Kejtii
Zarejestrowani-
Zawartość
18 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
17 Good-
Haha hit :D Zdziwiłabym się, gdyby chociaż 1/10 zdarzeń z tego wpisu wydarzyła się naprawdę
-
Zapewne to samo co my, ale wiadomo, że nikt głośno się nie wypowie :D
-
O co chodzi? Chyba coś mnie ominęło :D Ja oglądałam jakieś 20 minut tego lajwa i muszę przyznać, że nie jest taki zły. Budzi we mnie pewien rodzaj sympatii swoim usposobieniem. Natomiast faktycznie trochę śmiesznie to zabrzmiało jak tłumaczył, że pomagał przy chrzcie: koordynował rozstawianie stołów i zabawiał gości (czyli zapewne świrował z Yurim i pytał laski w ręcznikach jak powinny wyglądać oświadczyny)
-
Jaki to filmik?
-
Jeśli chodzi o Sarę to faktycznie się nie popisała, mi by było głupio nie pomóc matce dziecka w organizacji chrztu tylko latać z piwskiem. Ale jeśli chodzi o pisanie jakich to ona min nie robi w danej minucie, to już przesada. Może mimo wszystko przed kamerą trochę się stresuje i chce wypaść jak najlepiej, może ma kompleksy i stąd taka mimika.
-
Co za dzieciak z tego Luki, on same imprezki i wyjazdy, a matce swojego dziecka żałuje się przejechać kolejką górską
-
Oczywiście, że pierścionek nie jest z żadnej znanej firmy, wtedy by było trąbienie o tym i relacja z całego zakupu. Nie wiem, po co tyle czasu rozstrząsać ten temat. Uwierzcie, że gdyby to był Tiffany albo Cartier to wiedziałby od razu cały świat z ich instagramów. Zwykły pierścionek od no-name jubilera albo z drugiej ręki, nie wiadomo tak naprawdę za ile. Chociaż jestem w stanie uwierzyć, że dał tyle nawet za używany pierścionek, jeśli jest tam ponad 1 karat. Jeśli jest używany to współczuję Wandzi, ja bym wolała tańszy, ale kupiony w sklepie i niewymacany przez nieznane mi osoby, a potem przez resztę przyjaciół. Jeszcze te akcje z klękaniem przed koleżankami, porażka. Zawsze jak oglądam vlogi Luki i odwala coś takiego to mam takie "yyy, wtf, no ale może za bardzo się czepiam i przesadzam, uważając, że klękanie przed koleżanką w ręczniku i pytanie jej co mówić podczas oświadczyn jest nie na miejscu", ale potem czytam kafe i widzę, że nie tylko ja zwracam uwagę na takie zachowania. Ale wiecie, nie jestem z Warszawy, może nie wiem jak się bawić :)
