-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
No i jeszcze swieza sytuacja z naszego forum. Jedna z nas miała podany prawidlowy genetycznie zarodek i okazało się puste jajo plodowe ;( żadna z nas nie mogła uwierzyć że tak sie stało! Więc są zwolennicy i przeciwnicy badań zarodków. Zależy na jakiego lekarza się trafi.
-
No właśnie nic nie piszecie... dajcie znać jak bety!
-
Luna! Nieźle! Beta szaleje wygląda na to, że niespodzianka rośnie bardzo ładnie!
-
Właśnie, dziewczyny kiedy testujcie? Już dawno na tym forum nie było szans na bliźniaki kibicuję Wam, bo sama też mam mieć za 2 miesiące transfer twixow
-
Luna powtarzalas betę? Wogole dotarło już do Ciebie że jesteś w ciąży?
-
Aja... tak próbuję myśleć racjonalnie... a może on myśli że to nie jego dziecko? I dlatego je odrzuca? To tylko taka myśl (nie obraź się). Udało się Wam niespodziewanie naturalnie i może on w to nie wierzy? Może ktoś go źle nastawił?
-
Oczywiście, że mężczyzna powinien być dla kobiety wsparciem w tych trudnych chwilach. Tak samo kobieta jak i mężczyzna muszą dbać o związek. Nie może starać się tylko jedna strona. Kobieta po porodzie jest w trudniejszej sytuacji niż mężczyzna, więc to on powinien wykazać się większą pomocą w innych sprawach i być bardziej wyrozumiały do zachowań kobiety. Powinien też odciążyć kobietę i np. pójść po pracy na spacer z dzieckiem, aby kobieta mogła mieć chwilę dla siebie no z tymi miejscami to ja się nie zgodzę, ale każda z nas ma prawo mieć inne zdanie i to szanuję
-
Bardzo mi przykro. Może pogadalabys z psychologiem, na razie sama. Może podpowie jak postępować. Ty teraz jesteś jeszcze pod wpływem hormonów i nie jest prosto np. sie nie rozplakac... wiem że Cię bardzo rani Niestety największe kryzysy są w związkach właśnie jak się rodzi dziecko czy buduje dom wierzę że to przetrwacie. ja osobiście mam takie przemyślenia, że teraz walczymy o dziecko a jak się urodzi to może być rozczarowanie, płacz i chęć cofnięcia się do życia bez dziecka. Boję się że sobie nie poradzimy, że to nas przerosnie. Nieprzespane noce, płacz dziecka i to że muszę być ciągle przy nim... czy damy radę? Czasami inaczej wyobrażamy sobie ten sukces i czujemy się rozczarowani? Może Twój partner tak ma? Może nie potrafi sobie z tym poradzić i reaguje jak potrafi? Mu się nie wydzielają hormony odpowiedzialne za miłość przywiązanie do dziecka. Nie każda matka od razu tez kocha swoje dziecko a co dopiero ojciec? Może trzeba do niego podejść inaczej? Wysłać babcię na spacer i spędzić godzinę razem? albo nauczyć go obsługiwać dziecko? Wtedy nawiąże się między nimi więź
-
Kinga chyba też Kraków ponownie będzie miał dofinansowanie!
-
Tak miałam na myśli progesteron a nie betę. Ostatnio pisala tu na forum dziewczyna (Nie pamiętam ktora) że dostała okres a okazało się że jest w ciąży. Rzeczywiście nie powinnaś mieć okresu jak przyjmujesz progesteron. Dzwoniłaś do lekarza?
-
Pamietamy Cię. Bierz progesteron i powtórz betę za 2 dni. Niektóre dziewczyny krwawia przed zrobieniem bety i okazuje się że są w ciąży! Zadzwoń do lekarza niech zwiększy progesteron. Szkoda że nie oznaczylas poziomu.
-
Mi lekarz powiedział że może nie przyjść okres i wtedy mam się stawić przed zakończeniem brania gonapeptyldaily, żeby pod żadnym pozorem nie przestać go brać:) ja osobiście miałam miesiaczke 3 dni po odstawieniu antykoncepcji.
-
Ty masz dużo zarodków, prawda? Myślę że najpierw urodz wszystkie dzieci (tyle ile chcesz) i wtedy zdecydujesz będziesz miała inna perspektywę jak już będziesz mieć dzieci
-
Cieszę się że wyszłaś na prostą pamiętam jak przezywalam z Tobą stratę... i później zniknelas. Czasami myślałam co tam u Ciebie a tu odezwałaś się z takimi dobrymi wiesciami swoim przykładem na pewno dasz nadzieję innym dziewczynom! Ja w tym czasie miałam 4 nieudane transfery, pogłębiona diagnostykę a teraz covid I czekam na histeroskopie i ostatni transfer! My sobie planujemy a i tak nie mamy na nic wpływu! Trzeba brać od życia to co daje trzymam za Ciebie kciuki za piękne usg!
-
Anka czy dobrze pamiętam że latem to Ty się poddalas i nie miałaś już siły dalej walczyc? A teraz wróciłaś i masz szansę na dzieciątko przepraszam jeśli Cię z kimś pomyliłam! Kiedy masz usg? Rozumiem że beta pozytywną:)
-
Pamiętam ten wyjazd! Historia dzieje się na naszych oczach! Super! Dajesz nadzieję że i nam w końcu może się udać! Dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domu!
-
Keffy, pamiętam Cię! Jak pojawilam się na forum to Ty właśnie zaszlas w ciążę! To już tyle czasu minęło! Gratuluję Ci Córci I życzę szybkiego powrotu do pełni zdrowia! Rany się zagoja a Ty ciesz się na całego z małego Skarba!
-
Kokolina, nie martw się wiele z nas ma te mutacje. Na to bierze się witaminy metylowane i heparyne i acard tez na początku jak czytałam to się przerazilam chorobami dziecka itp. Ale to naprawdę nie jest takie straszne i są na to leki! Glowa do góry!
-
Natalia, u nas ta sama sytuacja. Od tygodnia mamy covid tylko że przechodzimy ciężej niż Wy. Histeroskopie miałam mieć za tydzień ale wiadomo wszystko odwołane. Wiesz ile czasu trzeba czekać po covidzie do transferu? Kiedyś tu dziewczyny pisały że 3 miesiące... też mam leki immunologiczne do transferu.
-
Jak okazało się że mam 5 blastocyst z drugiej procedury to tak samo pomyślałam, jak ja je wszystkie urodze! A teraz zostały mi dwie i zastanawiam się czy wogole któreś dziecko urodze... To wszystko jest takie nieprzewidywalne....
-
Przytulam Cię z całych sił! Nic innego nie da się napisać wiem że i tak nic Cię nie pocieszy w tej chwili... ps. Może znowu zatransferujemy razem? Tym razem szczęśliwie?
-
Witaj Paulina. Jestem w tej samej sytuacji. 4 transfery nieudane. I w kwietniu szykuje się na przyjęcie dwóch na raz! Trzymam kciuki żeby Ci się udało. Wiem co czujesz, jesteśmy bezradne... Ja jeszcze robię histeroskopie przed tym podwójnym transferem
-
O matko.... szok! Zarodek był zdrowy... nie wierzę tak mi przykro przytulam Cię....
-
Tak lepiej. Miesiąc to tylko 30 dni
-
Zdaj się na lekarza. Ja osobiście już bym nie chciała podchodzić na krótkim, bo lepsze efekty miałam na długim. Na krótkim rosło mi tyle samo pęcherzyków, ale każdy był inne wielkości. Na długim wszystkie mniej więcej były takiej samej wielkości. Do punkcji pęcherzyki muszą być na tym samym etapie, bo komórka jest dojrzała tylko w jednym momencie. Jak masz różnej wielkości to jedne komórki są ok a inne jeszcze niedojrzałe lub przejrzałe i te się nie nadają do zapłodnienia. Zdaj się na lekarza on wie jakie masz wyniki hormonów i obraz usg jajników. To wszystko decyduje, który protokół będzie lepszy. Oczywiście pierwsza stymulacja jest próbna, bo nikt nie wie jak Twój organizm zareaguje na leki! Trzymam kciuki za dobre decyzje Pamiętam jak podchodziłam pierwszy raz to chciałam krótki, bo szybciej, mniej leków itp., ale wtedy nie rozumiałam o co w tym wszystkim chodzi...
