Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

volia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    283
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

15 Good

3 obserwujących

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. może miłość, a może trauma
  2. volia

    Brak akceptacji ?

    Wchodząc w to wiedziałaś że ma dziecko. To jest problem w twojej akceptacji. Współczuję temu dziecku, bo dzieci zawsze czują podświadomie niechęć. A dziecko nie jest niczemu winne. Już sam fakt, że ma rozbita rodzinę. Popracuj nad akceptacja tej sytuacji, pomysl dlaczego nie możesz jej zaakceptować.
  3. volia

    19lat nigdy nie byłem w związku

    Nie wiem, bo nie jestem facetem i ciężko mi powiedzieć. Ja osobiscie prowadzę ciekawe rozmowy z wieloma mężczyznami, ale nie wiem jak to wygląda z waszej strony.
  4. Może żeby przeżyć dobrze to "rozstanie", to pogadaj z nim szczerze. Jeśli go ty zablokowalas, na jego prośbę, to pokazałaś, że na prawdę nie chcesz mieć kontaktu, zobaczył że wiesz czego chcesz, może poczuł się odrzucony i zaczął zabiegać lekko o twoją uwagę. Może warto odblokować i porozmawiać szczerze. Albo w jedną, albo w drugą. Że zależy ci na znajomości z nim, ale chcesz ją przenieść do reala. Jeśli on nie będzie chciał, to niech wypieprza, albo ty się będziesz musiała pogodzić, że tylko przez neta.
  5. volia

    19lat nigdy nie byłem w związku

    Ja też nie miałam w tym wieku faceta. Może załóż tindera, żeby nauczyć się rozmawiać z kobietami. Choć jako facet i tak jesteś na przegranej pozycji. Faceci zawsze mają mniej polubień. Mi dużo dały spotkania z ludźmi. Okazało się, że nie ma co się spinać bo koleś może się już nie odezwać, więc przestałam się nastawiać na cokolwiek. Może to też nie jest do końca dobre, ale nauczyłam się fazy poznawania się, przełamania nieśmiałości. I wszystko przyjdzie z czasem, tylko małymi krokami dobrze jakbyś przełamywał się. Ja miałam problem z samoakceptacja, dalej mam, a może ty też?
  6. volia

    Współuzależnienie

    Polecam terapię dla osób współuzależnionych, DDA. Może któryś z twoich rodziców był uzależniony i powielasz schematy przyjmując rolę osoby współuzależnionej? Od siebie też mogę polecić książkę "toksyczne związki", gdzie autorka porusza temat współuzależnienia. Dla ciebie teraz przede wszystkim terapia.
  7. volia

    Zablokowałam się seksualnie

    Jestem już pełnoletnia, z dwójką z przodu. Największe moje niepohamowane fantazje miałam w wieku 10 lat. Sex zawsze był obiektem moich rozważań. Później było lekkie poczucie winy, ale udało mi się wyzwolić. Ale odkąd zaczęłam robić coś z mężczyznami (od 4 miesięcy), to nie fantazjuję, bo jeden powód, to nie chcę żeby wyszlo, że coś mówię, a potem nie robię tego. A drugi to nie wiem, czuję że blokuję te myśli od razu. Nie umiem się podniecić seksualnie sama ze sobą, samymi myślami. Potrzeba mi tej drugiej osoby, żeby to ona to wznieciła. Jak myślę o stosunku z drugą osobą, to nie skupiam się na tych aspektach które mnie kręcą, tylko tak szybko to mi przelatuje przez głowę, żeby się nie skupiać na tym w ogóle. Może raz spróbuje z tym alkoholem, żeby zobaczyć czy to jest kwestia tego, że nie umiem się wyluzować i jestem spięta. Bo wtedy będzie wiadomo nad czym mam pracować.
  8. volia

    Zablokowałam się seksualnie

    Nie miałam nigdy partnera seksualnego, rozmawiamy czasem na te tematy, ale też trochę się wstydzę, może faktycznie to za szybko, bo mało się znamy i dodatkowo zależy mi na nim, faktycznie zaspokajanie mnie może być dla niego bardzo przyjemne.
  9. Chcę się wyżalić. Spotykam się z kimś od 1,5 miesiąca. Uprawiamy sex, jest mi dobrze, ale tylko gdy mu mogę coś dać, bo sama brać nie umiem. Moja psychika nie chce brać. Do tego nie potrafię myśleć o nim w pożądliwy sposób, nie fantazjuję o nim, bo mi głupio. Takie myśli od razu blokuję, bo czuję że to traktowanie go jako obiekt, że to egoizm. Chce mi się płakać.
  10. volia

    zazdrość, żal

    mam tindera. poznałam jednego gościa. on miał się ze mną spotkać, ale spotkał się z inną. ogarnęło mnie coś, co nazwałam zazdrością. myślałam, że byłam nim zauroczona. ale... teraz poczułam to samo, gdy koleś któremu odmówiłam trójkąta napisał, że ma już kilka lasek chętnych. co czuje? taki niepokój w ciele, żal. chęć relacji, że świat poradzi sobie beze mnie. jak sobie to ułożyć?
  11. volia

    Tęsknota

    przeprowadziłam śledztwo i mam dowody, że był aktywny, a po prostu od kilku dni nie odczytał wiadomości ode mnie. czyli mnie zghostowal. fajnie.
  12. volia

    Tęsknota

    możliwe. nie wiem czy powinnam jeszcze chodzić na terapię. nie chce mi się już po prostu. czytam książki o tej tematyce, staram się zauważać błędy. ale nie chce mi się już znów opowiadać kolejnej osobie na nowo wszystkiego. o rodzinie itp. muszę przyspieszyć czytanie tych książek tematycznych.
  13. volia

    Tęsknota

    wiem i myślę, że mogłam być jego sposobem na nudę. tego już się nigdy nie dowiem. jak chce odejść, to niech idzie, sama sobie poradzę.
  14. volia

    Tęsknota

    dziękuję za te słowa. wczoraj było mi tak smutno i tak wstyd za to, że jestem smutna, że uświadomiłam sobie, że nie chcę mieć w życiu ludzi przed którymi mam jakieś obawy. ludzie nie są mi do niczego potrzebni. co mi da ich apropobata lub akceptacja, jeśli ciągle się wstydzę tym kim jestem, jak myślę. ja mogę dać sobie spokój. ja siebie rozumiem i to mi wystarczy. jeśli ktoś chce odejść z mojego życia, to proszę bardzo, nawet nie musisz w nim być.
×