Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Dziumdzik

Zarejestrowani
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Autorko, kiedy tak czytam o tych twoich problemach, to naprawde jakbym samą siebie słyszała, łącznie z tym, że brakowało mi dużej liczby osób na świeta itd. I tak jak Ci napisałam, mam to jakby za sobą, bo założyłam swoją rodzinę i na niej się skupiam. I Tobie radze to samo. Wyjść do ludzi, poznać faceta, może on będzie miał dużą rodzinę, a jesli nie, to tez się tym nie przejmować, tylko budowac relację z ukochana osobą. Poszukać też pasji, przyjaciół. Ja wywodzę się z licznej rodziny, tzn. mam wielu kuzynów, ciotki, wujków. Więc zaznałam tego poczucia przynalezności do dużej wspólnoty, choc okazjonalnie, nie na co dzień. Z częścią kuzynów utrzymuję bliskie relacje, więc to taka tez namiastka rodzeństwa. Część z nich to jedynacy, inny maja rodzeństwo, ale na przykład kiepskie relacje z nimi. Życie. W dzieciństwie miałam przyjaciółkę, a ona 4 lata młodszą siostrę. Jak ja jej zazdrościłam tej siostry. A ona jej nie cierpiała. Traktowała jak kule u nogi. Wiecznie sie kłóciły. I tak zostało do dziś. Maja sporadyczne relacje, ostatnio słyszałam, jak mówiła o swojej siostrze, że kontaltuje się z nią tylko wtedy, gdy potrzebuje pieniedzy. Patologia. A wiesz, czego mi tak kolezanka zazdrościła? Dziadków. Wujków i ciotek. Bo miałam ich dużo, a ona prawie w ogóle. Więc widzisz, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
  2. Cześć autorko jedynaczko! Jestes tu jeszcze? Ja tez jestem jedynaczką. też przezywałam podobne dylematy jak Ty, kiedy byłam w Twoim wieku. Najbardziej brakowało mi kogoś, kto bedzie rozumiał moja domową sytuacje, kto w podobny sposób bedzie troszczył się/martwił o rodziców itd. Momentami czułam sie cholernie samotna, aż bolało. Zmieniło sie to, kiedy urodziłam dzieci. Skupiłam sie na nich, poza tym były już inne spokrewnione istoty, dla których moi rodzice byli również bardzo ważni Myślę, że nigdy nie będe żałować, że nie ma rodzeństwa, bo to ogromna wartość, tak uważam (no chyba że z jakiegos powodu ludzie sie nienawidzą, ale to chyba sporadyczne przypadki). Ale nie niszczy mnie to już. Zorganizowałam sobie świat i jedynactwo już mnie nie boli. Jednak nadal są sytuacje, w których rodzeństwo, że tak powiem, by się przydało. No ale cóż. W każdym razie wiedz, że sa osoby, które Cię rozumieją
  3. Możesz napisać, jakie to były leki i jak długo je brałaś? Czy łykałaś je tylko wtedy, gdy źle się czułaś, czy regularnie?
  4. A jak czujesz się po tych lekach? Nie otępiają Cię? Czujesz się sobą? Nigdy nie brałam psychotropów i mam wielkie obawy, że mi zmienią osobowość, że nigdy już nie wrócę do siebie sprzed nerwicy.
  5. Hej, od kilku miesięcy męczy mnie nerwica. Spowodowała to pandemia i śmierć na covid przyjaciela. Od tamtej pory nie mogę dojść do siebie. Raz jest lepiej, raz gorzej, walczę na własną rękę, ale nie mija. Byłam ze 2 miesiące temu u lekarza, przepisał mi leki, ale boje się je brać. Wybieram się na psychoterapię, liczę, że pomoże. Podzielicie się swoimi historiami? Jakie mieliście/macie objawy, jak sobie radzicie/poradziliście. Dodam, że podobny epizod miałam 18 lat temu, pod wpływem poważnych zmian w życiu też przeturlała mnie nerwica, ale przeszła sama po kilku miesiącach. Teraz jestem zmaltretowana.
  6. A nie boisz się, że bez leków alergia się nasili i ostatecznie pojawi się astma?
  7. Cześć, jakie leki przyjmujecie na alergię wziewną, interesują mnie głównie trawy. Ja do tej pory brałam Allegre lub Aleric, bez recepty. W poniedziałek poszłam do alergologa i przepisał mi Clatrę, niby objawy ustępują, ale czuję się po niej dziwnie. Jakieś stany lękowe, poczucie, jakbym była pijana. Jak to wygląda u Was? Jak sobie radzicie?
  8. Bzdury to ty piszesz. Mam 3 dzieci, wszystkie ciąże ustrzelone w pierwszym planowanym cyklu, nigdy nie brałam tabletek anty. Cykle mam regularne, 30-dniowe.
  9. Ja pierwsze dziecko urodziłam, mając 29 lat, drugie i trzecie - 32. Kwas foliowy zaczęłam brać z miesiąc przed zajściem w pierwszą ciążę. Obie ciążę ustrzeliliśmy w pierwszym planowanym cyklu Pozdrawiam.
  10. Ale dlaczego się martwisz? Nie jesteś w ciąży. Nie możesz być. Cykl kobiecy składa się z kilku etapów, jednym z nich jest miesiączka, podczas której nie możesz zajść w ciążę. Kup sobie książkę "Sztuka planowania rodziny", naucz się swojego ciała, a nigdy nie będziesz zadawać takich pytań.
  11. Jeśli nie ma ograniczonych praw, to prawo ma. Przykro, że nie potraficie się porozumieć w sprawie dziecka, bo to ono jest najważniejsze. Tak bardzo się nienawidzicie, że nie możecie zrobić wspólnego przyjęcia?
  12. Nie, to tylko przypadek.
  13. Dziumdzik

    Owulacja

    11 marca czy pierwszego?
  14. Teraz są takie znieczulenia miejscowe, że po kiego grzyba narkoza. Naprawdę nie jesteś w stanie pokonać tego strachu? Po narkozie możesz mieć na przykład wymioty, wyplujesz wszystkie plomby i po co ci to
×