Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Neoninka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Neoninka

    Niedojrzały mąż

    Ja przed 30, on po 30
  2. Neoninka

    Niedojrzały mąż

    Myślę, że nie ma optymalnego stażu związku. Albo ktoś jest całym sobą, albo ktoś udaje kogoś innego. I wtedy nawet 10 lat nie pomoże. Coś czuję, że tak było w moim przypadku....
  3. Neoninka

    Niedojrzały mąż

    Ponad 4 lata
  4. Neoninka

    Niedojrzały mąż

    Ponad 4 lata
  5. Neoninka

    Jestem kochankiem ale nie chcę nim być

    Ja bym nie stawiała ultimatum, ale powiedziała, że dopóki ona jest z nim to Ty nie możesz się bardziej angażować. W momencie kiedy będzie już sama możecie wznowić. Upewnij ja, że Ci zależy, ale również pokaż jej swoje ja.
  6. Neoninka

    Niedojrzały mąż

    Witam, Jestem mężatką od 1,5 roku. I okazuję się, że wyszłam za osobę, którą nie znam. Zmienił się po ślubie. Co prawda nigdy nie był skłonny do długich rozmów i planowania przyszłości, aczkolwiek po ślubie już kompletnie odpuścił. Jak tylko pojawia się ważny temat zaczyna się wycofywać... Sytuacja się pogorszyła w momencie kiedy zaszłam w ciążę. Mam wrażenie, że wręcz się brzydzi mnie. Nie dotyka brzucha, unika wizyty u lekarza, a kiedy się źle czułam.. bolał mnie brzuch aż nie mogłam chodzić to tylko skwitował ,,A mnie boli głowa" Przeprowadziłam wiele rozmów, a co za tym idzie też wiele kłótni. Potem było pięknie przez jeden dzień i znów stawałam się dla niego niewidzialna. Życie erotyczne też umarło. Już w podróży poślubnej wykręcał się. Potem było coraz gorzej. Paluszek, główka. Nie raz postarałam się i seksownie ubrałam. Tylko się zaśmiał. Mam wrażenie, że kochał się że mną tylko, żebym zaciążyła miał pewność że nie odejdę. Często komentowal mój wygląd. Jestem szczupła i zadbana. A mimo to zawsze musiał mi coś głupiego powiedzieć. Nie zauważył kiedy zdjęłam aparat. Jak byłam obrażona to dopiero zareagowal. Jeszcze dodał komentarz że z aparatem lepiej było o się zaśmiał. Kiedy wróciłam od fryzjera, po farbowaniu też skwitował coś ci nie wyszło to farbowanie. A ładnie mi było. Od momentu ciąży już całkiem jest problem ze współżyciem. Kilka razy wspomniał że jestem grupa. Wszyscy dookoła chwalą jak pięknie wyglądam, sama też jestem zdziwiona, 7. Miesiąc a ja przybyłam 6kg. A on tylko cmoknie w usta i klepnie w tyłek ( czego nie nienawidzę). Bo nie pocałuje, jakby się brzydził. Wraca z pracy to nie porozmawia tylko telewizja ważniejsza, oe można zapytać czasami o nic no się denerwuje. Nawet już myślałam, ze ma kochankę. Zaprzeczył. Za to chętnie ogląda filmy erotyczne. Kiedy siedzimy na kanapie wieczorem to nawet nie rozmawiamy, nie mamy o czym. Starałam się dać szansę mu po tym jak powiedział że on nie chce mnie poznawać, że nie jest mu to potrzebne. To powiedział jakiś czas temu. Nie zapomnę mi tego. Postanowiłam że zagramy w pytania. Zaczął się wykręcać, zobaczyłam strach w oczach. Nie wspomnę już o walentynkach. Przez przypadek usłyszałam jak mówi do znajomego, że kupił mi "badyla no i ... niech się cieszy" . Takie miałam walentynki. Przyjechał jaki był kochany itd. tylko się zastanawiam ile razy udawał w ten sposób, że mnie kocha. Oczywiście nie mówi mi tego. On zjadł ciasto które dla niego zrobiłam i co dalej było.... telewizja. Jak już powiedziałam mu, że słyszałam co powiedział i nie chcę nic od niego to zaczął kłamać prosto w oczy, że nie powiedział tego... kłamca nałogowy. Ale cóż chwilę pogadaliśmy i trzeba było oglądać telewizję. Nawet się nie kwapił żeby naprawić sytuację. Nie uczy się na błędach, nie odpowiada za to co mówi. Nigdy nie przeprasza. On jest idealny. I ta wieczna krytyka nawet o ogórki w zupie ogórkowej. Koledze mówi że mówi mi tylko że tęsknił, bo inaczej byłaby awantura, a tak właśnie zaczął się wypyxgsc do rodziców. Tylko jak się kłócimy to wypomina że może mu nie odpowiada że jeszcze do rodziców ( tam też jeszcze studiuje zaocznie). A i mówi że dziecko jak już jest to niech będzie... Pytałam się kilkakrotnie podczas kłótni czego chce, czy chce dzieci. To oczywiście też za ciężki dla niego temat. Nie uważam bym go cisnęła w tym temacie. Pytałam czy chce dzieci. Każdy ma.prawo wyrazić zdanie. Ale po co mówi że tak, jak potem się nie angażuje i mówi takie rzeczy. Wszystko co dotyczy dziecka i pomocy mi w ciąży powoduje u niego ucieczkę. Nikt do cholery nie kazał za mnie wychodzić i mieć dzieci. Wielekrotnie mu o tym mówiłam, ale on wtedy mówi że chce its. I po co te kłamstwa. A jeszcze moje wspominanie o dziecku go nudzą. Czuję że jestem w tym sama. Całe dnie płaczę, a w nocy wychodzę i śpię w innym łóżku. Nie mogę znieść jego obecności. Czuję jakbym spała i żyła z obcym facetem. Czuję że to małżeństwo nie przetrwa. Nie wierzę w to. Tylko zastanawiam się czy na podstawie zachowania, takiego niedojrzałego zachowania mogę wnieść o unieważnienie ślubu kościelnego. To jest 5% jego zachowania.
×