Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Janna83

Zarejestrowani
  • Zawartość

    47
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

8 Neutral

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Rozmawiając ze znajomymi widzę że pojawiają się u nich różne wymagania względem wymarzonych partnerów. Poprzeczka ustawiona jest wysoko np: ma mieć dom, samochód, oszczędności, dobre ciało, musi być super kochankiem/ką. Szkoły nie wiadomo jakie pokończone, doświadczenie zawodowe takie i siakie... To może być rzeczywiście frustrujące. Bo wymagania to jedno, a życie i rzeczywistość to drugie. Nie na wszystko mamy zawsze wpływ. Jak np ukończyć świetną szkołę, jak ktoś w rodzinie musi się zajmować umierającym rodzicem? (przykład z mojego życia...) Ja faceta poznałam w liceum. Nie mieliśmy nic. Nawet szczególnie urodziwi nie byliśmy pewnie - patrząc na dzisiejsze standardy piękna. Zwyczajne zakochane dzieciaki. Nie mieliśmy żadnych wymagań względem siebie. żadnych standardów i nikogo do kogo moglibyśmy się porównywać. Byliśmy dla siebie pierwszymi kochankami. Do wszystkiego co mamy doszliśmy... razem. Czasem jedno z nas musiało przystopować i wtedy to drugie ciągnęło wszystko, a czasem odwrotnie. Przeszliśmy przez różne ciężkie choroby, wypadek (fuksem nie śmiertelny...), dzieci, emigrację, śmierć bliskich. Nigdy w życie nie patrzyliśmy jednak na siebie nawzajem pod kątem wymagań i oczekiwań. Wszystko co się przydarzało jednemu z nas to było wspólne doświadczenie i oboje z tym musieliśmy sobie radzić. To, że ktoś nie mógł teraz studiować tylko robić coś innego, a na studia poczekać to była wspólna decyzja a nie: "nie skończył szkoły, to za niskie standardy jak dla mnie". Czasem jak słucham opowieści koleżanek o facetach, których spotykają, którzy czasem "nie są w ich lidze" to jest mi ich wszystkich bardzo szkoda. Ten facet, czy kobieta może nie są w "tej" lidze z powodów na które nie mieli wpływu? Może nie mieli nigdy kogoś, kto byłby z nimi w gorszej chwili i pomagał wyjść na prostą? Mam wrażenie, że nie doceniamy szczenięcych miłości mówiąc: "Spokojnie, na miłość znajdziesz czas! Teraz się ucz, pracuj, zwiedzaj świat, inwestuj jak najwięcej w siebie!". Niestety POTEM czasem pojawia się problem Nie znam danych, nie wiem czy to rzeczywiście problem na jakąś znaczącą skalę. Po prostu kilka razy się z tym zetknęłam. Czy ktoś z Was ma podobne spostrzeżenia?
  2. Janna83

    Co oznacza słowo: "szacunek"?

    zastanawiam sie czego chciała ode mnie mama Mam wrażenie, że każdy to rozumie po swojemu
  3. no i bez kredytu łatwiej wyjechać za granicę dorobić, choćby na kilka lat
  4. Janna83

    Co oznacza słowo: "szacunek"?

    A co gry taka osoba wygłasza krzywdzące dla innych opinie (rasistowskie, homofobiczne itd) powołując się na własne poglądy? Ma prawo?
  5. Janna83

    Co oznacza słowo: "szacunek"?

    no ale co to znaczy ze "szanujesz". Jaka jest definicja tego słowa? Co robisz oakzując szacunek
  6. Janna83

    Co oznacza słowo: "szacunek"?

    Wygląda na to, że szacunek to są konkretne działania z naszej strony. Olewanie to wręcz okazywanie braku szacunku. Żeby kogoś szanować to trzeba się po prostu wysilić, poświęcić na to czas, energię ale też... zaprzeczyć swoim wartościom. Po co ktoś miałby to w ogóle robić? Chyba jedynie robią tak osoby, które mają mocny cel, chcą coś osiągnąć, a tym samym po prostu... manipulują.
  7. Janna83

    Co oznacza słowo: "szacunek"?

    zZnalazłam w jednym artykule takie wyjasnienie: "Szacunek polega na tym, że podchodzimy z dystansem do odmiennych opinii innych, z którymi niekoniecznie się zgadzamy. Okazywanie tej cechy pozwala nam wysłuchać innych bez osądzania ich wyborów i podejmowanych przez nich decyzji." Czyli cokolwiek ktos powie - bez względu jak bardzo się z tym nie zgadzamy, to nie wolno nam tego okazać. A wręcz przeciwnie. Najlepiej jeszcze im przyklasnąć. Nie wydaje mi się, że ktoś chciałby być w taki sposób "szanowany".
  8. szukam w necie i nie za bardzo mogęznaleźć. Na wikipedii tylko jakies jedno zdanie, w sjp tez.. Ostatnio moja mama na mnie nakrzyczała, że "mam jej okazywaćszacunek" i zastanawiam się co może mieć na myśli. Nie chciała mi powiedzieć
  9. Autorko, przypomnij sobie wasze rozstanie To ci przejdą sentymenty
  10. Janna83

    Doradzcie co byście zrobili

    no to jaki masz plan na razie?
  11. Po prostu jak chcesz uniknąć dziecka faceta zawsze z Wami to nie umawiaj się z facetem, który ma dzieci. Inaczej się nie da.
  12. Wasze nieporozumienia to jedno - nie jest najlepiej To, że mała jest niesamodzielna to tez trudno - nie twoja wina, nie jej wina, tylko jego. Natomiast to, że jak ona jest z wami i wtedy wszystko jest podporządkowane jej to niestety normalka w rodzinach: ojciec, matka i ich własne dzieci. Dzieci są wszędzie, nie wychowują same grzecznie w swoich pokoikach. Rodzicom to nie przeszkadza bo to ich wspólne, własne potomstwo. Rodzice chcą pobyć sami, wyjechać gdzieś bez dzieci? To jest wielka akcja, organizacja lub późno w nocy. Albo po prostu przy dzieciach. Nie zazdroszczę Ci twojej sytuacji, bo mimo, że to twoje mieszkanie to to ty jesteś tym "3" kołem u wozu
  13. Janna83

    Problemy w małżeństwie

    Jeżeli to co piszesz jest prawdą i rzeczywiście sama nie masz nic za uszami (a zazwyczaj każdy ma i to sporo) to... uciekałabym gdzie pieprz rośnie. Po co mi gnęba? Mam jedno życie.
×