Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Teery

Zarejestrowani
  • Zawartość

    199
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Teery

    WYJĄCE 50-TKI DIETA I PLOTECZKI

    Cześć Kobietki, mogę do Was dołączyć? Widzę, że wspieracie się w walce o lepszą sylwetkę, a mnie wsparcie jest bardzo potrzebne, bo o motywację trudno. Dzisiaj rano waga pokazała 69,1 kg, mój cel to 4 kg do zrzutu, niby niewiele, ale i tak ciężko.
  2. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Cześć Dziewczyny, Pisałam tu jakiś czas temu, może niektóre z Was mnie pamiętają. U mnie waga skakała, raz więcej, raz mniej, ostatnio niestety coraz więcej. W piątek zważyłam się po dłuższej przerwie i na wadze 69 kg Zaskoczyło mnie to, bo nie widzę tego przyrostu wagi, poza tym spokojnie mieszczę się w rzeczy, które kupiłam kilka kg temu. No ale ta waga jest za wysoka i wracam do diety. Chciałabym zrzucić 4 kg do końca listopada, to chyba realny cel. Potrzebuję motywacji, więc wracam jak córka marnotrawna
  3. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Może to był inny blog, bo w tej chwili nie potrafię tego znaleźć. Przede wszystkim różnica objętości mięśni i tłuszczu wynosi tylko ok. 15%, więc aż taka duża nie jest. Nie wiem, jak miałabym rozumieć, że waga stoi w miejscu a chudnę. Czyli w tygodniu straciłam pół kg tłuszczu i zbudowałam pół kg mięśni? Przecież to absurd. Maksymalna ilość masy mięśniowej, którą można zbudować w miesiącu to 1 kg. Ale potrzebne są 3 warunki - perfekcyjnie ułożony trening siłowy, perfekcyjnie dobrane wartości mikroskładników oraz rzecz dla nas nie do przeskoczenia - trzeba być mężczyzną. Kobieta, która sobie 2 razy w tygodniu poskaczę na zumbie, tego nie zrobi. Owszem, jest zjawisko rekompozycji, jednak spora część badaczy kwestionuje możliwość równoczesnej budowy mięśni i redukcji tłuszczu. To raczej zachodzi naprzemiennie w następujących po sobie krótkich okresach. Problemem tej tematyki jest to, że w sieci jest mnóstwo sprzecznych ze sobą informacji
  4. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Dziewczyny, jak podajecie wagę, to piszcie o ile mniej (więcej nie zakładam)
  5. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Cześć U mnie wczoraj jedzenia nie było bardzo dużo, ale sporo słodyczy. Rano pojechałam morsować, wydaje mi się, że już mogę dłużej wysiedzieć w wodzie. Było tak zimno, że po zdjęciu zamarzały buty i stroje. Wszystko sztywne. Po południu trochę się ociepliło, przebiegłam 7 km, ale czas fatalny. Pocieszam się, że to przez śnieg. U nas w pracy była jakaś awaria pieca i znów jest zimno. Jak przemarznę, to potem długo nie umiem się rozgrzać. Na śniadanie owsianka z suszoną żurawiną, potem serek wiejski i owoce. Na obiad reszta curry z warzyw i ryby. Miłego dnia
  6. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Z tym mitem bardzo fajnie rozprawia się autorka bloga "codziennie fit". Polecam i to nie tylko ten wpis.
  7. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Cześć U mnie piątek był fatalny, bo po południu dosłownie odcięło mi dopływ energii, nie ćwiczyłam, za to zjadłam sporo. Za to dzisiaj po 10 godzinach snu obudziłam się jak nowo narodzona. Nasz plan biegówkowy nie wypalił, bo więcej osób wpadło na ten pomysł i zabrakło butów. Poszliśmy więc na spacer i zaliczyliśmy prawie 20 km. Wywiało nas i musieliśmy miejscami brnąć przez kopny śnieg. Potem zrobiłam sobie 2 zestawy T 25 focus, które miałam zrobić w piątek. Jutro chyba nie wstanę z łóżka. Z jedzeniem średnio, zjadłam 4 małe kanapki, 4 mandarynki i banana, na obiadokolacje 3 sajgonki, a potem piwo i trochę orzeszków ziemnych. Spaliłam jednak tyle kalorii, że nie mam wyrzutów sumienia. Miłego wieczoru
  8. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Mamo, z wypożyczalni i tu jest problem, bo one są bardzo długie i nie mieszczą się do samochodu. Musiałabym odkręcić bagażnik na rowery i przykręcić na narty, a nie chce mi się. Na szczęście ta wypożyczalnia jest dość blisko terenów, gdzie można pobiegać, a w tych butach chyba da się normalnie chodzić.
  9. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Ja przed odchudzaniem nie mierzyłam się. Nie przemawia do mnie, że waga stoi a i tak się chudnie. Na jakiej zasadzie? Zimne prysznice brałam od marca do września. Wtedy mój organizm uznał, że dostaję za mało jedzenia i nie będzie go marnował na grzanie. Było mi wiecznie zimno, a po takim prysznicu nie mogłam się rozgrzać do połowy nocy. Teraz nie chce mi się do tego wracać, jedynie kąpię się w lekko ciepła wodzie.
  10. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Hejka Gratuluję wszystkim spadku wagi. U mnie na wadze 65,65 kg czyli o 0,6 kg mniej. Bardzo mnie to cieszy, bo zakładałam spadek pół kg tygodniowo. Wczoraj wyszło niecałe 1600 kalorii, zaliczyłam też kolejny zestaw T25 focus, sporo na brzuch, oj ciężko było. Dzisiaj zgodnie z grafikiem powinnam zrobić 2 rundy, ale jeszcze nie wiem, co będę robić. Do jedzenia jak zwykle owsianka, na drugie pomidorki daktylowe, na obiad będzie wczorajsze curry, ale dorzucę do niego rybę. Śnieg pokrzyżował nam plany rowerowe, więc chcieliśmy w sobotę pobiegać na biegówkach. Mam nadzieję, że wypali. IleOnka, moje rany cięte po morsowanie zmieniły się w paskudne siniaki. W środę nie było zdradliwych kawałków, więc obyło się bez kontuzji.
  11. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Nie widzę, ale to dopiero 3 razy. Na wiosnę zaczęłam brać zimny prysznic, to efekty na udach miałam po 2 tygodniach. Przeczytałam gdzieś, że super efekty daje olejek busajna, ale po pierwsze jest dość drogi, a po drugie efekty są dopiero po 2-3 miesiącach.
  12. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Cześć Wczoraj nie poszłam biegać, zamiast tego pojechałam morsować. Dziwne uczucie, kiedy śnieg pada na gołe ramiona. Po powrocie zjadłabym przysłowiowego konia z kopytami, ale najpierw postanowiłam poćwiczyć. Jak już poćwiczyłam i wzięłam prysznic, to zrobiło się późno i tylko wypiłam filiżankę maślanki. Ćwiczyło mi się bardzo źle, bo było dużo w desce i dziwaczne pompki, a ja nie ćwiczyłam porządnie od zamknięcia siłowni. Kilka razy zrobiłam wersję uproszczoną, a kilka razy część odpuściłam. Wyszło mi 911 kalorii plus zupa z dyni z grzankami. Dzisiaj owsianka, sałatka z ogórkiem, papryką i ciecierzycą, na obiad curry z dyni, kalafiora i ciecierzyca, na kolację pewnie będzie maślanka. Chciałabym pobiegać póki nie ma ostrych mrozów, ale mam trochę rzeczy do pozałatwiania i nie wiem czy zdążę. Staram się wyjść do 18, bo później jest zupełnie pusto na ulicach i czuję się niepewnie. U nas prószy śnieg, w nocy też dość mocno padało. Mam nadzieję, że te ostre mrozy jednak nie przyjdą. Miłego dnia
  13. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Niestety nie mam pomysłu, co mogłoby pasować do krewetek. Z resztą sałatki nie są moją mocną stroną. U nas cały czas pada. Samochód pewnie zmienił się w bałwana, ale pocieszam się, że przynajmniej się ogrzeję. Mam zamiar upolować w aldi spodnie dresowe, ciekawe czy coś będzie.
  14. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Chyba wszystkim brakowało śniegu, bo raczej nie słyszę marudzenia. Jaśminko, ja bardzo lubię sport, choć takie dywanówki mniej. Brakuje mi tenisa i porządnych ćwiczeń że sprzętem
  15. Teery

    Dieta mż zapraszam nowy wątek

    Cześć U nas też zima, na dodatek w pracy robią coś z instalacją i nie ma ogrzewania. Grzeję klimą, ale i tak jest bardzo zimno. Wczoraj poćwiczyłam T25 focus i 45 minut na steperze. Kalorii zjadłam niecałe 1300 plus zupę dyniową z grzankami, której nie potrafię oszacować, ale fitatu pokazała, że mogę zjeść ponad 2 tysiące, więc chyba się zmieściłam w limicie. Jedzenie takie samo jak wczoraj. Wieczorem chyba pójdę pobiegać, żeby codziennie nie skakać sąsiadce po głowie. Zobaczę, jak się zmieszczę z czasem.
×