Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ANNA

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. Witajcie,mam 43 lata choć czasem wydaje mi się że mam ich ze 100 i choć miałabym ich tyle to problemy w moim życiu tak szybko się nawarstwiają że nie mam już sił ich rozwiązywać. Dziesięć dni temu zostałam babcią cudownego chłopczyka a nie potrafię cieszyć się takim cudem,tylko w głowie mam myśli których sama zaczynam się bać . Jednym z największych moich problemów jest brat mojego przyjaciela z którym jestem od 9lat.Człowiek ten mieszka z nami w domu który został przekazany im w darowiźnie przez rodziców.Niedawno zgłosiłam sprawę do prokuratury o długotrwałe i uporczywe nękanie mojej osoby,do wniosku o nekanie dołączył się mój przyjaciel oraz moja córka z pierwszego małżeństwa. Pani prokurator zaleciła zbadanie sprawy przez policję a ta zamiast nam pomóc bagatelizuje sprawę. Sprawa po naszych zeznaniach nie trafiła jeszcze do Sądu a ten "imbecyl"wymyślił następną zagrywke by uprzykszyć nam życie. Mianowicie wystąpił do elektrowni o przemontowanie licznika poboru mocy z wewnątrz na zewnątrz domu (dodam że umowa na prąd jest na niego,aczkolwiek opłaty robimy po połowie)co wiąże się jak dla nas z ogromnym kosztem jednorazowym ok 3000 tysięcy, nie chce nam pokazać ostatniego rachunku za prąd byśmy nie mogli mu połowy zapłacić to teraz na dodatek nie chce nam podpisać zgody na zamontowanie drugiego licznika tylko codziennie jak nie wyłącza nam prąd to znów zakręca nam wodę i tak w kółko. Czy jest na forum ktoś kto podpowie mi dlaczego on bez zgody mojego przyjaciela czyli współwłaściciela domu dogadał się z elektrownią a my nie możemy założyć sobie licznika bez jego zgody by móc normalnie korzystać z prądu i opłacać rachunki jak Bóg przykazań? PROSZĘ O POMOC BO NIKT Z MIEJSCOWYCH OSÓB DO TAKOWEJ POMOCY nie rusza tyłka by w końcu mi wyjaśnić co mam zrobić dalej?
×