Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Abcdef

Zarejestrowani
  • Zawartość

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

28 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Też absolutnie nie uważam, że ma grube nogi, myślę że gdyby miała chudsze to wyglądałaby gorzej, jest po 30 i moim zdaniem od tego wieku w górę lepiej już mieć kilka kg za dużo niż za mało. Zgadzam się natomiast, że to że jest szczupła nie oznacza, że ma idealną sylwetkę. Wicka, też dziś odpaliłam na kilka sekund tego nowego bloga i nie mogłam patrzeć jak macha tymi rękami pokazując buty i chyba poszewkę, normalnie poczułam że te jej nerwy mi się udzielają. Mogłaby popracować na głosem i mową ciała, skoro się tak lubi rozwijać.
  2. Protip: przestań mi odpisywać, powinno pomóc. Ja tam się super bawię, dzięki
  3. Znam się głównie na branży IT, no i tam taka jest główna droga. W korpo pracowałam 4 lata zaraz po studiach, nic przyjemnego i nie chciałabym tam wrócić, ale wtedy to była najlepsza opcja.
  4. Nawet jako niedoszła propagandzistka lll Rzeszy lepiej bym tego nie ujęła Cieszę się, że się rozumiemy.
  5. Ale jak nie masz od rodziców kasy na start, to nie rozkręcisz własnego biznesu, nie mówiąc już o zdobyciu doświadczenia, więc w pewnych branżach ciężko znaleźć inną opcję. Smutne ale prawdziwe. Ewentualnie utkniesz w jakiejś małej januszowej firemce.
  6. Aha, czyli czekasz na piękność, która na Ciebie zarobi, upierze gacie i będzie podziwiać i kochać za to, że wbiłeś kolejnego levela w grze, podczas gdy ona gotowała obiad? Podobno cuda się zdarzają, więc życzę powodzenia i pozdrawiam
  7. Nie wiedziałam, że mam aż takiego skilla, łysy uju, dziękuję za komplement. Wejdź do pierwszej lepszej korpo, kancelarii prawnej, gabinetu dentystycznego czy gdziekolwiek, co najmniej 50% osób tam pracujących to kobiety, które jakoś nie leżą i nie czekają aż ktoś im coś da, tylko harują, bo mają ambicję i/lub wiedzą, że brak niezależności i opieranie się na chłopie może się skończyć bardzo źle. Od kobiet wymaga się urody, a od facetów zaradności i tyle, deal with it. Kiedyś zaradność oznaczała upolowanie mamuta, a teraz sukces zawodowy. I tak macie lepiej, bo nie z każdej kobiety da się zrobić miss, a do roboty może się zabrać każdy. Wierz mi lub nie, ale choćbym była spadkobierczynią fortuny Hiltonów i spała na pieniądzach, to nie zainteresowałabym się nierobem bez ambicji choćby nie wiem jak wyglądał, bo to jest po prostu niemęskie, a ja nie mam homo skłonności. Co do 18-latka to nie interesują mnie dzieci, ale nawet taki chłopak może już np dorabiać w wakacje robiąc małe strony internetowe albo pracując w barze, zamiast sępić kieszonkowe od rodziców i spać do południa. Nie chodzi o zarabianie milionów, tylko o mindset. Jeśli biologia Cię wkoorfia, to bardzo współczuję, bo od tego nie uciekniesz.
  8. A ty jakbyś miał do wyboru piękną i zgrabną, ale np słabo wykształconą kobietę lub taką o super charakterze i zdolnościach intelektualnych, ale nieładną i z dużą nadwagą, to którą byś wybrał? Bez sensu postawione pytanie, wiele kobiet nie tyle leci na kasę faceta, co na jego zaradność, siłę, zdolność do pokonywania trudności, zdecydowanie i energiczność - kasa to po prostu przyjemny skutek uboczny tych cech, które biologicznie są dla kobiet pociągające. Tak jak facet raczej nie zakocha się łatwo w brzydkiej i zaniedbanej lasce, tak kobieta raczej nie poleci na nieogarniętego nieroba - chyba że jest super przystojny albo ona super zdesperowana. Proste.
  9. To jeśli tak odebrałaś moje wpisy, to przepraszam, zupełnie nie chodziło mi o pokazanie "kim ja nie jestem", bo jestem zupełnie przeciętnie zarabiającą osobą, tyle tylko, że mój facet radzi sobie nieźle i dzięki niemu oraz kontaktom z mojej pracy zobaczyłam, jak żyją ludzie bardzo zamożni, przy których olfa to biedak - i oni właśnie nie obnoszą się z tym co mają, nie używają słowa "luksus" w odniesieniu do siebie, nie wyrażają się z pogardą o biedniejszych od siebie, wręcz przeciwnie, udzielają się charytatywnie itd. Gdybym ich nie znała to może też nabrałabym się na luksusowość olfy, bo np nie wyobrażam sobie kupowania torebki za 10k, zresztą niech tam sobie udaje luksusową, tylko wkurza mnie, że robi to, umniejszając innym i mając się za lepszą - podczas gdy wystarczy raz porozmawiać z kimś, kto żyje na poziomie do którego olfa aspiruje, żeby zobaczyć jaką ona odstawia ściemę i fuszerkę. Dlatego też radziłabym jej zdjąć z insta instrukcję jak robić research, bo jeśli jej widzki faktycznie dowiedzą się na czym polega życie - nawet nie w luksusie, tylko po prostu w finansowym komforcie - to raczej przestaną się nią "inspirować".
  10. Oczywiście że nie, tak jak nie wstyd ubierać się w tanich sieciówkach czy second handach czy robić zakupy w biedronce, normalna sprawa. Ja po prostu bardzo nie lubię olfy za pogardliwy stosunek do ludzi biedniejszych od niej (komentarze że plenerowe siłownie są dla bezdomnych, gadki o nieudacznikach ze średnią krajową, a już szczyt robienia z siebie damy gardzącej "gorszymi" prezentowała na live'ach z Majką, naprawdę taką arogancję jak tam rzadko się spotyka). Często też udowadniała swoją "ekskluzywność" pokazując maile, w których odrzucała propozycje współpracy, bo produkty były zbyt tanie albo krytykowała np Vogue za zamieszczanie reklam tańszych kosmetyków i ubrań. I nagle zachwala warty z 5zl kapelusz z obciachowo logowaną tasiemką i jakoś nie psuje to jej luksusowego i profesjonalnego wizerunku? Czy może nie zastosowała się do własnych rad z dzisiaj i nie zrobiła wcześniej odpowiedniego "researchu"?
  11. I jeszcze to reklamowanie Michaela Korsa (czy ona nie gardziła jego torebkami tak BTW?) i jego kapelusza z papieru i poliestru? W głupim Moliera mają Maison Michel ze szlachetniejszych materiałów, powinna iść i chociaż dotknąć, przekonałaby się, że różnica jest kolosalna. Albo niech nie gada o luksusie, no chyba że uważa że luksusem jest poliestrowa tasiemka z napisem Kors.
  12. Bo olfa ma ambicję nosić tylko rozmiar XS, zawsze to podkreśla opisując co ma na sobie. Olfa, protip: wyluzuj, wszyscy i tak widzą że jesteś szczupła. To, że w coś się mieścisz, nie oznacza jeszcze, że będzie to dobrze leżało. To, że coś nie pęka na tobie w szwach nie musi od razu oznaczać, że to styl oversize czy ten wyraźnie przerażający cię streetwear, serio.
  13. Pewnie niedługo zbledną, u mnie zawsze przez pierwsze dwa dni są za mocne, ale teraz wygląda niezbyt, przez te brwi prawie nie widać jej oczu. Normalna sprawa, ale taka perfekcjonistka powinna poczekać trochę, bo serio wygląda to niekorzystnie. Może ciemniejsza bluzka by to trochę zrównoważyła, a tak to są najpierw brwi, potem Olfa, a na końcu jej oczy
  14. Zapomniałaś o vifonach
  15. Na pewno, w większości tych "classy" stylówek pokazała się tylko raz i oddała, więc chyba nie są to aż takie must-have rzeczy dla eleganckich kobiet
×