Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pannajoanna102

Zarejestrowani
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. pannajoanna102

    Niemoc psychiczna

    Słuchajcie drodzy użytkownicy tego portalu. Mam problem z rodziną. Najbardziej uciska mnie to, że nie mogę wyrażać emocji, albo słyszę "z czego tak się cieszysz", albo "o co znowu jesteś zła". Mojej matki nie było ze mną na co dzień. Telefony wyglądały jak wywiady, czy jestem grzeczna i czy zaliczyłam sprawdzian. Ojciec nie dawał rady. Towarzyszą mi od dziecka choroby innych w tym psychiczne. Gdzie poczucie winy bywało częste. Kiedy ja zachorowalam byłam uważana za waruatke. Do dziś ciężko mi jechać do rodziny gdzie wyśmiewano mój płacz. Jestem do tego wrażliwa. Najbardziej lubię przebywać w akademiku i na uczelni. Czuję się dobra i mądra. Potrafiłam zawsze wysłuchiwać ludzi i nawet rozbawiać. Dziś już nie daje rady. Jedno słowo, uszczypliwy żart doprowadza do somatyczych bólów. Przykładowo - siostra wyzwie mnie od głupków, że głupio pier****, ja niestety mam już swoje nerwy, uniosę głos, rodzice albo nie zwracają uwagi na sytuację, albo mówią, że jestem zła I oto jest 'inteligencja starszej siostry' (moja). Mam 20 lat - dużo i tak mało aby być sama.
  2. pannajoanna102

    Czy to przemoc psychiczna?

    Niestety dochodzi do samookaleczeń, których żałuję. Na studiach dużo osób mnie lubi, mieszkam w ich czasie w akademiku.
  3. Hejka. Myślicie, że jeśli siostra często w "żartach" mówi że jestem głupia, pier### bez sensu, a wyrażam swoje zdanie tylko ja lubię szczegóły lub zwyczajnie kiedy martwię się o kogoś- mówię o tym (ma 17 lat, ja 20 i studiuję) a przy stole rodzinnym kiedy zwracam na to jej uwagę, niestety zdarza mi się unieść głos, a rodzice nie reagują bądź jak ostatnio wmawiają ze jestem straszna to jest to swego rodzaju przemoc? Miałam nerwice, myślę że niedługo znów w to wpadnę gdyż ściska mnie w gardle i w klatce piersiowej. Ogólnie próbuje się im przypodobać, wiem o tym. Z domu wolę nie wychodzić, aby nie było wypominania. Po takich rzeczach czuję się złym człowiekiem. Np kiedy słyszę tekst "i to jest inteligencja starszej siostry" po tym gdy właśnie zwracam uwagę. Do tego podobno to nie było obraźliwe. Przepraszam za taki haos w opowiadaniu. Mam czasami wrażenie że im bardziej się rozwijam, idę w świat, tym gorzej dzieje się w domu.
×