Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Laura123

Zarejestrowani
  • Zawartość

    80
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Odnosząc się do Twoich wszystkich wypowiedzi, za które serdecznie Ci dziękuję, że interesujesz się problemami anonimowych osób w internecie jednocześnie muszę nakreślić jeszcze jedną rzecz. To chyba jest poniekąd w genach. Jego mamusia też zdradziła jego ojca kiedy ten miał 8 lat i poleciała do kochanką, jego wój swoją żonę, a dziadek całe życie latał za małolatami. Więc poniekąd nie biorę jej zdania do głowy bo to nie jest autorytet od takich rad.
  2. A więc droga Margo to było tak.Musialaś źle zrozumieć albo ja nie jasno to napisałam. Znałam go jako młodego chłopaka ze względu na wspólne towarzystwo. Był to kolega chłopaka mojej przyjaciółki. Wspólne domówki, sylwester i takie sprawy. To dobrych kilka lat, sami sobie nie byliśmy bóg wie jakimi przyjaciółmi, po prostu się znaliśmy. Po jakimś czasie tej znajomości moja przyjaciółka z jej chłopakiem stwierdzili ze mogliby nas zeswatać. Więc umówiliśmy się we czworo do kina, z czego jak łatwo się domyślić na seans przyszły dwie osoby, ja i on. Na początku było cholernie niezręcznie, bo ja w tym momencie życia byłam uprzedzona do facetów po wcześniejszej zdradzie. Jednak jakoś tak wyszło że sporo spraw nas łączyło, ja zaczęłam coś do niego czuć więc zostaliśmy parą. Byłam cholernie szcześliwa. Po kinie poszliśmy na pizzę, i zaczęliśmy tematy związkowe, bo to była jakaś głupiutka komedia romantyczna. Zaś chwilę potem sprawy seksu. Więc tym właśnie sposobem dowiedziałam się o jego trójkowej przeszłości lożkowej. Trochę się do niego zdystansowałam, ale po pewnym czasie stwierdziłam że chyba chcę spróbować. Zostaliśmy parą. Oczywiście jemu przeszkadzało że z seksem chcę trochę poczekać, było sporo kłótni z tego powodu.Jednak jakoś ten rok zleciał no i mi się oświadczył. Oświadczył mi się w Gwiazdkę a ślub był w czerwcu, nie chcieliśmy czekać. Od i taka historia. Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania, to śmiało, może będziesz mogła coś doradzić :)
  3. Dokładnie za chwilę kończę 32 lata. Nie uważam że to taki wiek w którym mogłabym już zostać sama i niczego nie żądać od życia, a zwłaszcza milosci. Dziękuję za wsparcie:)
  4. Chodzi tylko i wyłącznie o honor.
  5. Gdyby nie to kłamstwo ja mogłabym znaleźć innego mężczyznę dzięki któremu moje życie wyglądało by piękniej.
  6. A jeszcze dodam że od pierwszego spotkania wiedział jakie ja mam standardy. I że odbiegają od dzisiejszego ucywilizowanego świata w którym można się puszczać na lewo i prawo i nikt nie ma prawa się sprzeciwić
  7. Nie wydaje Ci się że jak przez jedną rzecz coś zaczyna gnić od środka to jest reakcja łańcuchowa?
  8. Między innymi kiedy spotkał swoją byłą i mi to oświadczył po powrocie do domu. Kiedy oglądał ich profile na Facebooku i widział jak się pozmieniały, a ja leżałam obok.
  9. Gdyby tak było, to najzwyczajniej jego łachy leciałyby przez okno. Już wtedy bez skrupułów
  10. Kochana, nie rozumiesz. Ja mam ból o to kłamstwo. O nic więcej. A kłamcami się brzydzę jak niczym bardziej.
  11. Hej, ale ja nie szukam prawiczka. Wytłumaczyłam już gdzieś, że gdybym usłyszała to raz, to po bolałoby i przestało, ale kiedy słucha się tego co chwilę to już szczyt chamstwa.
  12. Dokładnie o to chodzi. Gdybym usłyszała to raz to pół biedy, po bolałoby i przestało. A tak to wiecznie otwarta rana.
  13. Sporo czasu byliśmy narzeczeństwem, dosyć podobnie jak moje dwa poprzednie związki. Gdzieś w którymś poście wspomniałam że to zaczęło się po jednej z zakrapianych imprez u jego rodziny, kiedy jego wój rzucił pewne fakty z jego życia, i wierz mi że to był cios prosto w twarz.
  14. Dla Ciebie może tak być, ale ja jestem innym człowiekiem.
×