-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
Tylko część z nich na pewno nie przetrwa mrozenia. Zarodki są odporne na mrozenie, komórki jajowe już mniej. To ważne ile z nich przetrwa. Bo jak zostanie Ci mniej niż połowa? To czy jest sens mrozic czy nie lepiej zaplodnic. A nóż się uda z nich zająć w ciążę
-
U mnie było ogólnie 8 ale 4-5 dobrej wielkości. Ostatecznie wyszły 4 komórki ale jedna się nie nadawała, więc miałam 3 komórki. Wszystkie zaplodnily się i powstała 1 blastocysta. Do 3 doby przetrwały wszystkie 3. Ile % komórek po rozmrozeniu będzie nadawało się do zapłodnienia? Bo na pewno nie 100%.
-
Piękny wynik! To już widać pecherzyk ciazowy!
-
Jestem u mirockiego. Tylko teraz go nie ma i chcę żeby zaczął mi stymulacja przybycien. Mam nadzieję że dobierze mi stymulacje tak że będę mieć więcej komórek. Słabo zareagowalam na leki, ale wiadomo to pierwsze podejście to nikt tego nie mógł przewidzieć. Dam szansę jeszcze tej klinice. Czy macie jakieś doświadczenia z tą klinika ewentualnie z tymi lekarzami?
-
Cenne informacje. Też chciałabym porównać rzetelnie kliniki ale nie potrafię widzę że dużo Was z Parens. Jutro idę rozpocząć drugą procedurę u siebie. Zobaczę co mi powiedzą...
-
Myślałam, że może chcesz spróbować anevivo jestem ciekawa czy któraś z Was to próbowała. Pewnie gdybym miała iść do Gyncentrum to poszłabym do Mercika (bo go znam z neta). O innych lekarzach z stamtąd nie słyszałam.
-
Ja też tak mówię i szczerze mówiąc z dwojga złego wolę mieć cudownego męża i nie mieć dzieci niż mieć dzieci i ciągłe kłótnie z mężem w domu
-
Hej ja leczę się w Macierzyństwie. Na razie nie mam zarzutów. Pierwsza procedura bez efektu. O Gyncentrum nic nie powiem - wiem tylko, że ta klinika jest w Krakowie od niedawna. A masz wskazania do tych dodatkowych procedur? Mnie zastanawia to czy to wszystko nie jest pic na wodę. Jak rozmawiałam z lekarzem to odniosłam wrażenie, że może pomóc, ale nie musi... że gdyby te dodatkowe rzeczy były takie super to stosowaliby je w standardzie a nie jako opcję. No i przede wszystkim polecają te procedury, bo mają z tego kasę (w wielu przypadkach niepotrzebnie). Chyba, że się mylę... Oczywiście nie mówię, że te procedury zawsze są bez sensu. Czasami są niezbędne i dobrze że są A może ta wiedza nie będzie Ci potrzebna OBY! Powodzenia!
-
Może są tu dziewczyny, które miały w dniu spodziewanego okresu taką betę? Ja bym na razie nie panikowała. Zobaczysz jaki będzie przyrost jutro Może masz sprintera na początku a później trochę zwolni!
-
Może się podzielił??? ale nie martw się na zapas! Wiem, że my dziewczyny po przejściach szukamy dziury w całym - niestety tego nauczyło nas życie... Teraz się nie denerwuj i ciesz się - maluszek będzie zadowolony i będzie zdrowo rósł każdy zarodek rozwija się w swoim tempie
-
Klara a Ty przypadkiem nie miałaś 2 zarodków podanych?
-
Ja to brałam kiedyś, jeszcze jak się naturalnie staraliśmy. Teraz chyba nie ma sensu u mnie, bo komórki dobrej jakości (wszystkie się zapłodniły). Może Tobie pomoże.
-
Super! Oby się ładnie zagnieździł priming u Ciebie chyba zrobił efekt taki jakiego żadna tu na forum nie miała
-
QuinoMit Q10® Fluid MSE dr Enzmann - chyba to ten był wygoogluj sobie
-
Na poprawę jakości komórek enzym q10 mi lekarz polecił mithopharmy (mogę przekręcić pisownię). W Polsce kosztuje ok 500zl. Wiem że w Niemczech ok 300zl. Podobno najlepiej się wchłania.
-
Może ten urlop to jakiś znak? Czy jest na forum ktoś z Macierzyństwa? Może coś mi podpowie?
-
Dzięki Aja. Może zadzwonię jutro do kliniki i zapytam jak to u nich jest. Z tym zaufaniem to sama nie wiem. Tak naprawdę poszłam do lekarza, którego wybrałam po opiniach i od razu zaczęłam u niego stymulację. W trakcie procedury nie miałam do niego zastrzeżeń, ale też nie mam porównania. Tzn. znam lekarzy, ale nie z klinik in vitro - wiadomo. Innego lekarza z tej kliniki nie znam.
-
Dziewczyny jeszcze raz chce Was prosić o radę. Dzwoniłam do swojej kliniki, żeby powiedzieć jaka jest sytuacja i chciałam umówić się do lekarza, żeby zacząć w tym cyklu stymulację. Skoro nie było zagnieżdżenia i poprzednią miałam w czerwcu to chyba nie ma przeszkód. Problem w tym, że mój lekarz jest na urlopie 2 tyg. Czy poszłybyście do innego czy czekałybyście miesiąc? Pasuje nam zacząć stymulację teraz ze względu na sytuację życiową oraz boję się trochę że znowu wstrzymają wszystko przez koronę...
-
wow! super!!!! gratuluję piękna beta jak na ten dzień!
-
Nie ma innej opcji! Powodzenia!
-
Teraz sobie sprawdziłam i chyba zawsze miałam betę na tym poziomie (ok. 1,5). Nie wiem czemu tak jest. Przyczyna jest jajowodowa (tylko o tej wiem). AMH 1,4. Dostałam dawkę 200 gonalu, ale jak widać niewystarczającą Zobaczę co lekarz powie - czy jest sens teraz robić dodatkowe badania. Ciekawe ile one kosztują, bo jak np 1000zł to może lepiej je zrobić i nie wyrzucić w błoto kolejnych kilkunastu na procedurę, która i tak by się nie udała
-
Brałam przed transferem nospe, ale nie miałam żadnych skurczów.
-
Rozumiem, że tylko kariotypy, żadnej immunologii nie robiliście? Tak na chłopski rozum, to przyczyna może być taka: albo zarodek przestał się rozwijać, albo problem z odrzuceniem zarodka przez macicę albo nie wpasował się w okno implementacyjne... Beta w zasadzie nie drgnęła...
-
Dziewczyny czy miałyście taką sytuację jak ja? Pierwsze ICSI, tylko jeden zarodek bardzo dobrej klasy, który się nie zagnieździł. Czy przed drugą procedurą wykonać jakieś dodatkowe badania? Czy zmieniać klinikę (nie mam generalnie do nich zastrzeżeń)? Podczas stymulacji miałam tylko 3 dobre komórki, wszystkie się zapłodniły, 1 przestała się rozwijać w 3 dobie, 2 w czwartej dobie a trzecia była blastocystą, która mi podali. Czy opłaca się robić dodatkowe badania czy to nie ten etap i należy tą porażkę potraktować jako przypadek? Wiem, że należy zmienić podejście do stymulacji i podać inne leki, żebym lepiej zareagowała. Będę wdzięczna za wszystkie rady najlepiej od osób które miały taką sytuację jak ja Chcę się przygotować na wizytę, żeby rozmawiać z lekarzem konkretnie. Z góry dzięki!
-
mój wynik 10dpt: 1,53. Walczymy dalej...
