-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
Ja bym leżała w domu. To bardzo wczesna ciąża i nawet lekarz nie widział pęcherzyka na usg. Trochę się dziwię lekarzowi, że tak lekko do tego podchodzi, bo Ty nie plamisz tylko krwawisz! Pewnie gdyby mnie coś takiego spotkało to bym leżała w domu plackiem, bez wstawania z łóżka (tylko do toalety). No i zwiększyłabym progesteron, bo nie bierzesz go dużo - dziewczyny biorą dużo większe dawki, no ale wiem lekarz ma inne podejście...
-
Takie są emocje jak jesteśmy nafaszerowane hormonami (przypominam chciałam przerwać stymulację, bo sądziłam że lekarz wszystko robi źle ) brzuch możesz mieć jeszcze taki, więc się nie stresuj (tak jak dziewczyny wcześniej pisały). Jak będziesz źle się czuła w poniedziałek to powiedz to lekarzowi niech Cię zbada czy wszystko jest ok w brzuchu. Zaraz po punkcji wiadomo tylko ile jest komórek. Dopiero później embriolodzy oglądają jajka i mogą ocenić czy są dojrzałe i dobre do zapłodnienia. Ja miałam info dzień po ile komórek nadawało się do zapłodnienia ile się zapłodniło. Następnie sama dzwoniłam w 3 dobie i pytałam ile przeżyło, w 5 dobie miałam transfer to też nie wiedziałam ile mam zarodków - zapytałam w klinice i mi powiedzieli. Dobra wiadomość jest taka że skoro nie dzwonią tzn. że masz jakieś zarodki! W niedzielę pewnie nie pracują (oprócz dyżuru) więc nikt nie zadzwoni. Ewentualnie jak się stresujesz sama do nich zadzwoń i już! Odnośnie leków też mnie to stresuje ta ilość
-
W końcu dobre wiadomości! Dziewczyny gratuluję i oby więcej takich informacji:) oby dzieciaczki zdrowo rosły w Waszych brzuchach! Trzymam kciuki!
-
-
Dokładnie robię to co piszesz. U mnie tez 3 razy beta nie drgnela. Byłam już u immunologa zlecił mi badania. Niestety na jedno muszę czekać aż do lutego!!! Chyba że coś mi się uda wcześniej w rozsądnej cenie. Jak chcesz to pisz na priv.
-
Mroowko... przykro mi ja dokładnie tydzień temu to samo przeżyłam... 3 raz nic zdecydowałam się pogłębić diagnostyke. Trzymaj się. Jakoś to przetrwamy
-
3-4 dni po odstawieniu leków
-
Jesteś w ciąży, ale zwiększ progesteron skoro krwawisz... trzymam kciuki żeby skończyło się dobrze!
-
Ponawiam pytanie, bo bardzo mnie to stresuje, że mam pobranie krwi dopiero za 2 miesiące!!! + czekanie na wyniki...Czy znacie miejsce gdzie można zrobić to badanie szybciej? Trochę czuję się bezradna ewentualnie okolice Krakowa... Może któraś z Was robiła to niedawno i ma jakieś informacje?
-
Bardzo dobrze! Miałam wcześniej takie samo znieczulenie do histeroskopi (może miałaś to będziesz wiedziała). Oczywiście za 1 razem też się denerwowałam, za drugim już dużo mniej. To tak samo jak z transferami, na początku przeżywasz a później już się tym tak nie podniecasz Punkcja nie jest straszna, kładą Cie na fotelu dają lek do wenflonu i zasypiasz. Budzisz się po wszystkim i jesteś na chaju hehe! Później wracasz do domu. Troche może Cię brzuch boleć i możesz mieć plamienie przez 2 dni to wszystko! Nie ma czego się bać! Komplikacje zdarzają się bardzo rzadko!
-
Luna wysyłam dobre myśli do Ciebie!
-
Ja miałam mdłości straszne po summamedzie...
-
Hej dziewczyny. Czy któraś z Was robiła ALLO MLR w uck w Gdańsku? Dzwoniłam tam i Pani nie była pewna czy to to badanie (w cenniku nie ma nazwy allo mlr) ale twierdzi, że to robią. Niestety w Krakowie są terminy strasznie dłuuuugie. Najwcześniej na pobranie termin na luty Będę w GD i mogę tam zrobić.
-
Mariolka, to wszystko jest świeża sprawa. Myślę, że musisz przeżyć żałobę. Normalnie jakby umarł ktoś bliski. I to normalne, że nie masz siły żyć. Ja dlatego zawsze rejestrowałam dziecko, bo miałam prawo do macierzyńskiego i w tym czasie mogłam spokojnie sobie ułożyć wszystko w głowie, wypłakać się, spać cały dzień i mieć wszystko gdzieś. Miałam tez siłę żeby później zaplanować co dalej robić Jeśli potrzebujesz psychologa to się umów - ja nie korzystałam. Psycholog pomoże uporządkować emocję, powie że to co przeżywasz to normalne itp. To nie jest tak jakbyś rozmawiała z przyjaciółką, że Cię pożałuje, przytuli i popłacze z Tobą, więc nie musi wiedzieć co przeżywasz. On pozwala zmienić myślenie tak żeby Tobie żyło się dobrze z tym bagażem doświadczeń jaki masz!
-
Tak! Trzeba uważać żeby nie polykac pasty z fluorem i dobrze płakać usta po myciu! Fluor jest szkodliwy i nikt tego nie mówi. Najlepiej używać na zmianę z fluorem i bez.
-
Ja brałam. 2 na raz do śniadania. Dzień przed punkcja
-
Twój wynik tarczycy nie jest zły Poza tym nie wiem czy wiesz że TSH rośnie jak się stresujesz i to jest naturalny mechanizm ochronny dla organizmu! Może się stresowałaś jak robiłaś badanie. Powtórz jak już wiesz że wszystko jest ok i zobaczysz czy masz powyżej 3. Ja miałam w tym samym tygodniu 1,5 i 4,5!!! Ogólnie biorę euthyrox no i teraz coraz większe dawki. Mam też tak, że od jodu ni rośnie tsh. Część lekarzy mówi, że to niemożliwe ale tak mam. A teraz każą mi brać jod w witaminach... więc automatycznie tsh rośnie... Mi też sport w podstawówce rozwalił zdrowie A czemu chcesz badać jajowody jak podchodzisz do in vitro? Chce próbować naturalnie?
-
Dziewczyny dzisiaj mam wizytę u immunologa. Czy możecie mi napisać czy ten lekarz jakoś bada? Czy tylko patrzy na wyniki badań? Nie wiem na co się przygotować Oczywiście wezmę wszystkie badania jakie posiadam
-
Justyna jak się czujesz? Jak Twoja beta? Spadła? Miałaś usg?
-
Wydaje się, że słabe przyrosty ale widziałam na forum różne rzeczy i z takich słabych przyrostów później były dzieci. Niech powtórzy jeszcze za 2 dni i zobaczycie czy ruszy z kopyta czy nadal będzie niski przyrost na teraz nic nie poradzimy. A w 13 i 15 dpt robiła o tych samych godzinach?
-
Agnieszka, wiem co czujesz, tez przeżyłam 3 razy koszmar cp i moim największym zmartwieniem jest nie to czy zajdę w ciąże tylko czy to nie będzie cp. Musisz przetrwać jeszcze parę dni aż beta będzie 1000 i leć do lekarza na usg niech sprawdzi czy widzi pęcherzyk w macicy! Pamiętaj że w naszym przypadku większa szansa na cp jest w staraniach naturalnych niż z in vitro. Trzymam za Ciebie kciuki i nie martw się - będzie ok! Szczególnie że sikaniec wyszedł Ci pozytywny w 8dpt PS. Ja w każdej cp miałam inne objawy i szczerze nawet nic mnie nie bolało na tym etapie co Ty jesteś!
-
Beti bardzo mi przykro Ja po pierwszej nieudanej próbie zrobiłam następne badania z których mi nie wszystko dobrze wyszło. Do drugiego transferu zostało wdrożone leczenie. Drugi nieudany, trzeci też nie. Teraz robię jeszcze inne badania, żeby potwierdzić lub wykluczyć następne rzeczy. Robię badania immunologiczne i idę do immunologa na własną rekę bo mój lekarz nie wierzy w immunologie. Ale w pierwszą ciąże zaszłam naturalnie bez żadnych leków. Nikt Ci nie powie czy robić dodatkowe badania czy nie. Zależy jaką masz przyczynę niepłodności i co już wcześniej badałaś. Bo może być to przypadek a może być jakaś przyczyna. Mówi się że 1 na 3 transfery powinien się udać... Tak naprawdę mamy za jednym razem ok 40% szans na ciążę (przy podaniu blastocysty). Więc zastanów się co Ci podpowiada intuicja czy szukać dalej czy iść na żywioł Tak czy inaczej trzymam za Ciebie kciuki! Wypłacz się i później działaj!
-
Czekam na wizytę u immunologa i badania immuno... niestety terminy badań są odległe:( jak już będę mieć plan leczenia to wracam po moje 3 kruszynki
-
no ale pisałam w tym sensie że 6 komórek to wystarczająca ilość. W 2 stymulacji miałam 6 komórek i 5 blastocyst:) więc dobry wynik! A też 35 lat już skończyłam trzymam za Ciebie kciuki!
-
Ogólnie są takie przepisy że można zaplodnic max 6 komórek. Chyba że jest się starszym itp... (Nie będę wymieniac). To sobie pomyśl poza tym jak jest mało pęcherzyków to zazwyczaj komórki są dobre! Zobaczysz po punkcji jaki będzie wynik bo nie w każdym pecherzyku jest dobra komórka
