Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ola2000

Zarejestrowani
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mam w rodzinie kuzynkę, którą zablokowałam w necie co prawda. Ogólnie to irytuje mnie jej zachowanie. Do tej pory się mnie tyle razy pytała, ile ja mam lat, kiedy się urodziłam, który z kuzynów, cioć, wujków ma ile lat. Jakby tego było mało to się pytała, ile siostra jego chrześniaka ma lat, ile jego tata, mama. Dziwne, że wie o chrześniaku, jego przybranej siostrze, a rodzonej nie. Przecież tyle razy tam była u nich to nic nie wie?! Rozumiem, że jakby widywała się z nimi tylko na mieście to mogłaby się pytać, ale, że już była w odwiedzinach to nic nie wie?! Pewnie celowi udaje, że nie wie kto ile ma lat, kiedy ma urodziny, bo wie, że dobrze się orientuje w tych sprawach i dlatego mnie wykorzystuje, tak ciocia m podsuwała. Nawet w internecie kiedyś się mnie pytała, czy depiluje się w miejscach intymnych, pocę się tam, jak bardzo się pocę pod pachami, przecież to są moje prywatne sprawy. O takich sprawach powinna gadać z mamą swoją, siostra starszą, albo bliskimi koleżankami. Kobieta lat 32 i się pyta o takie rzeczy, dziewczyny, która 21 lat kończy w styczniu?! O miesiączkę mnie w necie spowiadała, przecież to jest moja prywatna sprawa. Jakby tego mało było ona chciała wiedzieć czy z drugim mężem moja siostra cioteczna brała ślub cywilny czy kościelny, gdyż z poprzednim się rozwiodła. O sprawy rozwodowe, nie wypada się pytać, do mojej kuzynki nawet się pyta czy się dzieci spodziewa. Postanawiam się z nią nie widywać, jak ją zablokowałam mam spokój. Jak myślicie celowowo udaje, że nie wie kto ile z rodziny ma lat, kiedy się urodził, aby mnie wykorzystywać?
  2. Sprawa wygląda tak ostatnio z kuzynem pisałam co u niego słychać itd, chciał wiedzieć też co u mnie, jakich znajomych dotychczas poznałam na studiach i w akademiku. Później zapytał się mnie po raz któryś już czy współżyłam, mówię, że to są moje prywatne sprawy, nie mam ochoty się z tego spowiadać, nie obraź się. Mówił szkoda. Potem pyta a może ze mną chcesz sexu, a ja na to drukowanymi literami napisałam, że pewne tematy są dla mnie prywatne, jeśli ktoś mówi nie to znaczy, że jasny komunikat. Kiedyś to nawet pisał jeśli podobam ci się ja to powiedz może to się uda. Tak się zdenerwowałam, że bluźniłam pod nosem. Postanowiłam ignorować wiadomości od niego, ale ostatecznie go zablokowałam. Jeszcze nawet się pytał, którego aktora chciałabym poderwać ja mówię, że przecieś któryś mógłby być dla mnie tatą czy wujkiem, dziadkiem ze względu na wiek. Pomyślałam sobie, że może doniose do jego mamy o się dowie jakiego syna ma, ale już nie mam wiadomości od niego skoro go zablokowałam. Po drugie nie byłoby sensu donosić cioci o wszystkim. 28 lat ma kuzyn, a takie rzeczy pisze do mnie( 21 lat kończę w styczniu, za 3 miesiące). 28 latek do dziewczyny, w wieku prawie 21 lat pisze takie rzeczy?! Kiedyś do mnie pisał jeśli podobam ci się ja to powiedz, może kiedyś się uda. Powiedziałam mamie, że poskarżę się jego mamie, a mama mówiła nie byłoby sensu skarżyć cioci. Jego nr tel dodałam do czarnej listy. Jednak mimo blokady okazało się, że wiadomości od niego mam. Co robić? Kiedy cioci powiedzieć najlepiej? Kuzyn jest straszny, w genach ma chorobę psychiczną, po ojcu nierówno pod sufitem
  3. Rozpięta koszula( jednobarna, w kratę) + t shirt+ marynarka Koszula jednobarwna+ t shirt powinna być rozpięta z długim rękawem czy z podwiniętymi rękawami? Zwykle noszę koszulę jednobarwna z koszulką i podwiniętą rozpiętą Koszulę w kratę rozpiętą z koszulką czasami z długim czasem z podwiniętymi rękawem
  4. Ostatnio jak z akademika wychodziłam na test, za mną szedł chłopak powiedziałam mu cześć pierwsza, zaskoczony był i tak powiedział cześć, podjął rozmowę dokąd się wybieram, potem o jego imię się spytałam, skąd jest, potem ja mówiłam skąd jestem, chciał wiedzieć na jakich studiach jestem tak samo ja chciałam się dowiedzieć co będzie studiował, dopiero będzie zaczynać studia( rok młodszy ode mnie jest), ile osób jest u mnie na roku, dlaczego studia zaczęłam w tym mieście, mówił jaki sport go kręci, co ja robię w wolnych chwilach, też o sporcie mówiłam, mówił fajnie. Zaproponował, że odprowadzi mnie na przystanek tramwajowy, zgodziłam się, ucieliśmy pogawędkę o pandemii, limicie osób na imprezach, gdy okazało się, że zapomniałam maski to zaproponował, że wróci się ze mną do akademika, miłe ze strony nowego kolegi to było, dowiedziałam z jakich przedmiotów jest mocny( z matmy, a ja słaba, w sumie na chemii, która będę miała na 2 roku matmy będzie trochę), mówił, że miejsc tu nie zna, bo jest 1,5 tygodnia, zaproponowałam nowemu koledzie, może cię oprowadzę kiedyś, później powodzenia mi życzył na egzaminie, gdy wróciłam to spotkaliśmy się ponownie, ja wyrzucałam śmieci, podszedł do mnie chciał wiedzieć jak mi poszło( to miłe, że pamiętał), gdy jechaliśmy windą chciałam wiedzieć co porabiał to mówił gdzie był, ja też, dowiedziałam się w jakim pokoju mieszka, później musiałam wysiąść na swoim piętrze, kolega na swoim, powiedzieliśmy część sobie, musiał trochę się zdrzemnąć, a ja do siebie, bo musiałam spakować się do domu. Kontaktami na fb nie wymienialiśmy się, może dlatego, że ja musiałam wracać do domu, a kolega odpocząć chciał? Czy ta nowa znajomość wróży coś dobrego? Jeszcze nie wiadomo jak u mnie z zajęciami będzie w jakiej formie, a studia zaczynam dopiero przed 20.10, bo rekrutacja opóźniona była i sesja późno. Fajny ten kolega mi się wydaje, miło że tak się zachowywał
  5. Potrzebuję się rozpisać. Sesję zakończyłam pomyślnie, więc na 2 roku będę od października. Rodzice zadowoleni. Oczekuje, żeby tata zmienił nastawienie do mnie. Wiele razy mówił, że mam tylko na studiach siedzieć na tyłku i zakuwać, nigdzie nie wychodź, bo cie ktoś będzie zaczepiać, masz nie mieć znajomych, bo gdy będzie się odwiedzać, nie będzie czasu na naukę, tak samo mam zakaz poznawania na studiach chłopaka, bo może się dla mnie źle skończyć. Bo ojciec zaraz zakłada, że skończę jak kuzynki z naszej rodziny( jedna w wieku 16 lat zaszła w ciążę, druga w wieku 20 lat, a rodziców jednej i drugiej nie było stać na pomoc, aby pogodzić naukę z wychowaniem dzieci, więc musiały zostać w domu, albo kuzynkę mam, która przed ślubem mieszkała ze swoim partnerem, a obecnym mężem). Mama, ciocia, siostra, kuzynka mówią mi, że jeżeli naukę się właściwie pogodzi to się ma czas na zainteresowania, spotkania ze znajomymi, drugą połówką, a jeśli zupełnie się straci głowę dla faceta to nici z nauki. Albo po zdanym egzaminie odprężałam się oglądając film scifi, to tata wchodzi do pokoju i mówi, że te pierdoły oglądasz, mama mówi, co masz siedzieć i się tylko uczyć, przecież możesz filmy oglądać. Kiedyś miałam wolne oglądam film, jak tata wszedł była scena seksu to mówi po co to oglądasz, myśli, że nie powinnam tego oglądać ze względu na wiek( za 3 miesiące, w styczniu 21 lat mi stuknie), przecież jakbym miała niż 18 lat to rozumiem, ale w tym wieku już jestem pełnoletnia. Albo kolejną komedię romantyczną oglądam w wolny dzień to tata mówi takie filmy oglądasz o pornografii się tyle mówi gada, mówię nie podoba ci się to wyjdź, a tata jeszcze raz mi się postawisz to spuszczę ci lanie! Straszanie laniem to przecież przemoc fizyczna, szantaż, grozba, zabranianie kontaktu z ludźmi to przemoc psychiczna. Czy sprawę zgłosić do psychologa? Czy przenieść się teraz na studia do innego miasta( studiuje 90 km od swojego rodzinnego miasta) planuje się do Krakowa czy Wrocławia przenieść, czy czekać do zrobienia licencjatu i dopiero na magistra się przenieść? Proszę o pomoc, jest mi ciężko i źle. Z jednej strony tu gdzie studiuje poznałam fajnych ludzi, nawet tata jak wybierałam na studia to powiedział, że jeśli innego miasta nie wybierzesz niż to co jest 90 km od nas, to pasem ci przyrżnę przez głowę, lepiej będzie ci się myśleć! Oczekuje, żeby ojciec po tym jak zaliczyłam 1 rok zmienił swoje nastawienie do mnie, że nauki pilnuje, ale rozmowy z ludźmi i zainteresowania( filmy, książki) też są ważne dla mnie. Kto może mi pomóc?
  6. Bo od października na 2 roku będę miała wf, zastanawiam się pomiędzy piłką nożną( futsalem), siatkówką czy koszykówką. W tv nawet oglądałam wielkrotnie te mistrzostwa. Otóż piłka nożna jest ok, czasami z kuzynami grałam kiedy jechałam do nich w odwiedziny, jestem dziewczyną( więc stereotyp to już, że tylko chłopak gra w nogę). Siatkówka może być, na wf czy t w podstawówce, gim, szkole średniej bez przerwy miałam ją na wf( rzadziej kosza i nogę). Koszykówka fajna, z kuzynem grałam, gdy bywałam na zjazdach rodzinnych. Co polecacie z tych 3 dyscyplin?
  7. Jeśli chodzi o mnie to jestem na ochronie środowiska na 1 roku, część wykładową( kolokwium zadań) z podstaw statystyki zdałam, część ćwiczeniową, programowanie w aplikacji statistica, 2 terminy mi się nie powiodły, 3 termin mam niedługo. Czy można wziąść warunek z przedmiotu, który kończy się kolosem, a nie egzaminem? Proszę o pomoc
  8. Kolega, którego poznałam w akademiku, przyjął ode mnie zaproszenie na fb, rozmawialiśmy na fb ostatnio, okazało się, że w akademiku na 2 roku nie będzie mieszkał, tylko w mieszkaniu studenckim gdyż tu jest za drogo. Fajnie dogadywałam się z nim przed pandemią(okazało się, że lubimy te same filmy), teraz na fb zaprosił mnie do polubienia jakiejś strony, polubił moja relacje na fb. Więc jak mam dalej z nim utrzymywać kontakt, kiedyś mówił tuż przed wybuchem pandemii, że może razem wybierzemy się do kina, jak mam do niego pisać tak, aby nie pomyślał, że się narzucam, jak mu zaproponować wyjście( po koleżeńsku)?
  9. Ola2000

    Czy ojciec przesadza

    Zdałam 1 egzamin w sesji, postanowiłam, więc go uczcić, włączyłam film w tv, była przerwa na reklamę, ojciec wchodzi i mówi, co to za film, ja na to scifi, ojciec mówi czemu ty pierdoły oglądasz. Myślę sobie uważa, że jak w komediach romantycznych sceny sexu to pornografia, akurat dziewczynie co 21 lat skończy w styczniu takie rzeczy gada, przecież to sceny dla osób 18+, a już jestem w tej kategorii wiekowej. Mamie powiedziałam, a mama na to, ojciec tylko chce, abyś się uczyła, co nie możesz filmu obejrzeć. Tak ojciec uważa, że powinnam siedzieć i się uczyć, zabrania mi mieć znajomych na studiach( bo jeśli będę się z kimś spotykać to nie będzie czasu na naukę), chłopaka( na razie nie mam, może kiedyś, ale na oku mam kolegę co mi się podoba). Ojciec powinien się cieszyć, że córka ma zainteresowania( filmy, książki), że ma znajomych z roku i w akademicku( że ma do kogo się na studiach odezwać, będąc poza domem). Uważa, że jeśli kiedyś będę mieć faceta to nie będzie czasu na naukę, że źle skończę, przecież mama mi mówi, że wystarczy rozsądek, dobra organizacja czasu i będzie dobrze. Ojcu mówię o tym, a on nic, w szkole średniej mi nawet gadał, że skończę jak kuzynka z mojej rodziny, która w ciążę zaszła zaraz po maturze. Co raz częściej myślę, że skoro jestem na studiach dziennych to może w weekendy będę pracować, albo przenieść się do innego miasta na studia. Czy iść do psychologa?
  10. Mój kuzyn starszy 8 lat( 7,5 roku dokładnie) 28 lat ma, a moją kuzynkę( 32 lata)nękał w necie filmikiem o parkach penisów w korei, ona do niego nie wstyd wysyłać ci takie rzeczy, a on miał to gdzieś, ją zaczepiał o antykoncepcję, czy Twój mąż ją lubi stosować, nawet się jej pytał o depilację miejsc intymnych, wysłał jej ohydne afrykańskie powiedzenie, a do mnie z kolei się pytał czy długość penisa się dla mnie liczy, czy myślę, że ja jestem ładna, jeśli podobam ci się ja powiedz wprost może się to kiedyś uda( może to o sex chodziło), albo swoją mamę wywalił na fb ze znajomych, kuzynka zrozpaczona, że on w krakowie i wszędzie jeździ jak teraz pandemia, że nocuje u znajomych, on jest homoseksualistą, kuzynka przypuszcza że może z jakimś facetem mieszka, ale otwarcie tego nie mówi. Jeszcze ja zaczepił o sex oralny, mówił, że kiedyś uprawiał, kuzynka nie wierzyła mu do mnie też napisał o tym, ja zmieniłam szybko temat, albo wiele razy straszył samobójstwem, bo ma. Chorobę psychiczną. Ja już bezradna moja mama też, nawet już klnąc chce na kuzyna, kuzynka doradziła ze olać wiadomości od niego, a ona postanowiła, że jeśli zada jakieś pytanie to mu grzecznie kulturalnie dopowie. Ale z jednej strony facet za 2 lata 30 lat kończy to takie tematy go obchodzą, przecież to jest naruszanie prywatności, przecież to sa tematy do rozmowy z dziewczynami, a do tej kuzynki napisał, że jak to jest gdy kobieta ma miesiączkę, czy krew leci czy nie? Czy on posuwa się do przestępstwa, to już nękanie w necie? Proszę o pomoc. Kuzyn gada, że wolałby się nigdy nie narodzić, żałuję, że się urodził, albo, że zaliczenia na studiach nie mają znaczenia, że pamiętam o jego urodzinach, bo ambicje u niego doprowadziły do prób samobójczych. Jakby tego bylo mało ostatnio wysłał mi, że ma raka mózgu umiera, powiedział, kuzynka była w szoku, ja też, okazało się ze żartował ze nie ma raka bo kasy na płytę potrzebował, moja mama że takie rzeczy wymyśla, ale przeprosił kuzyn, jak mówiłam, że nie chce znajomości z jego kolegą, wolę kogoś w swoim wieku to dociekał kto to jest, przecież po co mam mówić mu kto mi się podoba. Jeszcze mówił kup moja książkę nie mam kasy mówię mu. Zażądał z toba bede pisać jeśli kupisz ode mnie książkę czy płytę, wcześniej mówiłam że nie, musi zrozumieć, że jak czegoś się ja nie chce to trzeba szanować, a nie stawiać ultimatum.
  11. 21 lat skończę w styczniu. Mama ciągle się czepia wszystkiego, tzn się pyta czemu w nowych krótkich spodenkach co kupiłam niedawno chodzę po domu, czemu nie chodzę w tych podartych( wcześniej się przetarły, chciałam zrobić dziurę po jednej i drugiej stronie, bo to jest modne), mówię jak będę miała ochotę to będę chodzić, a mama ciekawe kiedy. Mówiła czemu do sklepu wyszłam wczoraj tych co chodzę po domu, co za różnica sklep mamy pod nosem to mogę iść w domowych ciuchach, chyba, że dp miasta to nowsze spodnie mogę założyć. Jeszcze oskarżyła mnie, że zrobiłam dziurę w spodniach, przecież same się przetarły na początku roku w zimę i mówiłam, a mama, że nie mówiłam, oskarżyła mnie. Urządziła aferę, że pani od korków zapomniałam przesłać zagadnienia, a mówiła o tym. Powiedziałam zapomniałam, przecież tyle zajęć miałam online to zapomniałam przez to.
  12. Potrzebuję się dużo rozpisać. Kolega z akademika, podoba mi się owszem, koleguje się z nim, więc na razie nie chodzimy ze sobą, ale mi się podoba, bardzo go lubię. Jest fajny, poznałam go na siłowni w akademiku, pierwsza zagadywałam skąd jest, co studiuje, jest moim rówieśnikiem, rozmawialiśmy o przedmiotach, jakie on ma na medycynie, jakie ja na ochronie środowiska, potem pierwszy powiedział swoje imię, potem ja. Pytał się jak często ja chodzę na siłownię, gdy wychodził mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, pytał się na którym piętrze mieszkam, później poznałam jego zainteresowania jak gawędziliśmy przed akademikiem o zainteresowaniach, dowiedziałam się co on lubi. Jak wróciłam z kina, gdzie byłam z koleżanką to chciał wiedzieć na czym byłam, bo widzieliśmy się przed akademikiem, dowiedziałam się, że lubi te same filmy co ja, on na to może kiedyś razem się wybierzemy, ja na to bardzo chętnie, ale żeby nam pasowało później musiał się uczyć ja zjeść coś po kinie. Później nastąpił wybuch pandemii i musiałam wrócić do domu, nie spotkaliśmy się więc. Nie wymieniłam się z nim kontaktem, na fb nie mamy siebie w znajomych, ale nazwisko zdobyłam tylko na insta go zaobserwowałam, a na fb nie prosiłam ani on mnie. Co robić, tęsknię już za kolega, czekam do października na nowy rok akademicki. Czuje, że się zakochałam w koledze, co mam robić, czy jak mówił mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy i proponował kino to znaczy, że mnie lubi
  13. Ola2000

    Jestem zdołowana

    Mój problem opiera się na tym, że z mamą się pokłóciłam. Niby mam z nią dobry kontakt, że nie czepia się nauki, znajomych, kolegi, który mi się podoba. Ale dzisiaj zrobiła jazdę o to że źle przeliczyłam kiedy te dni mi wypadną, że kiedyś też tak samo mówiłam, że pomyliłam się zdarza się każdemu, ale teraz będę pamiętać jak i co, a mama nic. Pretensje zaraz, że takie podstawowe rzeczy i nic. Jeszcze powiedziała, że martwi się, że nie zdam sesji, bo przesunęli u mnie na studiach, że internet mnie obchodzi, fb, ale wczoraj przecież się uczyłam, dużo wcześniej mamie mówiłam, że ściągam zagadnienia na egzamin, że się uczyłam tego i tego a mama ok, ale później nic. Ma do mnie pretensje też o to, że mnie obchodzi co u kogo słychać, jak i co ale przecież to coś złego, że się pytam kogoś rzadko widuje, to nie mogę wiedzieć nic o kimś, mama nic jeszcze mówi, że mnie zawsze widzi z telefonem, ale przecież uczyłam się wczoraj i widziała co robi. Stawiałam się jej na wszelkie sposoby, że martwić się nie powinna, że nauki pilnuje, a mama, że moje zaufanie i szczerość do ciebie się zachwiewa chroniłam cie przed ojcem, a teraz boję się o sesję. Gdy powiedziałam po co mi mama głowę trujesz, a mama spieprzaj do pokoju! Dziewczynie, która 21 lat skończy w styczniu mówi się takie rzeczy. Zdołowana, płaczę, nie wiem czy cioci się wyżalić.
  14. Mam 20,5 roku studiuje 1 rok. Mieszkam w akademiku w dużym mieście, ale odkąd panuje pandemia jestem w rodzinnym mieście. Ojciec zabrania mi mieć znajomych na studiach, chłopaka, mówi, że jestem za młoda na chłopaka, że jak go będę miała nie będę miała czasu na naukę, zabrania mi mieć znajomych w akademiku, bo ja będę ich odwiedzać, oni mnie to nie będziemy mieć czasu na naukę. Mówił mi, że jak będę miała chłopaka to skończę jak kuzynki z naszej rodziny( jedna w wieku 16 lat urodziła syna, druga w wieku 20 lat, jeszcze są kuzynki które przed ślubem zaszły w ciążę, albo kuzynka, która przed ślubem mieszkała z partnerem, a swoim obecnym mężem). Mam kolegę z akademika na oku, który mi się podoba, na razie koleguje się z nim, więc nie jesteśmy parą( mama wie o tym i się nie czepia tego kolegi i znajomych, bo pokazałam jego zdjęcia, opowiadam dużo o nim mamie). Siostra też na luzie podchodzi jak mama do tych spraw. Poza tym mama, babcia, siostra, ciocia i kuzynki mi powtarzały zawsze, że jeśli ktoś jest właściwie zorganizowany to ma czas na hobby, naukę, spotkania ze znajomymi i z drugą połówką, ale jeśli zupełnie straci głowę dla drugiej połówki to nic dobrego, liczy się dobra organizacja czasy, rozsądek, samozaparcie. Ojciec jeszcze zakazuje mi oglądać komedii romantycznych ze względu na sceny seksu, kiedyś widzi, że oglądam jakiś film tego typu to mówi, że takie filmy oglądam, a o pornografii tyle się gada, postawiłam mu się nie podoba ci się to wyjdź, w filmie scena sexu, tata takie filmy oglądasz, a tata groził mi, że jeszcze raz się tak odezwę to mi spuści lanie, mama mówi jesteś dorosła to możesz oglądać tego typu filmy. Jak tacie powiedziałam, że z ciocia i jej wnukiem się na mieście widziałam to normalnie rozmawiałam, ciocia miała mnie przeprosić, bo wnuk mówi, że gorąco, a ojciec po co komuś zabierasz czas, musisz wyczuwać, bo ten mały powie rodzicom, że ja jestem klepa, ja postawiłam się ojcu co cię to obchodzi, co z tego, a ojciec wydarł się na mnie, rzucił we mnie torba cukierków i nią dostałam w czułe miejsce, byłam bliska płaczu, zwyzywał mnie od łobuzów, snopów, podleców, mama się dowiedziała od mnie co się stało, powiedziałam, że ojciec, a tata ja ci dam ojca tak się wtrąca, mama postawiła się za mną, mówiąc, że ja musiałam pogadać z ciocią, a nie ją omijać, a o ostatnia imprezę rodzinna się nie zdążyła ciocia spytać, bo wnuczek jej chciał do domu, a ojciec też się wydarł na mamę, mama do mnie na mnie się wyżywa teraz na ciebie, następnym razem nawet mu nie mów kogo widziałaś, o znajomych, koledze, który mi się podoba nie będę mu mówić tylko mamie. Mówiłam mamie, może do psychologa iść, a mama raczej nie, bo jakby tata musiał iść to nie będzie chciał. Tata myśli, że w związku sex się liczy, że zaraz zajdę w ciążę jak te kuzynki. Co robić, nie wiem czy mówić to mamie, ale mam takie myśli, żeby odciąć się od taty, mieć spokój od niego, bezradna już jestem. Proszę o pomoc, jest mi ciężko i źle. Już nie wiem co robić planuje mu się postawić, że go nie nawidzę, że szkoda, żeś mnie nie oddał do domu dziecka to byś nie musiał się za mnie wstydzić, nie zobaczę cie nigdy, itp. Ale chyba nie byłaby to dobra droga
  15. Potrzebuję się dużo rozpisać. Kolega z akademika, podoba mi się owszem, koleguje się z nim, więc na razie nie chodzimy ze sobą, ale mi się podoba, bardzo go lubię. Jest fajny, poznałam go na siłowni w akademiku, pierwsza zagadywałam skąd jest, co studiuje, jest moim rówieśnikiem, rozmawialiśmy o przedmiotach, jakie on ma na medycynie, jakie ja na ochronie środowiska, potem pierwszy powiedział swoje imię, potem ja. Pytał się jak często ja chodzę na siłownię, gdy wychodził mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, pytał się na którym piętrze mieszkam, później poznałam jego zainteresowania jak gawędziliśmy przed akademikiem o zainteresowaniach, dowiedziałam się co on lubi. Jak wróciłam z kina, gdzie byłam z koleżanką to chciał wiedzieć na czym byłam, bo widzieliśmy się przed akademikiem, dowiedziałam się, że lubi te same filmy co ja, on na to może kiedyś razem się wybierzemy, ja na to bardzo chętnie, ale żeby nam pasowało później musiał się uczyć ja zjeść coś po kinie. Później nastąpił wybuch pandemii i musiałam wrócić do domu, nie spotkaliśmy się więc. Nie wymieniłam się z nim kontaktem, na fb nie mamy siebie w znajomych, ale nazwisko zdobyłam tylko na insta go zaobserwowałam, a na fb nie prosiłam ani on mnie. Co robić, tęsknię już za kolega, czekam do października na nowy rok akademicki. Czuje, że się zakochałam w koledze, co mam robić, czy jak mówił mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy i proponował kino to znaczy, że mnie lubi
×