Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Has

Zarejestrowani
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Has

    Wspólnie zamieszanie

    No wiesz to jest początek naszej relacji. On jest dużo starszy ode mnie. Np. Wczoraj poznałam jego szwagra, a on powiedział że: ,, no poznałaś mojego szwagra, ostatnio brata i tak pomału ". Co do kluczy to do tej pory biło tak że mówił gdzie mam zostawić klucz jak zamknę, wiesz bo on o 7 do pracy a ja z synem jeszcze zostaliśmy. A dziś rano zaskoczył mnie tym że mam przypiąć do swoich kluczy.
  2. Has

    Wspólnie zamieszanie

    Dziękuję za odpowiedź. A co mam myśleć jak dzisiaj rano dał mi klucz do swojego domu żebym przypieła do swoich kluczy?
  3. Witam. Zapewne był już taki temat, jestem nowym użytkownikiem... jednak potrzebuje waszej porady. Tylko bardzo proszę nie oceniajcie mnie ani mojego związku. Jestem w związku od 3 miesięcy z dużo starszym mężczyzną ode mnie, dzieli nas 22 lata różnicy. Co prawda znamy się od ok 3 lat ale dopiero od niedawna jesteśmy ze sobą blisko. Na początku on przychodził do mnie na kawę, ja do niego itp. Co najmniej dwa razy w tygodniu zostawałam u niego na noc, rano wspólne śniadanie itp. Na początku naszej znajomości on od razu umożliwia mi swobody w kuchni u siebie w domu, często ja robię obiad a on pracuje w ogrodzie itp. Ponadto przemalował sypialnie, chciał żebym pomogła mu wybrać nowe firanki i zasłony pasujące do nowej sypialni. Po miesiącu kupił nowe meble do salonu w moim ulubionym stylu i żeby dopasować narożnik do nowych mebli zabrał mnie do zakładu żeby wybrać obicie do narożnika. Powiedział wtedy ,, ma być taki żebym dobrze się czuła i taki jaki ja chcę " ławę kawową kupił ten który mi się podobał itd. Któregoś dnia zapytałam się mu co Go tak wzięło na zmiany? Odpowiedział: ,, pojawiłaś się w moim życiu więc zmiany są potrzebne na lepsze " I tu kochani mam do Was pytanie. Czy te sygnały oznaczają to że on chce ze mną zamieszkać? Czy chce żebym przeprowadziła się do niego? Jak mam zrozumieć jego zachowanie? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
  4. Tak się składa że stało się, właśnie jesteśmy po poważnej rozmowie i ku waszemu zdziwieniu mój ukochany odwzajemnia moje uczucia. On dobrze wiedział że Go kocham i specjalnie tak mówił bo chciał usłyszeć ode mnie. Co do prezentów to chyba tego nie zrozumiecie bo niejeden młodszy chciałby mieć jego sposób myślenia. Małe prostowanie. Otóż tak jestem po rozwodzie i on też i właśnie dlatego rozumiemy się niemal bez słów. Zawsze byłam kobietą niezależną i mocno stępająca na ziemi, wiem czego chce od życia itd więc nie cieszą mnie dobra materialne bo stać mnie na moje zachcianki... prezenty chodzi tego typu że np oglądałam w sklepie świeczki do aromaterapii i do masażu ale nie byłam zdecydowana a na następny dzień idziemy zwyczajnie wybierać firanki do naszej sypialni, po czym jedziemy do niego ( tego nie było w planach) a tu nagle ma świeczkę którą chciałam kupić oczywiście on o tym nie wiedział nic. Wyszukana mała rzecz potrafi sprawić radość niż pierścionek z bryliantem który mam oczywiście sama sobie kupiłam. Widzę że większość z Was nie bardzo mnie zrozumiała ale to nic, dziękuje wszystkim i życzę udanych związków takich jak mnie spotkało
  5. Tak się składa że on nie zwrócił uwagę na wygląd wewnętrzny tylko to jaka jestem, nie jedna 60-tka chciała by mieć mój tok myślenia i tego jaka jestem, mimo że 60-latka ma bogate doświadczenie
  6. Wiek to tylko liczba, lepiej się czuję w jego towarzystwie niż w młodszym, który w głowie ma tylko jedno... po jego zachowaniu czasem myślę że on specjalnie tak mówi żebym to pierwsza wyznała mu uczucia... nawet postanowiliśmy że powiem jak się zakocham i on obiecał że też powie. Jak już mam odwagę żeby to powiedzieć to od razu włączą się czerwona lampka i przypominam właśnie to zdanie
  7. Dzień dobry. Kochane kobiety czy mieliście podobną sytuację jak Ja? Mam 35 lat, jestem po rozwodzie, kobieta po przejściach... od 3 lat facet 23 lata starszy ode mnie podrywał mnie i chciał się umówić... Ja ciągle uciekałam. Miesiąc temu postanowiłam dać szansę na nowy związek i umówiłam się na kolację, było oczywiście bajecznie. W pewnym momencie on chciał się wycofać ale nie z mojego powodu tylko blokada jego wieku... na następny dzień zmienił zdanie, przyjął moje zaproszenie i spotkaliśmy się u mnie. Od tamtej pory spotykamy się, on mnie odwiedza, rozmawiamy godzinami, jest nam obojga miło itp, on jest zafascynowany moją osobą, ciągle słyszę komplementy, patrzy na mnie jak w obrazek, przytula, całuje w rękę itp. Nie mówiąc o smsach i co wieczór dzwoni i długo rozmawiamy, mamy wspólne tematy... W każdy weekend zaprasza mnie do siebie i oczywiście razem śpimy w sypialni. W pierwszej kolejności pragnie mnie zaspokoić i to kilkakrotnie i na końcu dopiero myśli o sobie.... jest poprostu cudownie, rano śniadanie do łóżka itd. Dodam jeszcze że liczy się z moim zdaniem, daje mi wyszukane prezenty, cały czas dąży żeby bliżej mnie poznać, np nie mówiłam mu jakie są moje ulubione kolory a on wczoraj wymienił wszystkie itp. Jednak nie daje mi spokoju jedna rzecz. Otóż od początku znajomości powtarza jedno zdanie ,, tylko się nie zako... bo będziesz cierpieć " oczywiście wiele razy pytał mi się czy Go kocham? Ja nie odpowiadam bo nie chce żeby wiedział że się zakochałam co dziennie na wieczór piszemy, co dziennie rano on pierwszy wysyła wiadomość z kwiatem i całusem itp. Ponadto wczoraj powiedział mi że pragnie żebym co noc była koło niego. Wróciłam do domu a on wysyła mi zdjęcie łóżka że gdzie ja jestem i czemu nie z nim itd. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, kto miał podobną sytuację to proszę podziel się, a kto zamierza krytykować na temat wieku to wstrzymaj się proszę bo nie jeden 30 czy 40 latek chciałby być taki romantyczny dżentelmen jak on. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia
×