Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

.Paula.

Zarejestrowani
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Rozumiem, myślałam, że była może jakaś szczególna sytuacja, która te bóle u Ciebie zapoczątkowała. To u mnie jest jednak trochę inaczej, tzn. potrafię wskazać konkretnie, które zęby mnie bolą (obecnie wszystkie jedynki - dolne i górne i trochę górne dwójki). Czytałam wczoraj trochę właśnie o bólu neuropatycznym i nerwobólu nerwu trójdzielnego i do tego bardziej pasują Twoje objawy, czyli właśnie bardziej zęby trzonowe i brak możliwości wskazania konkretnego miejsca. Ciekawe czy u mnie to inne objawy tej samej choroby, czy jednak coś innego. Mnie też dzisiaj bardzo bolą, masakra to jest po prostu, psychicznie nie daje sobie z tym rady, podziwiam, że żyjesz z tym już wiele lat. A pytałaś może czy nie ma na to jakiś tabletek, zabiegów, czegokolwiek co mogłoby pomóc? Nie szkodzi i tak bardzo dziękuję za informacje i pomoc.
  2. Rozumiem, dziękuję bardzo za odpowiedź. Współczuję z całego serca. Czyli wychodzi na to, że to jest gorsze, bo jak zęby sa ewidentnie popsute, to się wyleczy i koniec bólu, a w tym przypadku nie da się pozbyć problemu. To u mnie właśnie tak samo zareagowali, zęby określili na idealnie zdrowe, a bolą bardzo Ta jedna jedynka, która była leczona kanałowo to też było na moje ryzyko, bo oprócz tego że nie reagowała na chlorek etylu to kanały były zdrowe, ale zdecydowałam się zaryzykować, żeby sprawdzić czy to pomoże, no i niestety nie pomogło. Ząb obecnie "martwy", nie powinnam nic na nim odczuwać, a nadal boli U mnie to się zaczęło, gdy nosiłam retainer, dlatego powiązałam to z tą kwestią. A u Ciebie od jakiej sytuacji i kiedy to się zaczęło, jeśli mogę spytać? Otrzymałaś gdzieś odpowiedź jaka jest przyczyna tego, że zęby zaczęły boleć, gdy nie powinny (oprócz tej niekorzystnej aury)? Które zęby u Ciebie reagują bólem?
  3. A jeśli to kwestie neurologiczne to czy orientujesz się może czy są na to jakieś badania, żeby jednoznacznie potwierdzić bądź wykluczyć taką możliwość?
  4. Hmm, Olka, czyli sądzisz, że nie ma to związku z retainerem, że to nie on je obciążył w takim stopniu, że obecnie pomimo zdjęcia go miesiąc temu, zęby ciągle bolą, a jednocześnie nie miał na tyle dużo siły, żeby zniszczyć korzenie, dlatego na pantogramie nic nie widać?
  5. Dokładnie, miałam robiony pantomogram i wszyscy dentyści oceniali zęby na zdrowe i rozkładali ręce, nie wiedząc dlaczego one mnie bolą. Z tego powodu właśnie zadałam pytanie tutaj, czy ktoś miał może podobny problem, że po 3 latach noszenia stałego retainera (przyklejanego od wewnętrznej strony zebów), zęby na których on jest przyklejony zaczęły go boleć. Liczyłam, że może ktoś miał podobną sytuację i udało mu się rozwiązać ten problem. Jestem pewna, że nie jest to ból urojony.
  6. Wszyscy dentyści i ortodonci, u których byłam (a było ich kilkunastu) ocenili zęby na zdrowe i nie wiedzą skąd ich ból samoistny.
  7. Piszę gdyż mam bardzo skomplikowany problem i żadnen z dentystów i z ortodontow, u których byłam u mnie w mieście (w Toruniu) nie potrafi mi pomóc. Cala sytuacja wygląda następująco: Nosilam aparat ortodontyczny stały od 2013 do czerwca 2015 roku. Po zdjęciu aparatu nie miałam żadnego retainera, lecz również nic mi nie było z zębami (nie bolaly mnie), lecz wszyscy zaczęli mnie straszyc, ze bez retainera one znowu się pokrzywią, więc w kwietniu 2017 roku trafilam do innej ortodontki, która po ponownym leczeniu aparatem ruchomym założyła mi retainer stały (przyklejany od wewnętrznej strony zębów) na górze od 2 do 2, a na dole od 3 do 3. W czerwcu tamtego roku (2019) zaczęła pobolewac mnie dolna jedynka, poczatkowo bolała i przestawala, a później był to juz ból stały samoistny bardzo intensywny. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej, aż w końcu miesiąc temu (w lutym 2020 roku) dentysta zadecydował o jej kanałowym leczeniu, gdyż nie reagowala na przykladany chlorek etylu oraz ból byl nie do zniesienia. Przez ten cały czas dentysci, u których bylam na konsultacjach (było ich kilkunastu) twierdzili, ze nie ma to związku z retainerem. Dentystka, która zadecydowała o leczeniu kanalowym tej dolnej jedynki stwierdzila jednak, ze mialo to związek z retainerem (że wedlug niej był on założony prawdopodobnie źle i działał siłą na zęby i w wyniku przeciążenia doszło do obumarcia tej dolnej jedynki). Oprócz tego od stycznia tego roku zaczęły mnie również boleć górne jedynki i dwójki (czyli te na których był retainer) oraz dolne obie jedynki (zarówno ta już wyleczona jak i sąsiednia). Zdjęcie retainera w połowie lutego tego roku (bezpośrednio przed leczeniem kanałowym) nie przyniosło jednak poprawy i z dnia na dzień jest coraz gorzej. Od tygodnia górne i dolne jedynki bolą mnie tak intensywnie, że płaczę z bólu i silne leki przeciwbólowe typu ketonal i nimesil nie przynoszą ukojenia. Na wykonywanych zdjęciach rentgenowskich oraz na tomografii nie widać żadnych zmian. Najnowsze zdjęcia byly wykonywane w marcu 2020 (tydzien temu). Czy ktoś z Was miał taki problem i udało mu sie go rozwiązać (znaleźć przyczyne bolu i ja wyeliminowac)? Czy retainer mógł spowodować obciążenia zębów i w wyniku tego ich obumarcie (dolna jedynka)? Dlaczego obecnie mimo zdjęcia retainera nie ma poprawy? Z góry serdecznie dziękuję za jakąkolwiek pomoc i informację.
  8. Piszę, gdyż mam bardzo skomplikowany problem i żaden z dentystów i z ortodontow, u których byłam u mnie w mieście (w Toruniu) nie potrafi mi pomóc. Cala sytuacja wygląda następująco: Nosilam aparat ortodontyczny stały od stycznia 2013 do czerwca 2015 roku. Po zdjęciu aparatu nie miałam żadnego retainera, lecz również nic mi nie było z zębami (nie bolaly mnie), lecz wszyscy zaczęli mnie straszyc, ze bez retainera one znowu się pokrzywią, więc w kwietniu 2017 roku trafilam do innej ortodontki, która po ponownym leczeniu aparatem ruchomym założyła mi retainer stały (przyklejany od wewnętrznej strony zębów) na górze od 2 do 2, a na dole od 3 do 3. W czerwcu tamtego roku (2019) zaczęła pobolewac mnie dolna lewa jedynka, poczatkowo bolała i przestawala, a później był to juz ból stały samoistny bardzo intensywny. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej, aż w końcu miesiąc temu (w lutym 2020 roku) dentysta zadecydował o jej kanałowym leczeniu, gdyż nie reagowala na przykladany chlorek etylu oraz ból byl nie do zniesienia. Przez ten cały czas dentysci, u których bylam na konsultacjach (było ich kilkunastu) twierdzili, ze nie ma to związku z retainerem. Dentystka, która zadecydowała o leczeniu kanalowym tej dolnej jedynki stwierdzila jednak, ze mialo to związek z retainerem (że wedlug niej był on założony prawdopodobnie źle i działał siłą na zęby i w wyniku przeciążenia doszło do obumarcia tej dolnej jedynki). Oprócz tego od stycznia tego roku zaczęły mnie również boleć górne jedynki i dwójki (czyli te na których był retainer) oraz dolne obie jedynki (zarówno ta już wyleczona jak i sąsiednia). Zdjęcie retainera w połowie lutego tego roku (bezpośrednio przed leczeniem kanałowym) nie przyniosło jednak poprawy i z dnia na dzień jest coraz gorzej. Od tygodnia górne i dolne jedynki bolą mnie tak intensywnie, że płaczę z bólu i silne leki przeciwbólowe typu ketonal i nimesil nie przynoszą ukojenia. Na wykonywanych zdjęciach rentgenowskich oraz na tomografii nie widać żadnych zmian (wszyscy dentysci powiedzieli, że zęby sa zdrowe i oni nie wiedzą co mi jest). Najnowsze zdjęcie bylo wykonywane w marcu 2020 roku (tydzien temu). Czy ktoś z Was miał taki problem i udalo mu sie go rozwiazać? Czy retainer mógł spowodować obciążenia zębów i w wyniku tego ich obumarcie (dolna jedynka)? Dlaczego obecnie mimo zdjęcia retainera nie ma poprawy? Z góry serdecznie dziękuję za jakąkolwiek pomoc i informację.
×