Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Hhg

Zarejestrowani
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. 1. Pedagog przyszła po mnie żeby sprawdzić oceny jeszcze ich nie zobaczyła ale od razu mówi wiem że dobrze nie jest. Miałam w tedy średnią ocen 4.0. 2. Pan od angielskiego powiedział mi że mam słabą pamięć słabe oceny i spytał się po co przyszłam do szkoły. 3. Pani od niemieckiego powiedziała mi że ja nie skończę tej szkoły. 4. Pani od polskiego spytała kolegę ile jest nas w klasie i powiedziała oczywiście nie wiesz więc spytała mnie i powiedziała widzisz to nawet ona wie. 5. Byłam zagrożona z polskiego w 1 technikum więc mama zadzwoniła do szkoły i pani zapytała się czy nie mam orzeczenia oczywiście mam papier o dysleksji. Pani powiedziała że lepiej żebym go miała w szkole to będzie mi lżej. Oczywiście pomógł mi tylko raz bo jak polonistyka to przeczytała to nie dała mi 1 ale teraz jest dokładnie tak jak było i wcale nie jest mi lżej. A wychowawczyni jeszcze kłamie że mam łatwiejsze sprawdziany a to nie prawda bo wiem że dostaje to samo co wszyscy. 6. Wychowawczyni powiedziała że oceny mam takie jakie mam i lepszych mieć nie będę i na wywiadówce powiedziała to samo. Miałam w tedy słabe oceny ale wystarczające żeby przejść.
  2. Moja córka po skończeniu 12 lat miała nagłe napady kaszlu. Na początku objawiało się to tak że 2 czy 3 razy na rok nagle zaczynała kaszleć i nie mogła przestać. Teraz po 2 latach są takie 2 czasami 3 miesiące w roku kiedy ciągle kaszle ale nie już w taki sposób że kaszel napada ją nagle i nie może przestać tylko tak co parę minut czasami co 2 czy 4 godziny. Mówi że gdy zaczyna kaszleć to czuje łaskotki w gardle. Po prostu ją łaskocze w gardle a dusi się tak jakby nie wiadomo co się działo. Ciągle chodę do lekarza z tym jej kaszlem i nic nie pomoga. Lekarz daje jej tabletki na alergie które tylko trochę pomagają. Teraz znowu ją to nabiera. Dla niej to jest bardzo męczące.
  3. Napewno głaskanie po główce jej nie pomoże ale fala komentarzy która pokazuje jak autorka jest nieodpowiedzialna, mało myślna itd też jej nic nie da. Właśnie do pierwszego dziecka nic ona nie czuje i to nie jest wystarczające żeby trochę jej współczuć? Sama urodziłam dziecko gdy miałam 18 lat i też bardzo tego nie chciałam ale gdy je zobaczyłam to czułam że już w życiu nikomu go nie oddam. Jedyne co mnie dziwi to jak po pierwszej wpadce nadal można się było nie zabezpieczyć.
  4. Autorko sama urodziłam dziecko w wieku 18 lat i też bardzo tego nie chciałam ale gdy je zobaczyłam to czułam że już w życiu nikomu go nie oddam. Myślę że jak zaczniesz zajmować się własnym dzieckiem to takie uczucie też do ciebie po czasie przyjdzie. Po za tym rozumie że w wieku 19 lat sama możesz sobie nie poradzić z dziećmi ale ty też na tyle ile możesz się nimi opiekuj. Jednak trochę mnie dziwi jak po pierwszej wpadce nadal można się było nie zabezpieczyć.
×