Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nadi456

Zarejestrowani
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. nadi456

    ile czasu ??

    ta historia nieco ewoluowała..ale juz wiem ,ze z tym facetem wszystko stracone.Nie wiem jakim cudem doszło do tego ale wybrałam się przedwczoraj do pubu, miał byc koncert.Garstka ludzi ,przyszłam ze znajomym bo lepsze to niz zamartwianie się w domu.Siedzimy tam i po jakimś czasie wchodzi własnie ON !!! Z TĄ DZIEWCZYNĄ!!! nie widzieliśmy się tyle czasu a tu nagle w ciągu kilku dni..to musiało chyba się zdarzyc, zebym zoabczyła ze nie jest sam..Przeszedł oczywiscie udając/albo i nie , ze mnie nie widzi, nie poznaje. Napisałam wieczorem do niego gdy wracałam ze widziałam go na koncercie i szkoda , ze tak szybko poszedł i w sumie mnie minął.Odpisał mi nast dnia , ze nie pamieta kiedy był ostatnio na koncercie, wiec odpisałam ze było to 2 dni w czesniej. On na to ze nie ma takiej opcji bo był nad zalewem do 18 a potem w domu cały czas.Przytaknęłam ze pewnie musialam sie pomylic bo dawno go nei widzialam.Zapytał jeszcze co u mnie, ze cieszy się ze wszysko dobrze u mnie...Nie wiem czemu sie nie przyznał..preciez co zależało mu potwierdzic ze spotyka się z kims ,skoro ze mna sie nie widuje..Przykro mi nadal..w życiu nikt tak mnie nie potraktował..
  2. nadi456

    ile czasu ??

    ok, postaram się wyluzowac..jednak po cichu liczę ze się jeszcze odezwie do mnie no i jakos to bedzie..Ja własnie miałam takie przemyślenia gdy go poznałam dlatego stąd moje rozczarowanie i nedowierzanie..szczególnie po tych jego powrotnych smsach..no nic nie zrobię i tak, nie napisze przeciez ze go widziałam z nią bo jeśli chce z nią cto co mu po mojej informacji , ze wiem , ze z kims się spotyka.
  3. nadi456

    ile czasu ??

    rozumiem, nie ma reguły...wszystko jest możliwe..Myslę o nim cały czas i tak naprawde po tym jak w tamtym roku zdecydował poinformowac mnie ze nie chce związku bardziej byłam skłonna się od niego odciąc ale przez to, ze po paru tygodniach znowu się odzywał zaczynałam myslec na nowo a ostatnio tez juz nie miałam nadziei do czasu jak odezwał sie po 4 miesiącach.Piszę z nim jak znajoma, jestem miła, zostawiam mu otwartą furtke. wiem, że jakieś wylewne wyjawienie tego co czuję pewnie by go wystraszyło.Chciałabym uwierzyc, ze rzeczywiscie on jest tak naprawde beznadziejnym facetem i tylko bym przy nim cierpiała, oszukiwałby mnie itd.i pisze bo się akurat nudził.. Tylko z moich odczuc to był bardzo ciepły i sympatyczny chłopak i mimo, ze jest mi strasznie smutno i czuje żal , ze tak wyszło to bardzo chce zeby był szczęsliwy, nie miałam tak wczesniej z nikim..może własnie w tym parku miało tak byc ze się spotkamy po takim czasie a ja odjechałam oczywiscie dalej zeby nie stanąc z nimi twarza w twarz bo bałam sie , ze zrobie czy powiem coś głupiego..
  4. nadi456

    ile czasu ??

    łudziłam się ze chciał miec kontakt bo jednak do związku dojrzał, no ale jak widac nie ze mna :(
  5. nadi456

    ile czasu ??

    faktycznie leżeli w miejscu gdzie nie było nikogo, reszta ludzi i cały tłum był dalej :( Myślałam, zeby do neigo napsiac cos..sama nie wiem co..Robiłam sobie nadzieje po tamtym ostatnim jego smsie :(
  6. nadi456

    ile czasu ??

    Te nasze wspolne spotkania były w tamtym roku, w tym nie widzieliśmy sie w ogole..Moze to tak miało byc że spotkamy sie w parku przez przypadek,a ja uciekłam zeby uniknac konfronatacji :( pękło mi serce i było mi strasznie przykro ze ich widze razem..
  7. nadi456

    ile czasu ??

    Ponad miesiąc temu napisał do mnie mężczyzna, którego poznałam w tamtym roku w sierpniu. Po kilku spotkaniach na których było fajnie uznał, że nie chce mne zwodzic i robic nadziei bo on nie chce związku (wymówka/pretekst/może faktycznie?) Od tamtej pory co jakiś czas wysyłał smsy, ale bardzo rzadko, kilka razy jak się upił. Nie pisałam do niego pierwsza a w czerwcu w tym roku znowu napisał. Pytał co u mnie a sam uznał, że u niego tak sobie. Byłam dobrej nadziei że jeszcze cos się rozkreci. w tamtym tygodniu spotkałam go przypadkiem w parku, nie widział mnie bo byłam na rowerze ale lezał na kocu obok dziewczyny jakiejs. Nie daje mi to spokoju czy mógl sie odezwac wtedy bo myslał o mnie, czy sie nudził , czy tą zna juz od dawna , czy moze dopiero poznał , no i czy mogłby sie juz w niej zakochac :( to lekko ponad miesiąc od tamtego smsa
  8. nadi456

    ile czasu ??

    Po jakim czasie facet zako...e sie w kobiecie? czy wystarczy miesiąc?
  9. nadi456

    randka z tindera

    Na razie mnie to jednak zabolało i odzywając się do neigo myslalabym o tym, co on sobie pomysli.Czy sie narzucam?czy będize mnie spławiac?czy w ogóle odpowie cokolwiek?po co zabiera mu czas skoro wyraźnie i dobitnie określił nasza relacje."że nie chce mi robi niewiadomo na co nadziei" W takiej sytuacji próby kontaktu z mojej strony uważam za narzucanie się i zawracanie głowy. Może ktoś miał podobną sytuację, że facet proponuje utrzymywac kontakt i jak to się potoczyło dalej?
  10. nadi456

    randka z tindera

    No i odezwał się do mnie.Wysłał smsa "czesc, zabolało pewnie troche ale wybacz. Za tydzien albo 2 by było gorzej". Oczywiscie wyjaśniłam, że obrazona nie jestem ,nie ma co tego drażyc, zostawmy to.A on z kolei przytaknął i zaczął dopytywac czy mam żal do niego. Co mogłam odpowiedziec? Oczywiście, ze nie moge miec żalu, żeby nie pokazac jak to mnie dotknęło, ze jest mi przykro i nie chcę zrobi z siebie ...ki pisząc prawdę, że oczywiscie że mnie zabolało i jak może wybrażac sobie ze jest inaczej. Nie pisałam juz nic do niego a pożnym wieczorem zobaczyłam, że juz mnie z tindera usunął. Moze i lepiej,nie bede sie w zdjecia wpatrywac :(
  11. nadi456

    randka z tindera

    tak ,jestem naiwną marzycielką, która się strasznie przywiązuje do ludzi :(
  12. nadi456

    randka z tindera

    Ja założyłam tam sobie profl na początku grudnia, juz w jakimś akcie desperacji po tym jak przestałam się spotykac z pewnym chłopakiem. Byłam negatywnie nastawiona ale znajomy przekonał mnie, że "miejsce jak miejsce i teraz większośc ludzi poznaje się przez internet". Z początku rozmawiałam z kilkoma mezczyznami, ktorzy wręcz wprost oświadczyli, że jestem inna bo z nimi rozmawiam i umiem napisac cos więcej niż jeden wyraz/tak/nie. Proponowali spotkania ale jeszcze wtedy nie byłam jakoś na to gotowa więc tamte znajomości się rozpadły. Po jakimś czasie miałam wrażenie , że obecnośc tam jest tlyko po to, żeby sobie podbic samoocenę ,sprawdzic ile bedize się miec PAR. Nie wychodziłam juz z inicjatywą rozmowy, zaczęłam czekac cierpliwie i zobaczyc co bedzie dalej. Po paru miesiącach odezwał się do mnie ów pan z tej nieszczęsnej drugiej randki. I on dla mnie był i jest bardzo sensowny.Wcześniej z nikim innym tak dobrze mi się nie rozmawiało. Dlatego tak drążę z tym pytaniem o to czy pisząc codziennie i utrzymując tak dobry kontakt jest się w stanie nagle wszystko urwac i się odciąc od kogoś o kim myślało się codziennie (skoro pisał to znaczy , ze myslał..)
  13. nadi456

    randka z tindera

    Masz rację.Dziękuję.
  14. nadi456

    randka z tindera

    dobrze, bo wiem na czym stoję, a przecież mógłby tak milczec jeszcze kilka dni, tydzień a ja bym się denerwowała i zastanawiała co się stało.Jednak jest mi przykro wciąz, przez jakiś czas uważałam, że mam wkońcu kogoś bliskiego a on z dani na dzień tą znajomośc odpuscił. Nie mam na co liczyc. Molziwe, ze pisał tez z innymi i już jest jakas następna
  15. nadi456

    randka z tindera

    Zdaję sobie sprawę, że pisanie i rozmowa na żywo to zupełnie co innego. Jednak rozmyslam nad tym, czy faceci tak dbając o kontakt czyli podtrzymując go codziennie , są w stanie tego zaprzestac ot tak zgodnie ze swoją decyzją.A pisało nam się bardzo dobrze, kontakt był super. Rozmowy na żywo też ok. Czy nie biorą pod uwagę, że moze 2 spotkania to mało, żeby poznac kogos i zobaczyc jak to się rozwinie. Jak szybko zako...ą się w takim razie faceci? czy zawsze po 2 spotkaniu juz to wiedza?To tlyko moje przemyślenia. Chyba szukam tutaj na siłe jakiejś nadziei i pocieszenia.
×