-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
No pięknie!!! To trzymamy kciuki za bliźniaki
-
Dziękuję dziewczyny. Mam nadzieję, że to będzie ostatnia taka interwencja w drodze do bycia mamą Dam radę! Lekarz, który ma to wykonać ma bardzo dużo dobrych opinii od kobiet którym to robił. Więc liczę na to, że ma mały sprzęt i pewną rękę i zrobi to szybko i w miarę bezboleśnie! Powiem Wam szczerze, że jak miałam robioną histeroskopię w znieczuleniu miejscowym to zastanawiałam się czemu nie robią hsg w takim znieczuleniu! Bo nie naraża to na cierpienie kobiety - po prostu budzi się i już po wszystkim tak jak punkcja. I szczerze mówiąc nadal się nad tym zastanawiam po co cierpieć z takich powodów. Może to mniej obciążające dla organizmu bez narkozy. Muszę się nastawić odpowiednio psychicznie i dam radę nawet jak zaboli tak jak dałam dwa razy na hsg Swoją drogą jakaś dziewczyna na forum (nie z Polski) kiedyś pisała, że u nich punkcja jest bez znieczulenia! Terminy mam dwa w zależności od terminu okresu: 22 i 29.03. MamoAnioła jak tam ochłonęłaś już?
-
Dzięki. Bóle barków byłyby niezależnie od znieczulenia. Kurcze czytałam opinie o tym lekarzu i histero to kobiety piszą że jest ok, że nie ma dużego bólu. Już sama nie wiem. Tam chyba nie ma opcji znieczulenia miejscowego... co tu robić
-
chyba pomyliłaś histeroskopię z hsg
-
LuLa obyś miała rację i zniose to lepiej Z plamieniami to pamiętam!
-
Dziękuję!
-
ooo to właśnie ten sam preparat na zrosty mogą podać jeśli będzie taka potrzeba. Matko! Napisz mi więcej o tym. Czy zastrzyk w szyjkę boli? Czy dostawałaś też jakieś wziewne znieczulenie (nie wiem co to ma być) i czy bolało bardziej niż hsg? Wolę się przygotować psychicznie na to to będzie mi łatwiej to przeżyć...
-
-
Dzięki! Już tyle przeżyłam, ale każdej kolejnej interwencji boję się bardziej! Po prostu jestem słabsza psychicznie A czy miałaś stosowany żel przeciwzrostowy? Ja być może będę mieć usuwane zrosty (jeśli odrosły). Jest to opcja dodatkowa z tym żelem. Dziewczyny piszcie czy miałyście tak robione jak ja mam mieć? I jakie macie wrażenia?
-
Madzia, jak wyglądała Twoja histero? Miałaś na żywca czy w znieczuleniu?
-
Czy możesz mi powiedzieć jak ma wyglądać Twoja histero? Ja miałam 2 lata temu taką w znieczuleniu jak do punkcji. A teraz mam mieć znieczulenie w szyjkę i wziewne... co to znaczy? yyyyyy trochę się tego obawiam, bo na samą myśl o zastrzyku w szyjkę robi mi się słabo! Czy ja to przeżyję?! Teraz analizuję to co napisałaś. Słowo anestezjolog oznacza zapewne znieczulenie...
-
Moje okna już są czyste od wczoraj haha! Ale Ty to się nie przemęczaj może?
-
Czekamy!
-
Nie ma co się załamywać. Ja w pierwszej stymulacji miałam tylko 3 komórki z czego 1 blastocysta. Z drugiej miałam już 6 komórek i z tego 5 blastocyst! Pierwsza stymulacja jest zawsze próbna. Nie wiadomo jak kobieta zareaguje na hormony. Czasami udaje się za pierwszym razem a czasami z pierwszej stymulacji nie ma ani jednego zarodka... Nigdy nie wiemy w której grupie będziemy
-
To ile masz komórek (czyli 3) zależy od sposobu stymulacji i wyczucia lekarza kiedy zrobić punkcję. Te pozostałe 3 które były nieodpowiednie do zapłodnienia nie oznacza, że były złej jakości tylko mogły być albo za bardzo dojrzałe albo za mało. Po prostu pęcherzyki rosną każdy w innym tempie i w jednym momencie nie wszystkie są gotowe a punkcję masz w jednym momencie. Uważam, że 6 komórek które Ci pobrali to po prostu ilość a zdatność do zapłodnienia sprawdza się później i dowiadujemy się o tym zazwyczaj dzień później. Odnośnie tego, że 2 się zapłodniły to jest niestety statystyka. Nie wszystkie się zapładniają i nie wszystkie osiągną stadium blastocysty. Ja w pierwszej procedurze miałam 4 komórki z czego 3 się nadawały do zapłodnienia i miałam jedną blastocystę najwyższej klasy 5.1.1. A więc trzymam kciuki za transfer
-
Tak Już chce teraz zrobić wszystko co się da, aby zajść w ciążę! Szkoda mi tych niezagnieżdżonych zarodeczków Teraz mogę przez chwilę żyć normalnie. Nie myśleć o wizytach, o tym co zrobić, nie martwić się, nie być pod wpływem... leków. Po prostu żyć jak normalny człowiek!
-
O super! Dzisiaj przed wizyta mnie coś tknelo żeby powiedzieć o tym lekarzowi. Oby to był strzał w 10tke!!! Mam nadzieję że lekarz znajdzie tam przeszkodę w zagniezdzeniu i ja usunie znowu wraca mi nadzieja, że jednak się uda Madziac to w kwietniu działamy
-
No cóż, najwyżej randka będzie z młodszą dziewczyna! Bo ja liczę na to że jesteś w ciąży!!! hehe
-
MamaAniola, musze Cie znowu przywolac do porządku! Idz na spacer, wymysl duzo atrakcji dla Córki i nie mysl o tym czy jesteś w ciazy czy nie! Wiem ze trudno. Ułóż plan z duza iloscia zadań. Ugotuj coś nowego, albo rób to co Ci zajmuje duzo czasu. Nie wiem ulep pierogi bo tak to naprawdę zwariujesz!!!
-
Czy to o mnie piszesz? Jestem po wizycie. Robie histeroskopie. Mam ją pod koniec marca więc teraz LUZ widac ze razem odpoczniemy! Kolejny transfer kwiecień (jesli nie będę musiala się leczyć antybiotykiem). Lekarz poleca ten accofil, zeby spróbować. Nie wiem co zrobię. Odnośnie atosibanu powiedział ze tego nie poda... cóż
-
Coś Ty, nie łam się! Wyliczylam że od 40 jest dobrze z ovitrelle powinno być ok 20 + 20-30 z ciąży i wychodzi Twój wynik!!! kiedy nastepna beta?
-
Też tak kiedyś miałam. Moze beta dłużej w maszynie się liczy?
-
Jakiej wartości oczekujesz? Bo tak się zastanawiam jaka powie Ci że to ciąża... ? Żeby było wiadomo czy się już cieszyć:) bo dodatnia to na 100% będzie co?
-
Sprawdzilam w necie okres poltrwania wynosi ok. 30 godz. Czyli po 30 godzinach będzie połowę tej bety, po następnych 30h połowę połowy itd. To tak mniej więcej bo wiadomo każdy organizm inaczej metabolizuje.
-
A jak to bralas? Jaki schemat?
