Ale to co? To mają wrzucać w randomowe zdania i sytuacje słowo „kocham” w trakcie filmów?
W sklepie na przykład „Alan, idź mi po rozmiar M, kocham” „Cześć, dzisiaj nagrywam 5 dni 5 stylizacji, kocham Cię Alan”? W trakcie live na insta ma mu krzyczeć, że go kocha? To dopiero krindż.
Kto tak robi przy publice czy pod publikę? Dziwisz się, że nie słyszałaś u nich takich słów nie pod publikę, a gdzie je chciałaś słyszeć? Stojąc pod ich drzwiami? Jak dla mnie właśnie takie wpinanie „kocham” w publiczne vlogi jest celowym działaniem pod publikę.
A że masz „nawyk” mówienia kocham, to co? Używasz słowa „kocham” tak jak chorzy na zespół Touretta w środku zdań bez kontroli? Co ma NAWYK wspólnego ze szczerym okazywaniem sobie uczuć?
Sorry laski, ale tak niedorzecznego komentarza to ja chyba nigdy nie czytałam i aż się odpaliłam XD