-
Zawartość
1699 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez AsiaWin
-
Nie robiłam żadnych dodatkowych badań. Mam problem jajowodowy i lekarze tylko na to zwrócili uwagę to moja pierwsza procedura, więc wiadomo jak do tego podchodzą. A co to jest nk? i czy mogę to szybko zrobić?
-
Słoneczko1988 jestem z Tobą myślami, wiem że to okropne. Miałam 3 razy ciąże pozamaciczne i to jest tak samo... wiesz, że jest źle ale musisz czekać na rozwój wydarzeń... ja do tego, że traciłam dzieci to jeszcze miałam 3 laparoskopie Trzymaj się! Po burzy zawsze wychodzi SŁOŃCE!
-
Dziewczyny czy macie doświadczenie z niskimi leukocytami? Zawsze takie mam (to nie wynik osłabienia czy choroby). Mam alergię pokarmową - nie wiem czy to przyczyna niskim leukocytów. Mój lekarz nic na to nie powiedział i sama nie wiem czy to pomoże czy raczej przeszkodzi w zagnieżdżeniu zarodka. Dziewczyny, które macie coś z immunologią pomożecie? Nie robiłam żadnych takich badań i się na tym nie znam. Na logikę tłumaczę sobie, że układ odpornościowy jest osłabiony to nie powinien zaatakować zarodka ale głowy sobie nie dam uciąć!
-
Kasia80 będziesz miała embryo glu? Czy bez? Ja pewnie będę musiała zadecydować podczas wizyty czy to biorę czy nie.
-
Kasia80 Witamy Cię! W grupie zawsze raźniej! Też jestem nowa i jestem w trakcie pierwszej procedury. Mam jeden zarodek i będę podchodzić do crio. Świeżego nie miałam, bo lekarzowi nie podobało się moje endometrium. Dzisiaj mam wizytę i będzie decyzja kiedy transfer (i czy wogóle) tfu tfu... Oby endometrium było piękne! Trzymajcie kciuki Jak jutro masz transfer i nie dzwonią z laboratorium tzn. że to dobra wiadomość :):):) Trzymaj się i głowa do góry!
-
Mi tego nikt nie powiedział. Dopiero raczkuje w tym temacie. Dużo dowiaduje się na forum! Dzięki dziewczyny
-
I to potwierdza że każdy przypadek jest inny i że jak nie ma problemów z zaplodnieniem to natura dobierze sobie najlepiej pasujące komórki:) ja to porównuje do małżeństwa z miłości (ivf) i do małżeństwa z zaaranzowanego (icsi)
-
Ja dzisiaj zrobiłam tsh i wyszło mi 2,6. Nie ma tragedii:) moim zdaniem wystarczy trochę zwiększyć dawkę leków. Pamiętaj że od stresu tsh rośnie i to jest naturalny mechanizm obronny organizmu, żebyś np. nie dostała zawalu. Ja się trochę denerwuje i myślę że to przez to wzrosło. Przed procedura miałam na podobnym poziomie co Ty wcześniej:)
-
Ja 4 razy byłam w ciąży naturalnie więc u nas chyba nie ma problemu z zaplodnieniem. Blastka, którą mamy zaczęła wychodzić z osłonki już 5 doby rano. Chyba nie ma reguły - przynajmniej u nas. Ja mam 35 lat a mąż 40 wiem że klasyczne ivf jest rzadko robione teraz bo podobno niższa skuteczność jest.
-
Keffy! Jesteś szalona! :):):) trzymam kciuki za pozytywny wynik!
-
Pracuję normalnie, ale nie mam takiego ryzyka zachorowania. Jeszcze przez covid mam mniej pracy, więc się nie przemęczam
-
Pewnie będziemy miały transfer w podobnym czasie u mnie w poniedziałek się okaże dokładnie kiedy!
-
Optymalnie! Kiedy masz punkcję? Będziesz miała świeży transfer?
-
DoMi, ja też bardzo chciałam zrobić klasyczne IVF. Z taką myślą szłam do kliniki i zaczęłam stymulację. Wierzyłam, że jak się naturalnie dobiorą komórka z plemnikiem, dziecko będzie silniejsze i zdrowsze Niestety zbyt mała ilość komórek przeważyła za tym, że zrobiliśmy ICSI, żeby była większa szansa. Może u Ciebie jest tylko ten problem, że plemniki nie mają siły przedostać się same do komórki? I dlatego za późno się zapłodniły i było ich tak mało? Trzymam za Ciebie kciuki, żeby następnym razem zapłodniła się poprawnie cała gromadka
-
No właśnie, zwiększył dawkę hormonów? Mi nie zwiększył i się zastanawiałam już po fakcie czemu tego nie zrobił skoro widział, że nie rośnie dużo...
-
Luna może jeszcze ruszy ten drugi! Ja przy pierwszym USG miałam obraz, że 2 ruszyły a przy kolejnych okazało się, że w jednym tylko 2 pęcherzyki rosną więc wszystko może się zmienić. Co prawda wiedziałam, że jeden jajnik może nie pracować za dobrze, bo miałam wyciętą z niego torbiel i został uszkodzony.
-
P@ulina, wydaje mi się, że u Ciebie to raczej nie przez embryoglue nie ma reguły. 2 razy nie miałaś krwawień a dopiero za trzecim razem. Na razie mam nastawienie takie, że jak będzie super endometrium to nie biorę glue a jak będzie takie na granicy to wezmę. Dziewczyny jakie jest optymalne endometrium przed zaczęciem brania progensteronu? Powyżej 10mm?
-
Myślicie, że lepiej nie pić herbaty z liści malin przed transferem?
-
Tak wiem, to tylko do transferu
-
Wiosenka, nie patrz na statystyki! Ja procentowo miałam szanse na ciąże pozamaciczną 1-2% i akurat na mnie trafiło! Więc jak masz statystycznie szanse 20% to i tak dużo! Głowa do góry!
-
Dzięki! Dajesz nadzieję, że może się udać Gratuluję i życzę szczęśliwego rozwiązania
-
Widzę, że jednak zdecydowałaś się na crio a nie na świeży Może i lepiej, organizm trochę się zregeneruje. Ja do diety wprowadziłam orzechy brazylijskie, morele suszone, ananasa i dodatkowo kupiłam herbatę z liści malin. Mam nadzieję, że to mi pomoże na endometrium. Po tych lekach, które teraz biorę mam mikro plamienia - mam nadzieję, że to nie wpłynie na endometrium. Daj znać co Ci lekarz powiedział o glue.
-
Trzymaj je dopóki nie urodzisz tyle dzieci ile chcesz a później zobaczysz! Powodzenia!
-
Właśnie zastanawiam się czy nie zaszkodzi. Czytałam różne badania i w niektórych po embryo była nawet niższa skuteczność. Oczywiście są też takie badania gdzie była wyższa Nie wiadomo jak postąpić jak ma się takie sprzeczne informacje. Niektóre z Was miały krwawienia parę dni po transferze. Czy miałyście te transfery z embryo czy bez? Zastanawia mnie czy można mieć np. uczulenie na jakiś jego składnik i wtedy macica może reagować np. krwawieniem i odrzuceniem zarodka. Może za dużo myślę ale wolę zapytać bardziej doświadczonych dziewczyn
-
Cześć dziewczyny :) Czytam Wasze forum od kiedy zdecydowaliśmy się podejść do in vitro. Dużo się od Was dowiedziałam i kibicuję wszystkim z całego serca :) Jestem w trakcie pierwszej procedury i aktualnie czekam na criotransfer. To będzie mój pierwszy w życiu transfer. Podczas punkcji pobrali mi tylko 4 jajeczka z czego 3 były dobre i je zapłodnili. Jeden zarodek przetrwał do blastocysty - 5.1.1 :) Staramy się z mężem o dziecko od 5 lat. W tym czasie byłam 3 razy w ciąży pozamacicznej i raz w biochemicznej. Został mi jeden jajowód, który pewnie nie działa. Może nam pomóc tylko in vitro! Jesteśmy pełni nadziei... Bo jak same mówicie potrzebny jest ten jeden jedyny zarodeczek :) Na razie do poniedziałku biorę estrofem i lenzetto i zobaczymy czy endometrium urośnie jak powinno! Lekarz od niechcenia powiedział, że możemy sobie wziąć embryo glue, warto? Jak uważacie? Blastocysta już wychodzi z osłonki, dlatego nie wiem czy to nie takie naciąganie.
