Trzeba w końcu skończyć z tym stereotypowym myśleniem. Większości ludziom alkoholicy kojarzą się z panami pod sklepem „kierowniku daj 5 zł”, tymczasem uzależnienie to uzależnienie i pani z chanel może je mieć i pan spod sklepu. Nie ma znaczenia czy pijesz z eleganckiego kieliszka czy najtańsze piwo. Cieszy mnie fakt, że w końcu urząd wziął się za tych celebrytów co reklamują alkohol. W Polsce i tak jest duże przyzwolenie na to i bagatelizowanie problemu. Alkoholizm to nie tylko upijanie się do nieprzytomności ale to jak się z nim obchodzimy i jakie mamy do niego podejście. Jeżeli co tydzień musimy się znieczulić to też już jest problem, jeżeli pijemy na poprawę nastroju, jak i każda inna wymówka.