Żyjemy jak dotychczas choć różnica jest bardzo odczuwalna bo pod koniec miesiąca lecę na oparach już nie mogę sobie pozwolić na spontaniczne zakupy ciuchów, butów itp. Myślałam o zmianie pracy ale mam obecnie zły okres w swoim życiu a wiadomo w nowej robocie trzeba się wykazać, trysać energią itp. aktualnie nie mam na to siły a dodatkowy stres nie jest mi potrzebny. Nie powiem boję się o przyszłość i czy będzie jeszcze dużo gorzej czuje taki wewnętrzny strach i niepokój.