspólne to życie jako partnerzy biznesowi - umowa współpracy wychowania dzieci. Związek wali się od kilku lat i mimo starań nie widać poprawy, bo zawsze jest na chwilę chwilowy optymizm i później wszystko wraca do " po staremu" . dawno zgasła już fascynacja, radość, poczucie wspólnoty, zostały tylko suche smsy - kup jabłka i bułki. Do okoła jest pełno kobiet, które mniej lub bardziej interesują się mną, ale nie chcę robić niczego złego, jedynie w środku gnić zaczynam...
  14. jak flaga na wietrze

    Jestem tylko narzędziem

    Każdego dnia czuję jak zapadam się pod ciężarem wstydu spowodowanego moim życiem i moim podporządkowaniem żonie. Pisząc to zastanawiam się, czy wystawić sobie taką opinią jaka jest w mojej głowie, czy jeszcze próbować uciekać do wyimaginowanego wizerunku, jaki codziennie prezentuję w domu. Na własne życzenie daję się traktować jak pomoc domowa. Pomimo faktu, że lubię dbać o dzieci i dom, to zaczynam wyraźnie zauważać potężną dysproporcję ról w moim domu. może zwyczajnie uciekam od myśli i problemów ( świadomości, że mój związek stał się wspólnym wychowywaniem dzieci ), gdy gotuję, sprzątam czy robię zakupy albo zabieram maluchy na spacer to nie mam czasu na mękę świadomości mojego spier**lenia.
  15. jak flaga na wietrze

    Czy to prawda że kobiet po

    to jest trochę tak, że jak do tej pory nie udało jej się stworzyć związku to.. może nie umie. czy jakoś tak . w każdym razie zbyt samodzielna może być, więc faceci omijają łukiem :)
×