Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kiniaq

Zarejestrowani
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kiniaq

  1. Jest podawana witamina K, szczepienie i pobierana krew na badania przesiewowe.
  2. Jak rodziłam pod koniec grudnia to ani ja, ani mąż nie mieliśmy robionych testów.
  3. Teraz kilka odniesień do tego, co oferują w cenie porodu (info ze strony): 1. Opracowanie planu porodu z położną (możliwość) - nie miałam, ale to może chodziło o poród SN, jedynie położna zapytała czy będę karmić piersią 2. Opieka przed porodem (KTG, konsultacje) - bardzo szybkie ktg, nawet nie dostałam wyniku, więc nie wiem co tam wyszło 3. Opieka położnej i pielęgniarki anestezjologicznej (dedykowanej) - była na sali operacyjnej, bardzo miła i pomocna w opanowaniu nerwów 3. Znieczulenie przewodowe porodu możliwe do wykonania na każdym etapie porodu (odsetek porodów znieczulanych przewodowo w naszym szpitalu - blisko 100%) 4. Wizyta anestezjologa po porodzie - nie było 5. Podczas porodu stosowanie pozycji wertykalnych - dot. Sn 6. Pielęgnowanie oparte na modelu „ primary nursing” (mój pacjent – moja pielęgniarka) - nie wiem czy to dot. Porodu SN, ja po porodzie nie miałam przydzielonej jednej pielegniarki 7. Pielęgnowanie transkulturowe (wyznanie mojżeszowe, islam, świadkowie jehowy, Romowie) 8. W pielęgnacji posługiwanie się metodami bezdotykowymi (zapobieganie zakażeniom) - no nie wiem, pani lekarz pediatra włożyła palca bez rękawiczki do buzi małego sprawdzając odruch ssania, nie widziałam też żeby myla przed tym ręce u nas w pokoju 9. Poszpitalne porady laktacyjne - nie było, nikt nie proponował. Powiem szczerze, że wolałabym zapłacić więcej, ale żeby ta opieka była jednak lepsza. Ja wybierając ten szpital nie kierowałam się niska cena, a tym, że robią tam cc bez konkretnych wskazań oraz że mąż mógł być z nami przez cały pobyt. Mimo wszystko nie żałuję, lekarze widać, że znają się na rzeczy. Anestezjolog sprawnie znieczulil, a ginekolog ładnie pozszywal. Położne równiez pomagaly, jeśli się o to poprosiło.
  4. Ja też niedawno miałam cc w Eskulapie. Mojej rany po operacji też żaden lekarz nie skontrolował, a pobyt był w ciągu tygodnia, także lekarze byli, bo słyszałam ich na korytarzu jak się szykowali do kolejnych cesarek. Myślałam, że chociaż w dniu wypisu, ale niestety nie doczekałam się. Dzień przed wypisem na wieczór zapytalam się położnej czy nie trzeba mi zmienić opatrunku, to powiedziala, żebym rano przed prysznicem sobie ściągnęła i potem zawołała jakaś pielęgniarkę i ona mi założy nowy. Nie wiem czy jakbym nie zapytała, to czy ktokolwiek by tam zajrzał, czy z takim 2 dniowym przemoknietym opatrunkiem jechałabym do domu. Przy wypisie pielegniarka/położna powiedziała, żebym umowila się na zdjęcie szwow ze swoja położna środowiskowa lub do swojego ginekologa. Nawet nie zaproponowali wizyty kontrolnej, a do Bielska mam ok 50km. Przecież to mimo wszystko operacja i fajnie by było jakby lekarz, który ja wykonywał zobaczył jak to się goi. Miałam opuchlizne nad i pod cięciem i nie wiedziałam czy tak ma być czy nie. Dodatkowo miałam mały czerwony obrzęk z jednej strony. Ostatecznie szwy ściągnął mi chirurg w mojej przychodni i zalecił maści na obrzek. Oczywiście jakby mi się to źle goiło czy miałabym temperaturę to bym dzwoniła do Eskulapa, ale opuchlizna pomału schodzi, obrzęk też, a najgorsze, że pacjent nie zostaje należycie poinformowany co może się dziać z tą raną. Dodatkowo książeczka zdrowia dziecka jest nie do końca uzupełniona. Zaznaczyli mi, że karmie piersią, a cały pobyt mały był karmiony butelka, bo nie miałam laktacji.
  5. A wiecie może czy w tym szpitalu nie robią problemu jeśli zdecydowałabym się na zabezpieczenie krwi pępowinowej dla pbkm? Czy położne wiedzą jak ją pobrać?
×