Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rakshesha

Zarejestrowani
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Zdecydowanie twoja rada mi najbardziej pomogła hah!
  2. Przeczytaj moje pierwsze zdanie jest odpowiedzą na twoje drugie . Uwierz mi próbowałam z nim rozmawiać ogrom razy , ale myślisz że pisałbym tu na forum cokolwiek jak by ta rozmowa coś dała? Przede wszystkim napisałam to bo chciałam dowiedzieć się czy ktoś miał tak samo jak ja i ci zrobił , co z tego wyszło i czy było lepiej lub gorzej . Myślę że czas uświadomił go że ja już będę zawsze , i nie musi się o mnie jakoś martwić .
  3. Jestem jeszcze na poziomie edukacji , dlatego też siedzę w domu przez wirusa , on pracuje . Siedzę w domu maluje , opiekuje się zwierzętami i pomagam w domu , dużo spędzam czasu na lekcjach , norą nazywa mój pokój .
  4. Problem w tym że on taki nie był , nie dawno( parę mc ) przejmował się moimi słowami i mnie słuchał , a teraz jakbym mówiła do ściany
  5. ŻEBY TO RAZ ! właśnie oto chodzi że nie wiem czemu nagle moje słowa są dla niego wiatrem .
  6. Prawda , nie mam pojęcia czy dam radę dłużej , a szkoda...
  7. Na lepsze jutro na pewno , zawsze jestem wesoła osobą , lubię się uśmiechać i żartować . Ale gdy on dzwoni i marudzi to już mi się nie chce nic .
  8. Czytam twoją odpowiedź któryś już raz , zastanawiam się właśnie czy on wgl mnie szanuje . JAK osoba która tak się we mnie zabujała przez 3 lata gadała że mną przez telefon przyjeżdżała , była miła i czuła , a przede wszystkim mnie wspierała co jest cholernie ważne bo nie czułam się sama , nagle coś takiego robi ? Tam ktoś napisał że on mnie nie kocha , ale problem zaczął się niedawno , moje pytanie to dlaczego i czy można temu zaradzić
  9. Hmm, wiesz ... Napisałam to bo tak naprawdę nie mam komu tego powiedzieć że jest źle itp . Ale dzięki za radę
  10. Hej , muszę się wygadać. Jestem z chłopakiem od 4 lat (w sierpniu nam minie ) jestem młoda. Od jakiegoś czasu wszystko co do niego mówię , nie bierze na poważnie , tylko wzdycha albo mówi - Jezu przesadzasz , i tak w kółko . Teraz przez tydzień ani razu nie był dla mnie jakiś "uczuciowy " nie powiedział do mnie kocham cię czy nawet mua , to mnie rani . Wkurzam się , bo ja tylko chce uwagi czy chociażby sympatii i uczucia , tak robią pary . Q nocy gadamy przez telefon , mówi mu co dzisiaj go denerwowało i ciągle o sobie gada, a najlepsze jest to że jak się mnie spyta jak mi minął dzień to cokolwiek bym nie powiedziała nazywa mnie leniem , ja nic o życiu nie wiem tylko siedzę w tej noże . Ciężko mi jest naprawdę. Nie z liczę tego ile razy było mi przykro że on mnie nie rozumie , kiedy mówię mu że mam dość jego zachowania i że z nim zerwę , to jakby to co powiedziałabym nie istniało , zawsze wzdycha i mi przerywa , nawet mnie nie słucha , nie pociesza . On wie że ja czasami siedzę i nic nie mówię bo łzy mi lecą bo mi przykro ale i tak ma to w dupie . Czy ja chcę tak wiele od osoby nazywającej się moim chłopakiem ? Zrozumienia ? Miłości ? Zwykłego słowa kocham cię ? Widzimy się co tydzień ale szczerze mam go dość . Drogie babki , też miałyście tak ? Co zadziałało ? Nie chce widzieć odp typu zerwij z nim , nie , kocham go . Mamy trudny okres . Dobra rada mi pomoże i może nie tylko ja mam z tym problem .
×