-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
W tym roku będzie ciężko z wyjazdami Chętnie bym tak robiła, ale z drugiej strony pewnie smutno byłoby moim rodzicom/teściom... Dobrze słyszeć, że ktoś tez przeżywa takie emocje jak ja i nie jestem dziwakiem! Też lubię święta, ale zawsze wtedy uświadamiam sobie że kogoś koło nas brakuje... młodsze rodzeństwo z dziećmi a my jacyś napiętnowani
-
Dzięki! Ja się nie kłócę, ale za to mam zły humor i najchętniej płakałabym całe święta tak samo mam z urodzinami moimi (że robię się stara)
-
Ja za każdym razem czułam się inaczej, też miałam dziwne objawy z stylu ból głowy, słabość, nocne poty, uderzenia gorąca i doszukiwałam się od czego i nie wiem od czego, bo w każdym transferze były inne objawy dlatego już nie zastanawiam się... po prostu przyjmuję to, że biorę różne tabletki, globulki i to mogą być działania niepożądane. Mam np. tak. po luteinie i utrogestan czuję się rewelacyjnie (jak w pierwszej fazie cyklu) a po duphastonie i progesteron benesis bardzo bolą mnie piersi. Wszystko to niby progesteron a moje samopoczucie jest zupełnie inne! Po prostu jak jesteś zmęczona to idź na drzemkę Trzymam kciuki za II
-
Justyna trzymaj się! Oby to tylko okres Czekamy na dobre wieści!
-
Póki lekarz nie skreśla tej procedury to bądź dobrej myśli. Jedz dużo białka - to jest budulec i pij dużo wody!
-
Nie łam się! Czasami reagujemy na leki nie tak jak przewidzi lekarz i dlatego tak jest. Mi na krótkim protokole też urosło mało i miałam 3 dobre komórki. A na długim protokole już było lepiej! Też myślałam, że jak in vitro to już na pewno pójdzie dobrze a życie jak zwykle pisze własny scenariusz...
-
echhh... wogóle lekarz powinien swoja pacjentkę przyjąć zawsze jak coś się dzieje a nie odsyłać... w takich sytuacjach jest się tak bezradnym
-
Może być pozamaciczna ale nie musi. Sama przeżyłam takie 3. Jak jesteś na tabletkach i nadal Cię mocno boli to rzeczywiście silny ból. Mi beta też skakała, osiągałam wyniki podobne do Twoich, ale to nie ma reguły. Zrób to co Ci intuicja podpowiada. Może jedź do lekarza albo Twojego albo na sor. Zrobi usg i może coś zobaczy. Ogólnie cp jest trudna do zdiagnozowania... Ja nie krwawiłam mocno podczas cp (jajowodowych). Miałam normalny okres trochę mniej obfity. Ale jak to cp szyjkowa to powoduje krwotoki (podobno). Ja chyba pojechałabym na wizytę do lekarza normalnego nie na sor żeby zbadał. Będziesz spokojniejsza. Najwyżej da Ci skierowanie do szpitala. Ja tak robiłam. I jeszcze Ci powiem ze swojego doświadczenia: ja też miałam niską betę (ponad 100) i lekarze na sorze śmiali się że co ja z taką niską betą przychodzę, że nawet jak to cp to i tak mi nic nie grozi. A kończyło się na laparoskopiach... Dlatego ja diagnozowałam się na własną rękę i do szpitala jechałam i mówiłam co mi jest
-
Weź nospe i tabletkę przeciwbólową. Po transferze może być bardziej obfity okres ze względu na przyjmowane leki. Hormony też opadają inaczej i możesz tak to odczuwać. Bardzo krwawisz - co to znaczy dla Ciebie? Że masz całą podpaskę od góry do dołu brudną w godzinę? Beta spada więc dobrze. Napisz czy masz jakieś dodatkowe objawy w stylu ból barku? Ja czasami mam takie okresy, że mdleję, chce mi się wymiotować, brzuch boli tak że chcę umierać i mam biegunkę do tego... Ale po tabletce przechodzi.
-
Hej dziewczyny Jutro mam 10dpt i będę testować. Przeczucia złe, ale już zrobię tą betę dla świętego spokoju zastanawiam się czy dam radę podejść do następnego razu czy lepiej sobie zrobić przerwę. W końcu grudzień to święta, później nowy rok a te dni są dla mnie najgorsze w całym roku. Czy Wy też nienawidzicie świąt bożego narodzenia? Jak sobie rodzicie z życzeniami świątecznymi i ogólnie z tym nastrojem "Bóg się rodzi"? Dziecko się rodzi, ale nie mi i nie chce nawet myśleć że komuś się rodzi... i to jeszcze niepokalane poczęcie... Tak wiem cuda się zdarzają (na tym forum też ) ale tak to jest że wszystkim innym tylko nie mi
-
Tak, ja brałam chyba tydzień przed okresem. To jest lek który ma zresetować Twoje hormony i bierze się go wcześniej. Później dostaniesz leki typowo do wzrostu pęcherzyków!
-
Przykro mi
-
Naprawdę bardzo się denerwujesz... Przytulam... ok. czwartku ogólnie wczoraj wieczorem brzuch mnie bolał i zaczęły boleć mnie sutki (teraz po tych hormonach nic mnie nie boli-piersi jak w pierwszej fazie)! Ucieszyłam się, że może to na ciąże! Nawet rano zrobiłam sikańca (wiem będziecie krzyczeć, ale nic nie musicie mówić wszystko wiem - że się nie robi sikańców) no i wyszedł negatywny. Oczywiście nie przekreślam szansy na ciążę Na razie jestem spokojna! Wymyśliłam, że zrobię na drutach kocyk dla naszego dziecka Jak będzie kocyk to przyjdzie dziecko ech... dzisiaj 7dpt no i czekam, relaksuję się... co mi zostało
-
Madzia napisz jaką masz betę! Trzymam kciuki, żeby ruszyła z kopyta!
-
5 dni po owulacji
-
ale już w tym masz wszystkie leki? każdą wizytę, wszystkie badania laboratoryjne?
-
Ja z jednym transferem płaciłam 13 tys. a druga procedura teraz z dwoma transferami wyszło 16tys. Wliczam w to wszystko, wizyty badania dodatkowe, procedurę, leki itp.
-
Madzia nie stresuj się! Pamiętaj że stres zabiera progesteron! U mnie nadal pełen luz... Dzisiaj jestem 6dpt
-
Luna póki serduszko bije jest nadzieja! Wiem że Ci bardzo ciężko. Trzymaj się...
-
Ja przy krio zawsze dostawalam ovitrelle - na cyklu naturalnym. Chyba miałaś na myśli cykl sztuczny a nie krio
-
Hej u mnie tak samo było bardzo różnie: Protokół krótki: 3 komórki dojrzałe, 3 się zapłodniły, 1 blastocysta Protokół długi: 6 komórek dojrzałych, 5 się zapłodniło, 5 blastocyst Każdy raz jest po prostu inny... i nieprzewidywalny...
-
To zrób sikanca MOŻE coś wyjdzie!
-
Dobry wynik!
-
No tak tylko to trzeba zrobić w tych 28 dniach od otwarcia. U mnie już to minęło... sama myślałam że wykorzystam w razie czego do następnej stymulacji ale to się nie da...
-
Jutro masz 7dpt to jak nic nie wyjdzie to i tam bym sprawdziłam w poniedziałek na Twoim miejscu
