Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Gumisia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Pojechałam do brata, który był załamany po rozstaniu z dziewczyną. Nastąpiło to 2 tygodnie temu. Teraz mu przeszło, dowiedział się, że dziewczyna już ma nowego. Ja bym umierała w takiej sytuacji z tęsknoty, a on przestał się przejmować. Powiedział, że skoro dziewczyna po niecałych 2 tygodniach ma kogoś nowego, to szkoda mu tylko, że był z nią pół roku. Brat, pochodzimy z jednego domu, razem się wychowaliśmy, a on jest taki zimny.
  2. Dzisiaj zaprosiłam chłopaka na piwo. Zgodził się, ale myślał, że spotkamy się w restauracji. Poprawiłam go, żeby wpadł po prostu do mnie. Jak mógł to zrozumieć?
  3. Gumisia

    Chłopak się na mnie wkurzył :(

    Po prostu na początku pokazałam, że mi zależy i mógł to wykorzystać, moją słabość. Ale potem chciałam, żeby on się bardziej starał, ale on chciał się spotykać, a nie tylko pisać.
  4. Faktycznie olewałam go przez 2 tygodnie. W końcu napisał, że w takiej sytuacji pałeczka jest po mojej stronie. I teraz się nie odzywa. Czy się odezwie, czy jak jednak powinnam?
  5. Prawdziwy mężczyzna zawsze powinien mieć pomysł na drugą randkę, oczywiście w innym miejscu niż pierwsza.
  6. Gumisia

    Przestał się do mnie odzywać :(

    Najpierw pisał jak pisałam raz na 3 dni i wyglądało to tak, że raz on pisał, raz ja. Było mi tego za mało. Ale w zeszłym tygodniu, po mojej rozmowie z nim, zaczął pisać codziennie. Tylko jak piszemy, to nieraz od rana do północy. I było mi tego za dużo. On zawsze przerywa, ale ja jakoś nie umiem.
  7. Nie wiem, o co mu chodzi. Na początek kontaktował się ze mną mniej więcej co 3 dni. Obraziłam się, że traktuje mnie jak znajomą, a nie przyszłą dziewczynę. Od tego momentu pisał codziennie. Ale po tygodniu napisałam mu, że potrzebuję trochę przestrzeni, bo się duszę. Nie obraził się, podziękował, napisał tylko "miłego dnia" i od trzech dni zero kontaktu. Ale jest dostępny na facebooku.
  8. Spotkałam się z nim kilka razy przed epidemią, teraz on chciałby spotkać się chociaż na spacer. Nie lubię rozmawiać przez telefon, ale trochę przymusił i dwa razy rozmawialiśmy, ponad 3 godziny. Ale piszemy dość sporo. Tylko, że raz jest bardzo miły, jakby zupełnie zakochany. Innym razem potrafi być delikatnie uszczypliwy, tak przetaczając moje słowa, jakby mi tylko zależało na seksie. Ale robi to jakoś tak, że nie napisze wprost tylko zmienia znaczenie moich słów. Jak myślicie, do czego to może prowadzić? Jak powinnam się teraz zachowywać? No i jeszcze ważne, mamy po 30 lat!
×