Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lizard29

Zarejestrowani
  • Zawartość

    348
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

lizard29 wygrał w ostatnim dniu 6 Wrzesień

lizard29 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

275 Excellent

O lizard29

  • Urodziny 7 Listopad

Ostatnio na profilu byli

568 wyświetleń profilu
  1. To prawda, ale "koszt" jako taki wcale nie musi być duży i oznaczać niebotycznego wysiłku. W życiu trzeba coś umieć i wypada chociaż jedną rzecz robić dobrze Kiedyś zrobiła materiał, w którym analizowała podróbkę louis vuitton i uznałam to za dobry kontent. W zasadzie nie było się do czego przyczepić. Na samym początku youtubowej kariery nagrała kilka dobrych filmów o perfumach i makijażu. Bardzo przyjemnie się je oglądało. To nie jest tak, że Dorota niczego nie umie. Jej się po prostu nie chce uczyć, udoskonalać i pracować. Jest leniwa twierdząc jednocześnie, że nie lubi śmierdzących leni, zatem mamy odpowiedź dlaczego tak a nie inaczej układa jej się w życiu....
  2. To nie jest złe. Skoro ktoś chce za to płacić, to jaki problem? Szkopuł tkwi w tym, że Dorota wymyśliła sobie całą alternatywną rzeczywistość, luksusowe upierzenie i od samego początku wmawia to ludziom. Potężną szansę już miała, zmarnowała to, nie zainwestowała mądrze, nie nawiązała długofalowych, popłatnych relacji, sama narobiła wielką kupę na swoim wizerunku i teraz odcina od tego kupony. Ona się po prostu nie potrafi dogadać z ludźmi Nie mam pretensji, jeśli ktoś zarabia małym wysiłkiem. Ja też nieraz zarabiam bardzo małym, bo robię to, co lubię i nie stanowi to dla mnie problemu. Cieszę się z cudzych sukcesów, a Olfa sprawdza, wypytuje, węszy, bo wiecznie coś jej nie pasuje. Może niech pójdzie na kurs przemawiania i go zareklamuje? Albo na jakieś fajne warsztaty. To by był jakiś kontent przynajmniej. Pogadanki też mogą być, ale nie o tym jaka jest wspaniała na tle beznadziejnych, tylko po prostu, że jest sobą, popełnia błędy, wyciąga wnioski i akceptuje swoją głupotę To by był sztos, wtedy czapki z głów i wybaczamy wszystkie te numery
  3. Jest dokładnie tak, jak piszesz. Moje początki z Dorotą były takie same. Film o żenujących zachowaniach klientek perfumerii i ośmiu cechach były pierwszymi, jakie obejrzałam z jej repertuaru. I bardzo mi się spodobały, bo ja ani trochę wówczas nie pomyślałam, że to tak na poważnie. Uznałam, że jest dziewczyna obrotna, robi biznes na blogu i YT, ma dystans, nawet jej przyklaskiwałam, po usłyszeniu historii o trudnym dzieciństwie, że tak świetnie sobie poradziła. Nie miałam za złe, że tak lubi ciuszki, szmatki, torebeczki etc, myślałam - nie traktuje siebie na tyle poważnie, żeby udawać, że jej to nie interesuje. To był w moich oczach plus. Jest sobą - robi to, co lubi. Myślę, że to było na etapie, kiedy firmy jeszcze chętnie z nią współpracowały, organizatorzy zapraszali na eventy, chodziła się modlić na Vitkaca i jadła w Lazy Dogu. Akceptowałam ją, ale ta buta i arogancja wobec innych mi jednak przeszkadzały. Myślałam, że to taki sposób, żeby wzbudzić zainteresowanie. Ale, kiedy okazało się, że ona taka po prostu jest, cały czar prysł. Weszły racjonalizacje, tłumaczenia, zrywanie znajomości przez głupoty, palenie za sobą mostów, reklamowanie coraz gorszego dziadostwa i z Doroni, która selekcjonuje współprace wyszła Dorcia, która jest mobilnym słupem reklamowym wspinającym się dodatkowo na ściankę i pokazującym piesełki i koteczki w celu ocieplenia zszarganego wizerunku, na który tak misternie zapracowała Mimo wszystko i tak jestem dla niej mocno tolerancyjna, bo jakaś część mnie ma dla niej dużo współczucia i zrozumienia
  4. To już kontrlogika jest Dorota ją uprawia i wychodzi jej to kapitalnie.
  5. Ty jesteś usprawiedliwiona okolicznościami Wyobraź sobie, koorwa, rozmiar XD
  6. Trafiłaś w sedno. Nie mogę mieć tego, to to wykpię. Wyszydzę. Zracjonalizuję sobie. Zrobiła to z LV, kiedy ją odesłali z kwitkiem i klapki skrytykowała plus obsmarowała jakąś kobietkę z marketingu, która nie postąpiła zgodnie z "rozporządzeniem o wyjątkowym traktowaniu Doroty" Jeszcze oczekiwała od LV, że będą się tłumaczyć z innych współprac, bo ona przecież tyle hajsu u nich wydała. Paradne. A mieszkanie, samochód, praca z perspektywami ( nawet jako freelancer) to bolące ją tematy, więc tak mierzi ją wspominanie o tym. Żeby zracjonalizować sobie brak samochodu mówiła o tym, że w stolicy nie ma gdzie zaparkować. Brak mieszkania tłumaczy tym, że przecież ciągle się przeprowadza. Jaki problem? Majętni ludzie inwestują w mieszkania, infrastrukturę własnego życia. Wynajmują innym, trzepią na tym hajs. Można zmieniać i mieć własne. Kobieta, która głosiła, że pół miliona wydała na sprzęt nie ma kasy na mieszkanie?
  7. Dorota prewencyjnie nas poinformowała, że publikuje dzisiaj stories z Kazara sprzed czterech dni, bo pewnie biedna założyła, że pomyślimy, że specjalnie dla niej w niedzielę otworzyli butik i będziemy mieć używanie. Ach, ta jej prewencja nie zna granic
  8. Nie wejdę w ciuchy w rozmiarze XD
  9. Może nazwijmy nowy wątek prewencyjnie "Wątek usunięty"?
  10. Niech zrobi z tego relację na IG
  11. lizard29

    Złota pięta i barterowy luksus.

    Zobaczycie - w środku zimy będzie w lovlisilku na ramiączkach popierdzielać z sandałkami na stopach i w krótkich spodenkach z wysokim stanem z imitacji sztucznej skóry
  12. lizard29

    Złota pięta i barterowy luksus.

    Nie no, tutaj wszystko jest prawidłowo i po Dorotowemu. Wszak wypominałyśmy jej, że do kina nie chodzi, więc poszła po popcorn. Nie utożsamiła "chodzenia do kina" z oglądaniem tam filmu i zapłaceniem za bilet. Przecież to Janusz zarządził mobilizację i że on bez popcornu z multikina filmu nie obejrzy Królowie półśrodków.... A może to taka autoironiczna akcja? Chociaż...w to trochę wątpię... Mój facet powiedział dwa zdania na Janusza: "Czemu ona obcina mu głowę i zostawia to, co gorsze?" i "Czemu on taki pospinany?" Nie pamiętasz, że Dorota nikomu nie ufa? Dowóz jedzenia mógłby jej dowieźć złe, popsute jedzenie, ona woli sama
  13. lizard29

    Złota pięta i barterowy luksus.

    No i co...? Mogło być, mogło nie być, krytyka forumowa się zebrała i oceniła. Nie wiem...mam płakać? Składać czynny żal? Niektóre żarty wypalają, niektóre nie, nie jestem jakoś personalnie przywiązana do nich, by opłakiwać ich porażki
  14. lizard29

    Złota pięta i barterowy luksus.

    Niech ona sobie zamiast XS na insta napisze XD. Będzie lepiej pasowało
×