Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

_idontthinkso_

Zarejestrowani
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. _idontthinkso_

    Co zrobić, i jak?

    Nie będę się rozpisywać o wszystkich czynnikach, które na to wpłynęły, po prostu chcę przeprowadzić się do Poznania. Żeby nie było tak łatwo, do liceum idę dopiero za dwa lata, mieszkam tylko z mamą, dwie godziny od tego miasta, w malutkim mieście. Krótko mówiąc: poniemieckim wygwizdowiu. Zresztą nie tylko miasto mi przeszkadza: nie mam tutaj przyjaciół, wszyscy są tzw. prości. Mama daje radę, bo jako-tako się dostosowywuje, ale nie przepada za swoją pracą, i na pewno byłoby nam tam lepiej. Nie ma mowy o przeprowadzce z własnych środków. Zastanawiałam się nad totolotkiem, i prawdopodobnie spróbuję tam swojego szczęścia, ale dopiero w sierpniu, to mój szczęśliwy miesiąc. I tak naprawdę na tym kończą się moje pomysły, i zwracam się do was jak do ostatniej deski ratunku, ponieważ trochę est mihi cura futuri... P.S. Może jest to trochę dziwne, iż jako dziecko piszę coś na tym forum, ale... próbowałam na zapytaj, jednak wiemy jak jest na tej platformie...
  2. Nie będę się rozpisywać o wszystkich czynnikach, które na to wpłynęły, po prostu chcę przeprowadzić się do Poznania. Żeby nie było tak łatwo, do liceum idę dopiero za dwa lata, mieszkam tylko z mamą, dwie godziny od tego miasta, w malutkim mieście. Krótko mówiąc: poniemieckim wygwizdowiu. Zresztą nie tylko miasto mi przeszkadza: nie mam tutaj przyjaciół, wszyscy są tzw. prości. Mama daje radę, bo jako-tako się dostosowywuje, ale nie przepada za swoją pracą, i na pewno byłoby nam tam lepiej. Nie ma mowy o przeprowadzce z własnych środków. Zastanawiałam się nad totolotkiem, i prawdopodobnie spróbuję tam swojego szczęścia, ale dopiero w sierpniu, to mój szczęśliwy miesiąc. I tak naprawdę na tym kończą się moje pomysły, i zwracam się do was jak do ostatniej deski ratunku, ponieważ trochę est mihi cura futuri... P.S. Może jest to trochę dziwne, iż jako dziecko piszę coś na tym forum, ale... próbowałam na zapytaj, jednak wiemy jak jest na tej platformie...
  3. Witajcie! Mam pewien problem, dręczy mnie już od pewnego czasu, a mianowicie podoba mi się typ mężczyzny, jakim jest Legolas. Nie Orlando, tylko właśnie on. Nie mam dziesięciu lat, by snuć fanaberie o pięknych elfickich uszkach, itp. Po prostu chciałabym znaleźć sobie kogoś podobnego (jak znajdziecie, wysłać mi namiary XD). Wszystko byłoby OK, bo wkońcu każdy ma na świecie sobowtóra, ale czy Legolas też go ma? Wyobrazilam sobie dokładniej jak ma wyglądać, zmieniłam kilka szczegółów i chce tylko wiedzieć czy to jest możliwe . PS. Mieszkam w Polsce i osobiście wolałabym poznać Legolaso-podobnego (oh wow, co za nazwy) w takowym kraju, nie na końcu świata
×