-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
Pierwsza beta w tym roku to musi być pozytywna! Co za napięcie;)
-
o matko... ja też się denerwuję razem z Tobą!!! następnym razem rób tam gdzie ja - wynik jest w ciągu 2 godzin po tych przedświątecznych przejściach z lekiem powinnaś zobaczyć dzisiaj piękną betę!
-
Góralko, jesteś tam? Masz wynik?
-
O której godzinie? Będę trzymać kciuki!
-
-
Na cyklu sztucznym trzeba zacząć brać leki od 2/3dc. Ty już masz końcówkę okresu więc za późno jak na ten cykl. Na cyklu naturalnym sprawdza się kiedy jest owulacja, więc nie wiem kiedy ją masz naturalnie - czy dopiero 18? Jak tak to możesz podejść na naturalnym. Jeśli 18 będzie już po owu to musisz czekać na kolejny cykl. Jeśli chcesz koniecznie w tym cyklu (na naturalnym) to też pewnie możesz iść do innego lekarza w zastępstwie w okolicach Twojej owulacji
-
Dziewczyny apropo obaw jakie mamy odnośnie utraty ciąży. Trudno się dziwić, że martwimy się jak mamy plamienia czy krwawienia. To jest normalne że panikujemy, bo obawiamy się stracić nasze maleństwo o które tak długo walczymy. Każda z nas przeszłą inną drogę i ma inne doświadczenia. Jedne roniły kilka razy inne wogóle nie zachodziły w ciążę. Nie ma co się dziwić, że jak parę razy poroniłyśmy to boimy się tego że stanie się to po raz kolejny Ja się panicznie boję ciąży pozamacicznej no i powiem Wam, że robię testy za każdym razem po miesiączce żeby na 100% wykluczyć cp... Normalny człowiek powie WARIATKA! Ale mnie to uspokaja, że jest wszystko w porządku. Przed wczoraj jak leżałam w łóżku nie mogłam zasnąć, bo nękały mnie myśli, że chyba coś jest nie tak rano zrobiłam test i oczywiście negat ale stres mnie ogarnął. Nie wiem jak to będzie jak zajdę w ciążę prawidłową, ale jak będę plamić/krwawić na pewno spanikuję no ale oby wszystko było dobrze! Pomimo tych naszych czarnych myśli musimy myśleć pozytywnie bo co ma być to będzie. Myśleniem i stresowaniem nie sprawimy, że będzie dobrze czy źle Głowy do góry i pamiętajcie szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko dajcie te endorfinki swoim dzieciaczkom w brzuchach na pewno się ucieszą i fikną z radości, że ich mama jest szczęśliwa! Cieszcie się, że macie je pod sercem, oby na 9 miesięcy i oby były zdrowe, ale jak się nie uda to radujcie się chociaż z tych paru tygodni czy nawet dni... Przesyłam Wam dużo pozytywnej energii
-
Dziewczyny rozpocznijcie pozytywnie ten rok!!!! Kciuki za Was!!!
-
Hehe niezłe z tą burzą
-
Góralko, odpoczywaj i spróbuj się nie stresować. Dobrze że Cię nie boli mocno brzuch. Ja też bym pojechała w poniedziałek na betę. Ogólnie druga faza i to jeszcze na lekach powinna bez problemu trwać 14 dni. Nawet na cyklu sztucznym organizm powinien pamiętać, że okresu nie dostaje się 11 dnia brania progesteronu! Bądź dobrej myśli i myśl sobie że to implantacja a w poniedziałek jeszcze zobaczysz ładną betę! Ja w Ciebie wierzę, bo Ty masz mi dać nadzieję że i mi się uda!
-
Na razie się nie stresuj. U większości dziewczyn na forum występuje plamienie a nawet krwawienie. A może to właśnie dobry znak? jak Ci lekarz mówił że po tych lekach masz wrażliwa szyjke i łatwo ja zadrasnac to może być też od aplikatora. A boli Cię brzuch? Trzymaj się w spokoju....
-
Dziewczyny czytałam forum za czasów Iryzy i przypomnijcie o co chodziło z tymi pestkami awokado? Ona je sadzila na każdy transfer? Czy jak to było? w tamtym czasie nie miałam jeszcze smialosci się odzywać
-
To szczerze mówiąc ja bym spróbowała bez szczepień, tylko na samych lekach. Ja się ich boję. Dla mnie szczepienia to ostatecznosc. A ich skutków nie da się cofnąć... Ale rób jak Ci serce podpowiada!
-
Dziewczyny które macie już swoje małe rozrabiaki w domu DZIĘKUJĘ WAM, że się odzywacie. Dajecie nam nadzieję, że może i nam się uda! Mi się aż łezka zakręciła w oku jak to czytam co piszecie Życzę Wam, żeby Wasze dzieciaczki rosły zdrowo, tym które mają je w brzuchu żeby ciąża przebiegła prawidłowo i żebyście urodziły cudowne dzieciaczki! No a nam walczącym dalej życzę dużo siły i wytrwałości w dążeniu do spełnienia marzeń! Niech ten Nowy Rok będzie dla nas szczęśliwy! PS. Ja mam zamiar zaszaleć w tego Sylwestra zróbcie to samo i odstresujcie się!!! Oby to ostatni szalony Sylwester w najbliższym czasie
-
Vika A ile miałaś transferów bez szczepień?
-
Mi dr powiedział, że nie ma znaczenia w którym dniu cyklu.
-
Czemu najpierw trzeba mieć mrozaki żeby się zaszczepić? Czy to wpływa jakoś na ewentualne późniejsze zarodki / ciąże naturalne? Podziel się z nami swoją wiedzą
-
Może ktoś się jeszcze wypowie. Ja lubię być gotowa i poinformowana za wczasu, żeby mieć czas na przemyślenie w razie czego i żebym potrafiła dyskutować z lekarzem. Mam nadzieję, że MLR wyjdzie mi dobrze... tfu tfu. i nie będzie tematu wogóle.
-
Super, że dziecko dobrze się rozwija no a mdłości jakoś przeżyjesz! Ja bym chciała już je mieć ale każdy musi poczekać na swój czas! Zobaczysz niedługo będą połówkowe i ... córeczka (?) zawita na świecie w terminie! czas szybko leci. Co czytam forum to jakaś dziewczyna zachodzi w ciążę a zaraz już PAPPę robi hehe!
-
N_asia, dzisiaj o Tobie myślałam napisz co u Ciebie, jak się czujesz i jak maleństwo! To już 13tc? Szybko zleciało!
-
Tez jestem ciekawa co sądzicie o szczepieniach, i czy któraś z allo mlr bliskim 0% zaszła w ciążę i donosiła pomimo braku szczepień. Czy masz na myśli szczepienie limfocytami? Ja się tego najbardziej boję, że wynik będzie zły i lekarz zaleci mi szczepienia (chyba się na to nie zgodzę...)
-
Madzia każda ma cykl inny i nie ma co pisać żeby zrobić w 25 dc. Ja w tym dniu dostaję okres, więc nic by mi to nie powiedziało. Progesteron bada się 7 dpo
-
Moim zdaniem owulacji nie było. Poziom progesteronu masz bardzo niski (jakby okres miał zaraz przyjść). Kiedyś jak wyszła mi beta pozytywna i miałam progesteron 5 to lekarz powiedział, że 5 to poziom jak ma się okres i dał duuuużo luteiny. Zawsze jak pilnowałam progesteronu właśnie 7 dni po owulacji (tak jak Ty zrobiłaś) to wynik był w górnej granicy czyli ok. 20-25. Normy są takie, bo w cyklach bezowulacyjnych są wyniki niskie. Nie przejmuj się tym na jakim cyklu podchodzić, bo jak masz niski progesteron to lekarz da Ci go sztucznie. Mi zawsze daje na cyklu naturalnym. Moim zdaniem nie ma sensu powtarzać badania, bo nic to nie da. Owulację potwierdza wynik minimum kilkanaście.
-
Trzymam kciuki, czasami beta rusza później. Trzeba mieć nadzieję chociaż wiem co myślisz...
-
Ja jestem na diecie bezmlecznej/bezjajecznej, ale dlatego że mi to wyszło z badań. Nie mam endometriozy. Po odstawieniu alergenów czułam się ogólnie lepiej. Zaszłam od razu 2 razy w ciążę, ale to też brałam dodatkowe nowe leki. Trudno powiedzieć czy wpływ miała dieta czy leki czy to wszystko razem.
