Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

AkashaQueen

Zarejestrowani
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Wątek założyłam w tym miesiącu a nie w styczniu. Nie wiem skad2 masz taką datę. I tak, zabezpieczyłam dowody. Mam wszystko zapisane na dysku w chmurze. Męczę się z nim dlatego bo jego ,,kochająca" mamusia do której przecież jeździ i wszystko jej załatwia nie poczuwa się do tego aby go przyjąć z powrotem. Mało tego, jego bratanica potrafiła przyjechać do mieszkania i atakować mnie bo to ja sobie coś wymyśliłam. To jest tak specyficzna rodzinka, że jak to ktoś już ujął nie da się tego załatwić na ,,pstryk". Więc nie praw mi kazań bo będąc w mojej sytuacji też nie wiedział/a byś co robić.
  2. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Jest jeszcze coś. Od jakiegoś czasu mam przyjaciela. Na prawdę dobrze nam się rozmawia i raz w tajemnicy udało nam się spotkać. No nie ukrywam że ciągnie nas do siebie. Ale boję się. Nie żebym się czuła w jakiś sposób winna bo od dawna byłam w związku nieszczęśliwa. Czekałam na taką chwilę jak ta, kiedy będę mogła poczuć cokolwiek innego niż niepokój, obrzydzenie i zmęczenie. A teraz boję się że mąż odkryje tą relację przed czasem i to ja będę tą złą. Że będzie się mścił na mnie, a jest do tego zdolny. Ten przyjaciel, na prawdę bliska mi osoba wie o mężu. Powiedziałam mu o wszystkim i wiem że mogę na niego liczyć.
  3. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Moi drodzy - update! We wtorek 16 czerwca odbyłam z nim w końcu poważną rozmowę. Zaczęłam łagodnie pytaniem o pracę, aż w końcu ostro go zjechałam o to co znalazłam w jego telefonie. Kiedy przez 5 godzin płaszczył się przede mną, błagał, przepraszał i płakał (ogólnie cuda mu się działy) wygarnęłam mu jak się czułam przez te lata w małżeństwie, że go nie kocham (powtarzałam to dziesiątki razy) i że chcę rozwodu. Niestety macie rację, to chory psychicznie czlowiek. Przysiegał mi że pójdzie na terapię, znajdzie pracę i usunie wszytko z telefonu. Odparłam mu że teraz to mnie już nie obchodzi bo zdania nie zmienię. Od tamtej pory nie noszę pierścionków, odpycham go i jestem wobec niego oschła. Jednak on przechodzi z jednej skrajności w drugą. Raz mówi że musi zadzwonić do adwokata, by po chwili mówić że on mi rozwodu nie da za nic w świecie. Zapytałam go czy chce mnie zatrzymać siłą, a on odparł że tak. Ludziska dajcie mi siłę bo zwariuję
  4. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Nie, nie ,,dam mu się zapłodnić". Gdybym myślała że dziecko wszystko naprawi była bym strasznie glupia. A tak nie jest.
  5. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Dziękuję wszystkim za mądre słowa. W moich związkach to ja się zawsze starałam (trzeci związek, pierwsze małżeństwo). A potem ja byłam ta zła. I dostawałam po dupie. Może nie mam szczęścia?
  6. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Osobowosciowo? Ty mnie nawet czlowieku nie znasz.
  7. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Dzięki. Po prostu już mam taką załamkę że nie wiem gdzie szukać wsparcia.
  8. AkashaQueen

    Zdrada męża? Co robić?

    Nie byłam pewna jaką kategorię zaznaczyć. Mój problem jest związany zarówno z życiem erotycznym jak i uczuciowym. Wybaczcie mi proszę że się rozpiszę ale chcę szczegółowo opisać sytuację aby nie było niejasności. Mój mąż ma dość trudny charakter. Jest typem chorobliwego zazdrośnika, bywa też strasznie uparty. Ponad to lubi mnie kontrolować. Jesteśmy małżeństwem od 4 lat (braliśmy tylko ślub cywilny). Ja mam 27 lat, on 29. Nie mamy dzieci. Wiele było między nami spięć, głównie jednak było to jego bezpodstawne oskarżanie o moją rzekomą zdradę. Z tego powodu kontroluje mnie ma każdym kroku. Sprawdza mój profil na facebooku: czy za często tam nie siedzę (a jak za czesto to pewnie z kimś piszę), kogo dodaję do znajomych itp. Był czas że bałam się wejść zerknąć co słychać u moich znajomych zeby uniknąć pytania co tam robiłam. Do tej pory rzadko tam zaglądam. Musi wiedzieć wszystko. Z tego powodu nie mam bliskich znajomych, nigdzie nie wychodzę, a jeśli już to mam ogon w postaci męża. Jestem kobietą, kórą rodzice nauczyli że jeśli na coś nie zasłużę lub na to nie zarobię to nie będę mieć upragnionej rzeczy. Z tego powodu pracuję odkąd skończyłam liceum i nigdy nie odchodziłam z pracy bo taki miałam kaprys. Mój mąż to zupełnie inna osoba. Wystarczy że ktoś na niego krzywo popatrzy, powie coś złego za plecami i już mu się ta praca nie podoba. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy goniłam go do szukania pracy, ile nerwów zjadłam i ile razy mu groziłam że nie będę na niego pracować. Albo pracujemy oboje i odkładamy pieniądze, dzielimy się obowiązkami, itp., albo fora ze dwora. Na chwilę to działało ale z czasem zrobiła się z niego wielka pijawka karmiąca się na mnie. Obecnie mąż znowu nie pracuje tłumacząc się ciężkimi czasami (pandemia, itp.). Ja natomiast pracuję w supermarkecie. Staram się aby w mieszkaniu było zawsze czysto, było jedzenie, a nawet bywa że kupuję mężowi ubrania. Odkąd wynajęliśmy małe mieszkanko (kawalerka z jednym pokojem, kuchnią i łazienką), czyli od jakichś dwóch lat, mąż zaczął mnie olewać tłumacząc że w tak małym mieszkaniu nie ma co robić i nie będzie siedział w czerech ścianach i patrzył w sufit. Zatem co robi? Odwozi mnie po pracy do mieszkania, a sam jedzie sobie do mamusi. Na calutki dzień. A mnie zostawia samą. I tutaj mamy jeszcze dodatkową rzecz. Jedyne na co go stać po powrocie do mieszkania to poklepywanie mnie po tyłku i macanie w wiadomych miejscach. Nie reaguje na moje wielokrotnie oburzenie i mówienie żeby przestał tak robić. Potem oczywiście jest seks, mechaniczny, nieczuły i egoistyczny (nie muszę pisać kto ma z niego przyjemność). Wiele razy już miałam dosyć takiego życia, mówiłam mu że chcę zakończyć ten związek i pomimo ze mówiłam poważnie on obracał moje słowa w żart albo próbował się przymilać. A potem znowu robił swoje. Odczuwam do niego wielką niechęć już od dłuższego czasu. Do sedna. Otóż wczoraj odmawiając mu seksu praktycznie wymusił na mnie ,,robótkę ręczną". W takich sytuacjach po prostu ja działam i oboje relaksujemy się przegladając internet w swoich telefonach. Myślałam że tak jest i tym razem, ale przyłapałam go na kręceniu filmiku. Zaskoczyło mnie to, ale też zapaliła mi się czerwona lampka (co jeszcze dokumentował?), więc postanowiłam sprawdzić jego telefon gdy już zaśnie i jak zwykle odwróci się do mnie plecami. I co tam znalazlam? Zdjecia mojej tylnej części ciała zrobione podczas snu bez mojej wiedzy. Pełno nagich zdjęć kobiet bez twarzy w folderach ,,Skype" i ,,Snapchat". Zdjęcie nieznajomej dziewczyny (ubranej i z twarzą). Oraz wisienka na torcie: aplikacja randkowa (niestety był wylogowany). Byłam tak zszokowana że nie wiedziałam co mam robić. I nadal nie wiem. Pomożecie? Doradźcie coś bo mi tylko przychodzi na myśl zebranie dowodów zdrady i rozwód.
×