Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sylwia1991

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1058
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

208 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

2140 wyświetleń profilu
  1. Sylwia1991

    Mąż zmienił się strasznie pomocy

    To jest dorosły facet, więc sam się zmienił. Tak mu było wygodniej, czy z głupoty, czy z towarzystwa. On traktuje cię jak g*ówno, ty godzisz się na to i starasz się zrozumieć skąd to się wzięło. Jesteś jeszcze młoda-zostaw go.
  2. Nie lepiej pena odgryźć temu, co na to dziecko nie chce dawać hajsu?
  3. Ja na szczęście się nie czepiam tego, że ktoś ma trawnik i go kosi. Ma takie prawo. Za to znam ból hałaśliwych sąsiadów. Kilka razy zwracaliśmy uwagę, az pewnego dnia w nocy przyjechali panowie policjanci i wlepili mandacik. Od tego czasu jest cisza
  4. Sylwia1991

    Coraz poważniej myślę o rozwodzie

    Dlaczego ostra? Mężczyzna nie docenia swojej żony, bo seks nie jest taki jak kiedyś. No i nie ma wspólnych zainteresowań. A i jeszcze tylko syn ich łączy. Otoz- po 10 czy więcej latach seks nie jest taki jak kiedyś. Nie ma co zaklinać rzeczywistości, tylko podejść do tematu z dojrzałością. On powinien sobie zadać trud, aby się dowiedzieć dlaczego tak jest a nie od razu się rozwodzić. Mało jest par, które mają wspólne zainteresowania. Może kobieta przekwita? Może to antykoncepcja, albo po ciąży jest tak pokiereszowana że nie znajduje w tym przyjemności? Powody mogą być różne. Może być też tak, że po tylu latach pani nie będzie nadskakiwać jakiemuś menago z korpo=) Nic ich nie łączy? A te wspólne lata? Znajomi, rodzina, ten czas który poświęcili na budowanie majątku? Dla mnie takie rzeczy mają wartość i NIGDY bym nie zostawiła kogoś po tylu latach tylko dlatego, że w łóżku nie ma już ognia. Czy mężczyzna powinien mieć pieniądze? Tak. Zwłaszcza jak jest po 40stce i liczy na młoda, bezdzietna, gorąca, mądra i piękna. No chyba że chce być przyjacielem. Kolejna sprawa- jak się nie ma co do gara włożyć, a standard życia leci na łeb na szyję to i miłość więdnie. Zwłaszcza z nową i młoda partnerka, której zdecydowanie łatwiej jest znaleźć Młodszego faceta który nie oddaje części pieniędzy na alimenty.
  5. Sylwia1991

    Coraz poważniej myślę o rozwodzie

    ja nie osadzam, ale zanim mężczyzna pomyśli o rozwalniu sobie związku, który budował przez lata, to powinien sobie zdawać sprawę z konsekwencji. Ja bym miała pretensje i nieciekawie bym się czuła, gdyby partner spotykał się z była z którą spolkowal przez lata, a to jest nieuniknione jak ma się dziecko. Prawda jest brutalna, taki korposzczurek jak się rozliczy z żoną, wezmie nowy kredyt na dom, zapłaci alimenty, zadba o dziecko to już nie jest facetem z kasą, jest o połowę biedniejszy. Młoda nie będzie chciała starego z tzw. klasy średniej. Tutaj ewidentnie widać kryzys wieku średniego. No i takich historii jest mnóstwo, że po 40 jak się już chłop dorobił to zmienia kobietę na młodsza. Kilka lat użyje życia a później robi się z niego taki Dziad.
  6. Sylwia1991

    Coraz poważniej myślę o rozwodzie

    Zrobisz jak zechcesz, póki co z twojej wypowiedzi wynika, że jesteś zawiedziony żona. Bo nie cieszy się z twojego towarzystwa, a seks jest tylko przyzwyczajeniem, no i nie macie wspólnych zainteresowań. Tylko że w związku są dwie osoby, a nie jedna. Warto zacząć od refleksji, dlaczego się od siebie oddaliliście. A może sam też się nie starałeś? Oczywiście że możesz szukać innej kobiety, ale piszesz o tym tak, jakby nowy związek był remedium na całe zło. Znajdziesz młoda i piękna, może bezdzietna-bedzie miała pretensje że jesteś jednym butem w starym związku. Byla żona zawsze w jakiś sposób będzie w twoim życiu, a wiele kobiet ma z tym problem. Zawsze też możesz szukać kogoś z podobnymi doświadczeniami, ale panie z dziećmi chcą aby ich nowy partner dokładał się na nieswoje dziecko. Będziesz więc bulił na cudze i własne. A dodatkowo spotykał kogoś kto przez wiele lat grzmocil twoja nowa partnerkę i spłodził dziecko. Mnie by było mimo wszystko szkoda tych wszystkich lat z kimś.
  7. Też to znam:( Czasem jedynie mnie łapie jakiś smutek jak widzę, że ktoś miał normalnie no ale tego już się zmienić nie da. Domyślam się że małżonek nie jest zadowolony z tego, że jego syn dostaje spadek. Nie daj wam tego odebrać.
  8. Ja pokutuję za błędy nieciekawych starych. Składam na wkład własny, aby mieć rozsądną ratę kredytu w stolicy- sporo brakuje. Tymczasem postanowiono mnie wydziedziczyć i nie dostanę ani grosza z domu rodzinnego. Już pomijam że miałam ch*ujowe dzieciństwo, a teraz ani pieniędzy z tego nie będzie. Składanie szło by lepiej, gdyby moi starzy czymkolwiek się przejmowali jak byłam dzieckiem. Leczenie ortodontyczne przerwane jak tylko nie miałam króliczych zębów (za szybko)- a zatem teraz chcąc mieć super zęby potrzebuje 15 tys, w tym roku wydałam 10. Zbliżam się do końca. Podobnie z wzrokiem- też przerwano terapie w dzieciństwie bo stara wolała jarać faje w domu: nie mam widzenia obuocznego. To nie kalectwo ale zawsze będę widzieć sporo słabiej. Nie da się tego naprawić za bardzo. Partnera na szczęście mam super, ale on też ma taką rodzinę jak ja. W sumie więc oboje nie mamy korzeni, ale pomocy znikąd.
  9. Kurde, aż się przykro czyta:(
  10. Sylwia1991

    Co mam zrobić w tej sytuacji?

    Miłego:)
  11. Sylwia1991

    Co mam zrobić w tej sytuacji?

    To było podlizywanie się w moim wykonaniu:)
  12. Sylwia1991

    Co mam zrobić w tej sytuacji?

    Chociaż faktycznie jestem czasem zbyt radykalna, ale to dlatego że wcześnie się usamodzielniłam i musiałam ponosić konsekwencję swojej- kiedyś- głupoty. Dziś bym po prostu nie traciła czasu na niezdecydowanego chłopaka, ani nie uganiała się za nikim. Sprawdziłam ten sposób i w 9 na 10 przypadków zostałam zrobiona w ch...
×