Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Xardas2309

Zarejestrowani
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Xardas2309

    Co jest ze mną nie tak?

    Tak tak szukam dobrego wrażliwego faceta ile razy ja to słyszałem. Każda z was tak pisze. A kiedy taki przyjdzie to kopa w dupe bo jesteś dla mnie nudny. Bądźmy szczerzy
  2. Witam Od jakiegoś czasu sporo myślę nad przeprowadzka. Nie ma jakiegoś upatrzonego miejsca ale widzę że za 500 zł można kawalerkę wynająć płacąc 500 zł miesięcznie cena nawet wliczona w rachunek. Tylko właśnie jak to wygląda Przeprowadzce się gdzieś na drugi koniec Polski. Jak Ci co wynajmują na to patrzą. Jak się wogole do tego zabrać. Najpierw skupić się na mieszkaniu czy na pracy a potem mieszkaniu czy można to jakoś pogodzić.?
  3. Xardas2309

    Co jest ze mną nie tak?

    Niech mi to ktoś wytłumaczy bo brakuje mi już na to cierpliwości. Kiedy patrzę z perspektywy lat. I ciągłych samych porażek jeżeli chodzi o relacje z kobietami. Zastanawiam się co ja źle robię. Zazwyczaj one cyrkuja albo prawda wychodzi na jaw kiedy proponujesz spotkanie. I tutaj zaczyna się kabaret. Ja mam chłopaka. Jestem z chłopakiem poklucona. Ja się nie spotykam ale za twoimi plecami mam 100 innych. Mam dużo stresu trudno mi poznawać nowych ludzi ale spotykam się z 10 facetami. No przecież szlag człowieka trafia jak od jakiś 6 lat ciągle jedno i to samo słyszy. Dlatego zauważyłem powtarzający się schemat. I zastanawiam się. Moja wina? Może dlatego o nie mam auta. Nie mam na tyle pieniędzy? Nie jestem zboczencem sebą dresem napalonym. Ze nie traktuje jej jak ostatnia szmate? Że jestem gość z planami na życie mający pasję zainteresowania? Bez nałogów? Wiecie ostatnio byłem z kolegą i ten kolega mówi do mnie tak. Z gadałem się z moją mamą na temat dziewczyn i wspomniała mio Tobie. Ze taki wysoki wysportowany przystojny chłopak miły i uprzejmy który ma poukładane w głowie bez nałogów nie ma dziewczyny. Aż dziwne. Ostatnio pisze z jedną kobieta i pisze mi tak. Jesteś fajnym miłym i uprzejmym facetem. Takich że świeca szukać. Nie uważam się za jakiegoś naj po prostu nie jestem narcyzem. Ale idę na miasto lub jadę do większego i widzę że panny się za mną oglądają. Pomijam te panny które ciężko maja jedno zdanie ułożyćm bo większość nie może się ode mnie oderwać bo jak twierdzą tak fajnie mi się z Tobą rozmawia jesteś taki fajny. I co z tego skoro proponuję spotkanie i nagle wychodzą cyrki wyżej opisane. Kłamią. Zdradzaja. A potem pretensje maja do facetów. Statnio jedna nie chciała się spotkać bo zawiodła się na innych z którymi pisała. Nosz ku.. Wa Mac. Po co w takim razie tworzyć relacje oraz dobra atmosferę skoro i tak wszystko psujecie. Po co te chore kłamstwa. Po co bawicie się uczuciami facetów. Skoro podobno nic mi nie brakuje to wychodzi na to że wam nie da się dogodzić. Po prostu mam swoje zdanie i własne zasady
  4. Xardas2309

    Test weryfikujacy niezdecydowana kobietę

    Proponowałem że 20 razy spotkanie. Wychodziłem z inicjatywą. Raz byłem tym Lym a teraz. Się że mną droczy. Nie rozumiem. Dlatego zapytałem czy jej się nagle coś zmieniło czy co. Rzuciłem hasłem pod pretekstem że będę w jej mieście niezareagowala. A w życi to mam. Pora się wyluzowac.
  5. Xardas2309

    Test weryfikujacy niezdecydowana kobietę

    Właśnie to próbuje sobie ustalić. Gubię się z tym i dlatego postanowiłem zapytać. Czyli wymówka typu że mam dużo nerwów dużo stresu jestem po rozstaniu muszę to przemyśleć jestem mało otwarta i odważna na ludzi to tylko wymówka? Wydaje misie że faktycznie dam sobie spokój. Masakra z tymi babami. Ale najpierw to ja się zabawie. Odwdzięczę się. I dziękuję za uświadomienie
  6. Xardas2309

    Test weryfikujacy niezdecydowana kobietę

    To znaczy ona pisała mi tak. Bo niestety źle znioslem trzymanie uczuć w sobie i trochę jej wypaplalem że jest fajna podoba misie trochę ja czarowalem. Trafiłem na okres kiedy ona się z kimś rozstała a z innymi była sklocona. Po prostu stopniowo przestała na mnie reagować do momentu aż stałem się złem tego świata. Ona chyba to uznała jako randkę i dążenie do związku. O mi pisała że na tą chwilę możemy być jedynie znajomymi i musi sobie wszystko przemyśleć. Wygarnialem jej parę razy i miała do mnie pretensje że przecież nie napisała mi że nie chce ale nie napisała mi że chce. Podkresle że parę razy próbowałem kończyć z nią. Wtedy jak się zaczęła angażować to aż miło nawet pierwsza napisała. I teraz znowu się drocxy śmieje się wysyła całuski. I nie wiem jak to odebrać. Ona ma 35 lat myślę ę nie ma jej co traktować jak 20 łatkę. Boję się obecnie cokolwiek zrobić bo już tak było. Pisałem olewajaco ona była na mnie zła za to że jestem na nią zły. Angazowalem się też wyszedłem na złego. Ja nie wiem co robić już. Właśnie też mi się wydaje że ona się czegoś boi. Dlatego jak ja najlepiej zweryfikować. Nie chciałbym ją olewac ale wiedzieć na czym stoję. Bo gdyby nic nie było to by mi pozwoliła odejść. A tak to boję się zaproponować i angażować w nią. I boję się jednocześnie ja olać bo i tak i tak może być źle. Wydaje misie że ona po przejściach jest. Jak to rozwiązać najlepiej.
  7. Tak jak w tytule. Poznałem kobietę lat 35 na czacie. Jest pociąg fizyczny spodobalisny się sobie itp. Miała tak jakieś swoje problemy. Ogół ie zauważyłem że co ja chce zerwać. Kontakt co jejwypominam kłamstwa lub olewanie ona nagle się boi że mnie straci. Dość nerwowo na to reaguje. Kiedy ja się staram żartuję ona się tymchyba bawi a niekiedy olewa. Nie napisała że nie chce się spotkać a calyczas to przekłada twierdząc że jeszcze nie teraz. Natomiast na czacie siedzi isie świetnie bawi. Jak ja zweryfikować co do niej napisać czy jak się zachować abyja w jakiś sposób zweryfikować przycisnac lub cokolwiek tak aby zrozumieć na czym się stoi. Bo narazie wogole nie wiem na czym stoję. Ona gra dwulicowo. Może się też boi bo wspominała że ciężko jej z nawiązywanie kontaktów. No na internecie tego jakoś nie widzę ale może faktycznie tak jest. Jak ja zweryfikować. Kiedyś mi pisała że nie teraz że narazie możemy być znajomymi że ma stresy na głowie. Ani razu się nie spotkaliśmy. Więc boję się cokolwiek działać. Teraz znowu mi całuski wysyła drocxy się. Widać że czegoś chce. Co zrobić. Jak ja zweryfikować jak ja wybadac
  8. Xardas2309

    Czy warto ponownie zaufać?

    Matko boska co się tu dzieje. Weźcie wyluzujcie. Gdyby ludzie umieli szczerze że sobą rozmawiać nie byliby zdrad. A tak to kobieta czy facet coś w sobie trzymają coś im się nie podoba i zdrada. Im częściej widzę takie przypadki tym bardziej odnoszę wrażenie że nie warto. Ale serce nie sługa
  9. Tak w skrócie Poznałem jakiś czas temu kobietę na czacie w internecie. Jest starsza ode mnie ma 35 lat. Ja mam 24. Spodobalismy się sobie Kiedy pomimo złych doświadczeń postanowiłem zaryzykować i się otworzyć i angazowalen spotkania ona nagle się cofala. Stopniowo. Przestała reagować na moje gesty zaczepki. Natomiast na czacie szło jej to świetnie. Doszło do nieporozumienia ogólnie siebie przeprosilismy się. Wina wyszła obustronna. Usprawiedliwia to nerwami stresem. W sumie może i ja za szybko zacząłem uczuciowo do niej pisac i ja to sploszylo Od niedawna znowu żartuję pisze wysyła całuski drocxy się w moją stronę. Co ja postanawiam skończyć bo jeżeli nie ma zamiaru się spotykać to nie mam zamiaru się wysilać. I właśnie to zmnie zbilo z tropu. Za coś za co mnie nienawidziła i byłem tym złem nagle sama zaczyna się droczyc. Mało tego nawet podkreśla i to już 2 raz podkreśla. Pisz jak tylko będziesz miał ochotę a do niedawna jeszcze nie lubiła że mną gadać. Czasami wydaje mi się że to żarty ale mówi mi i prawdę sam to sprawdzałem. Co ja mam zrobić. Myślicie że warto zaufać? Ostatnio narzekała mi na czat i na ludzi a jednak tam siedzi i wbrew pozorom się śmieje. Chociaż ja nie znam kobiecego punktu widzenia. Może kdreagowywuje. Może. Się dowartosciowywuje. Nie wiem. Czy skoro ona wychodzi z inicjatywą. Czy warto zaufać angażować się ponownie bo ja boję się cokolwiek już robić. Jestem tak zbity z tropu i zagubiony że nie wiem co robić. Boję się że jak będę zimny ona przestanie. Z drugiej strony jak zaproponuje spotkanie izaczne smieszkowac znowu się wscieknie. Co zrobić jak postąpić i jak zareagować na taką zagrywek że najpierw się drocxy wysyła buziaki potem jestem złem tego świata a teraz znowu to samo. Może ja coś źle widzę nie wiem. Nie mam doświadczeń w związkach i w miłościach. Bardzo proszę bo to i tak skrótowo napisałem o jakąś odpowiedź i uświadomienie mnie. Nie wiem czemu ale jakoś nie dociera do mnie ze ona coś u siebie zmieniła. Ale może się myślę. Nie wiem.
  10. Xardas2309

    Dlaczego ona tak zagrała i co ja mogę zrobić?

    Właśnie nie wiem czy jest na to jakaś metoda aby to sprawdzić. Kiedy chce z nią gadać zarzuca mi że wiem lepiej i unika tematu. Potem pisze ze nagle się zniwchecila. Czym. Za to że pisałem że ja wspieram? Że pytałem się innych o nią? A może za to że sobie ubzdurala związek. Bez komentarza. Ja się zastanawiam czy one wogole maja jakiekolwiek uczucia i moralność że coś może wypada lub nie wypada napisać powiedzieć.
  11. Xardas2309

    Dlaczego ona tak zagrała i co ja mogę zrobić?

    Właśnie do tego próbuje dojść czy to jaja czy faktycznie o coś chodzi. Ona bardzo bała się tego napisać o tym że ma kogoś. A tu nagle coś w nią wystąpiło. Parę razy jej napisałem że mam wrażenie że kłamie to też była zła że jej nie wierzę. Kiedy grałem jak ona to też się wściekła bo stwierdziła że jestem na nią zły a ona mówi prawdę. Ale jak ona mi napisała np że potrzebuję spokoju bo się uczy na kurs a siedziała po czatach i ja pisałem to byłem ja tym złym bo jak śmiałem napisać. Tu się niby pyta tu się boi troszczy i życzy powodzenia w różnych sprawach a za chwilę mam wrażenie że ona celowo o byle co powoduje kłótnie byleby stracić kontakt. A kiedy ja się z nią żegnam ona robi wszystko żebym został. Kiedy ja zaostrzam trochę ona nagle robi się niewiniatkiem a kiedy to ona leci w kulki jest oki. Tłumaczy to stresem. Ostatnio za stwierdzenie że znudził em jej się też na mnie naskoczyla. Ja już nie wiem co mam wogole myśleć bo ona jak flaga. Raz tak raz tak.
  12. Ja mam, znowu odwrotnie. Mam 24 lata i wolę te starsze dziewczyny kobiety. Są bardziej rozmowniejsze i konkretniejsze. No i większą szansa że nie będzie wydziwiac przy zaproszeniu na kawę i lepiej się rozmawia
  13. Witam Panie Myślę że nie ma lepszego źródła niż zobaczyć to z kobiecego punktu widzenia. Naprawdę nie mam na tym poziomie doświadczenia. Jestem ostrożny jeżeli chodzi o relacje bo te wcześniejsze to były nieporozumienia. Przeważnie kłamstwa lub nie przyjście na spotkanie. Ale do rzeczy Jakiś czas temu poznałem na czacie pewna kobietę. Od razu zlapalismy świetny kontakt. Rozmowa bardzo się kleila. Okazało się szokiem gdyz była starsza ode mnie. O całe 11 lat. W życiu bym nie powiedział. Tak czy siak rozmawialiśmy dalej. Wiek nam nie przeszkadzał. I nagle zaczęło we mnie się rozwijać jakieś uczucie w jej stronę. Nie wiem jak nie wiem skąd po prostu czułem że powinienem zaprosić na jakąś kawę. Jednocześnie bałem się tego uczucia po wcześniejszych doświadczeniach i zaangażowaniu. W głowie pojawiały się wymówki żeby nie spotkać się. Miałem wtedy studia i prace. Niestety coś się zaczęło sypać u mnie. Przestałem na czat wchodzić i z nią rozmawiać. Jednak kontakt się odnowil. Ale ona była jakaś taka. Inna. Ze spokojnej wrażliwej kobiety stała się bardzo emocjonalna gniewna kobieta. Spodobalismy się już wcześniej nawet po zdjęciach i dużo nas łączyło. Byliśmy niczym kopie. Żarówka mi się zapaliła kiedy zachowywała się tak jakby mnie chciała zgwalcic przez ten internet. Jednak uznałem że może faktycznie jej się podobam na tyle co nie sądzilem. Mnie też strasznie do niej zaczęło ciągnąć. Na tyle że uznałem że nie będę tego trzymał w sobie bo mnie to niszczy. Jednak zacząłem coś wyczuwac. Jestem wrażliwym człowiekiem i umiem dostrzegać schematy z doświadczeń w relacji. Ale nie wiedziałem co to. Jednak postanowiłem zaryzykować i kontynuować to. Wypytywala się mnie o inne dziewczyny czy mam inne na oku itp. Widać że czesala teren. I nagle z gadaliśmy się o naszych niepowodzeniach w życiu w relacji. Ja byłem w szoku ze takiej kobiety nikt nie docenił. Ona w stosunku do mnie też. No i kiedy powiedziałem jej o tym zaczęła do mnie pisać że boi się mi coś wyznać. Okazało się to co podejrzewałem. Kogoś ma. A raczej miała. Bo była wtedy w fazie rozpadu i rostania. Bo jak twierdzi czula się samotna. Ja się wtedy wściekłem i zareagowałem bardzo emocjonalnie co i ja zrazilo. Nie wiem czemu ale czułem że nie powinienem jej zostawiac. Koniec końców udało mi się to odbudować i było jak dawniej. Nawet byłem spokojniejszy jak mi napisała że już to po kończyła i jest pusta. Zaproponowałem spotkanie. I tutaj znowu się zaczęło. Wymówki Bo ona ma problemy w kontaktach z ludźmi a czy jej wiek mi nie przeszkadza że musi pomyśleć bo się stresuję i robi jakiś kurs. W międzyczasie skarżyła mi się na inne osoby które ja męczą. Wywnioskowalem że popada w jakieś towarzystwo i zawsze byłem przy niej pisałem i okazywalem wsparcie. Robiłem co mogłem grając na jej emocjach i wyobraźni aby się uśmiechnęła i nabrała takiej odwagi. Ponownie przeczesywala teren pytając się o inne dziewczyny. Uznałem że może się pospieszylem więc zaproponowałem rozmowę na telefon lub Skype. Ona mieszka 300 km ode mnie. I nagle nie wiem czemu zaczęła się cofać. Mniej uśmiechu mniej czulych słówek. Nagle mi pisze ze zostańmy na tą chwilę znajomymi bo musi pomyśleć i poukładać sobie. Nie ukrywam że widziałem w niej partnerkę. Ale jeżeli do Ani jednego spotkania nie doszło? Mimo tego byłem przy niej. Śmiałem się żartowałem. Grałem na emocjach i wyobraźni. I nagle ja to zaczęło drażnić. Nagle stawalem się coraz gorszy i całe zło to byłem ja. Byłem w szoku bo nie wiedziałem o co chodzi. Pytałem się innych o nią. O to też była zła. No i koniec końców się posprzeczalismy bo ona nagle dwulicowo zaczęła grać. Jednak nadal piszemy rozmawiamy. Co prawda odmawia zaproszenia do kontaktu na gadu ale piszemy. Przeprosilismy się. Dobrze ze i ona stwierdziła że oboje zawalilismy. Nerwy i stres w życiu codziennym zrobiły swoje. Potem okazało się że nie tylko ja do niej pisałem. Jeden gość potem pisał że miał bardzo podobnie. I tak wstępnie Wywnioskowalem że panienka zglupiala od nadmiaru adoratorow. Tak czy siak piszemy że sobą. Jednak z zachowaniem dystansu po tym wszystkim. Ona z jednej strony bała się mnie stracić i to pisała a z drugiej zachowywała się tak jakby mnie chciała wyeliminować. Ale jednak nadal piszemy. Wyjaśniłem jej ze to źle odbierała. Ale cały czas mnie zastanawia skąd nagle stwierdzenie zostańmy narazie znajomymi. Co ona odebrała to zaproszenie jako propozycja związku czy co? Dlaczego tak dwulicowo zagrała i nagle zaczęła się cofać wyczuwajac że chyba ja chcę czegoś więcej? Nie chciałem na 1 spotkaniu już jej mówić o związku. Ale fakt myślałem o jakiś miłych słowach czy, gęstach. Dlaczego nagle się cofala? No i teraz najważniejsze. Bo chyba o to poszło. Ona pomyślała że chce czegoś więcej i chyba boi się znowu poczuć. motylki w brzuchu. Nerwy i stres w życiu zrobiły swoje. Bo kiedy ja jej nie rozumiałem i chciałem to kończyć robiła wszystko by mnie zatrzymać. Co ja mogę że swojej strony robić jak rozmawiać i jak pisać aby czule się jak najlepiej ale tak żeby nie myślała że znowu jakieś miłosne zaloty mam. Tylko jak to stopniowo budować? Mam jakieś dziwne wrażenie że ona podświadomie mi mówi nie teraz zaczekam jeszcze trochę muszę się ogarnąć.
×