Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Teddy123

Zarejestrowani
  • Zawartość

    164
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

196 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Teddy123

    True Beauty is Internal

    Zauważyłyście, że ona przyjeła taką taktykę bycia bardzo normalną, swojską dziewczyną? wydaje mi się, że jest to kreacja i ona nie raz kłamie. Mówiła np, że ona to w porównaniu do innych nie lubi drogich torebek bo to jest tylko logo a różnicy w jakości nie widzi. Komentarze oczywiście pozytywne, że dziewczyny które ja oglądają sądzą to samo a mimo to miała torebkę guccii i chyba się zapomniała bo kilka/kilkanaście filmów po tym jak mówiła, że nie lubi markowych torebek mówi, że planuje kupić jakąś markową torebkę. Nagrała kiedyś chyba cały filmik poświęcony temu, że samsung nie jest gorszy od iphona i ona iphona nie ma i się cieszy, znów pozytywne komentarze a nie minęło może nawet parę miesięcy i kupiła iphona. Gdyby się obwieszała wprost metkami i mówiła, że lubi żyć tak jak inne influencerki to straciłaby sporo widzów no bo swoim contentem nie ma za wiele do zaoferowania i ta jej normalność to jest coś co przyciąga. W ogóle to ona zawsze jak opowiada jakieś historie to wszystko takie smutne koleżanki były złe i fałszywe, ludzie odradzali jej związek z mężem, lekarze źli. Ona to albo ma wielkiego pecha albo podkoloryzowuje wszystko.
  2. Teddy123

    ssaruska

    Dlaczego ty tak na siłę dosrywasz tym Stanom na każdym kroku i chcesz udowodnic nawet osobie która tam mieszka, że wiesz od niej lepiej, ze tam nie żyję się dobrze XD dowaliłaś się o studia a jak kobieta ci wyjasniła o co jej chodzi to już cisza. Jeszcze z góry założyłaś, że 20 lat nie była w Polsce. Skąd to wzięłaś? gdzie tak napisała? wymyślasz sobie coś czego nikt nie powiedział. Nawet jak się tu pojawi 10 osób które mieszkają w Stanach i powiedzą coś ze swojej perspektywy to i tak będziesz szła w zaparte i mówiła, że to bajki. Tak samo napisała "Sara też nie skończyła Yale tylko stanowy Uni ma 24 lata mieszka sama, podróżuje , robi sobie biust czy co tam chce i stać ją na to ,bo pracuje. Pytanie jest czy stać na to samo jej rówieśników w Pl czy gdziekolwiek indziej czy siedzą u mamusi lub w wynajętym dzielonym pokoju ,bo mimo braku kredytu do spłacenia nie stać ich na nic. " to jej odpisałaś, że ma nie pluć na Polskę. Gdzie ona obraziła Polskę?
  3. Teddy123

    ssaruska

    Zgadzam się z tobą. Ja nigdzie nie napisałam, że w Stanach można nic nie robić i żyć jak pączek w maśle ale, że pracując nawet nie na super najwyższym stanowisku można żyć całkiem komfortowo to posypała się na mnie wielka krytyka. Tak samo jak wspomniałam, że znam ludzi którzy tam mieszkają i stać ich jakoś na opłacenie rachunków, przyjemności i nie narzekają to dziewczyna napisała, że pewnie znajomi mnie oszukują i dorabiają sobie po pracy w jakiś dziwny sposób i że cytuje "gówn* wiesz". W Stanach po studiach to nie jest nic dziwnego, ze masz dobre płatną prace a w Polsce to norma, że ktoś musi pracować nie w zawodzie bo nie ma pracy albo ta praca jest ale mało płatna (nie mówię o wszystkich kierunkach) moi znajomi ze Stanów na bank mnie oszukują i tak naprawdę ich na nic nie stać albo dorabiają w jakiś dziwny sposób. Nie mówię, że nikt nie ma dobrej pracy po studiach w Polsce ale nie jest to częste zjawisko. Gdyby było tak kolorowo to po co wiele wykształconych osób na bardzo wysokich stanowiskach musiałoby dorabiać jeszcze w weekendy na uczelniach? Ja tam nie znam nikogo kto w wieku Sary od razu po studiach pracując w korpo ma pieniądze na częste podróże, operacje plastyczne, licówki a dodajmy do tego, że ona ma jeszcze kredyt. U nas nawet mimo braku tego kredytu do spłacenia takich młodych ludzi nie stać od tak na takie rzeczy. Dziewczyna mi tutaj pisała, że to, ze nawet jeśli moim znajomym dobrze się żyje w USA to to nie oznacza, że innym też tam się dobrze żyję i nie mogę na to patrzeć w ten sposób. A jest hipokrytką bo sama na swoim przykładzie twierdzi, że w Polsce po studiach ma się dobrze płatną prace i ona po 2 wypłatach (odliczając oczywiście koszty życia codziennego bo za coś trzeba żyć) miałaby na operacje plastyczne. Więc sama szufladkuje Polaków na przykładzie tylko i wyłącznie swoich doświadczeń a nie patrząc na statystyki. Widzę, że ty mieszkasz w Stanach więc masz trochę do powiedzenia na temat tego jak tam jest ale mimo to ktoś tu wie lepiej od Ciebie.
  4. Teddy123

    ssaruska

    Nie tylko beznadziejna żywność jest tam tania. Idąc do walmartu możesz często kupić jedzenie takie same jak w innych marketach a jednak taniej. Non stop dostaje te same argumenty, strasznie się powtarzasz z tych dwóch kont. Ciągle tylko tekst "różowe okulary". Chodziło mi o to, że te osoby które znam nie zarabiają tam powyżej średniej krajowej a mimo to żyją na dobrym poziomie. Gdyby było tak źle jak mówisz to mogłyby się spakować i wrócić do Polski skoro tutaj jest tak wspaniale, nie maja tam póki co nic kupionego tylko żyją na wynajmie więc nie trzyma ich tam aż tyle. A bieda w jakimś stopniu jest wszędzie, żadna nowość. Wiem, że tam też jak w każdym kraju są bezdomni i patologia co nie zmienia faktu, że dla wielu ludzi żyję się tam komfortowo i pracując za najniższą krajową w USA możesz sobie pozwolić na więcej niż w Pl. Ty masz różowe okulary jeśli twierdzisz, że tam jest fatalnie a w Polsce zarabia się wspaniale. Akurat w USA po studiach normą jest dobra praca a w PL niekoniecznie. Jeszcze wspomniałaś tu, że te luksusowe marki to pewnie hilfiger. No nie żeby coś ale w Pl hilfiger uchodzi za luksus. Tam można w outlecie kupić bluzę za 15 dolarów i nie jest to jakaś super marka a u nas taka sama lub podobna bluza kosztuje 5 stów. No ale przecież u nas się tak dużo zarabia, urząd statystyczny kłamie i ta cena jest taka adekwatna. Tak samo 7 zł za masło to tak mało przecież. Jeszcze coś pisałaś, że u nas można dostać dofinansowanie od NFZ na operację plastyczną? gdzie ty takie bajki słyszałaś XD operacje które są wykonywane tylko ze względów estetycznych nie są dofinansowywane. Nie będę już więcej odpisywać bo to nie ma sensu. I tak rzucisz enty raz tekst "różowe okulary", polajkujesz sobie samej odpowiedzi i użyjesz tych samych argumentów bo nie potrafisz pojąć, że nie każdy ma takie same doświadczenia. Jak Ci się nudzi to możesz popisać sama ze sobą.
  5. Teddy123

    ssaruska

    No własnie nie napisałam, ze sam iphone ma największe znaczenie. Wymieniłam różne rzeczy więc to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem jeśli ze wszystkiego co napisałam wyciągnęłaś tylko to co napisałam o iphonach. Pisałam o cenach produktów spożywczych w przeliczeniu na zarobki między innymi ale na ten temat dalej nikt nie odpisuje tylko ciągle na jedno i to samo, nudne to już jest. Ile jeszcze powstanie tych powtarzających się odpowiedzi na temat tego, że opieka medyczna jest tam kosztowna i na temat tego, ze kłamie jeśli znam ludzi którym żyje się tam dobrze i że pewnie robią na boku nie wiadomo co jeśli stać ich na opłacenie czynszu, utrzymanie samochodu, kupienie telefonu czy ciuchów.
  6. Teddy123

    ssaruska

    Kończę tą dyskusję bo widzę ktoś tu ma wielki problem z tym, że nie krytykuje Stanów i śmiem twierdzić, że można tam nawet przy nie największych zarobkach mieć pieniądze na takie rzeczy na które u nas w Polsce ludzie nie raz po studiach nie mają. Pisze chyba po raz 10, ze nie uważam Stanów za kraj idealny i że opieka medyczna jest tam droga a do Ciebie dalej nie dociera i powtarzasz się z tym w każdym poście. Napisałam też, że porównując USA do Niemiec to Niemcy są bardziej opłacalne więc patrzę obiektywnie a nie przez różowe okulary to dostałam emotkę śmiechu. Podsumowując USA jest złe, jest tam ogromna bieda i jeśli znam kogoś kto zarabiając tam na nie najwyższym stanowisku zarabia nieźle i stać go na wynajem mieszkania, iphona i utrzymanie auta to kłamie a w Polsce zarabia się świetnie, tutaj nie trzeba brać kredytów na mieszkania tak jak w Stanach, w dodatku jest tanio przeliczając zarobki co do cen produktów, nie to co w Niemczech czy Stanach tam jest drogo i źle. Nie zapomnij się przelogować na drugie konto.
  7. Teddy123

    ssaruska

    No właśnie wiem. Może ty masz inne doświadczenia co nie znaczy, że ja kłamie. Odnieś się do tego, ze w Polsce jest lepiej i Sara która pracuje w korpo w Stanach w korpo w Polsce miałaby pieniądze na markowe ubrania, utrzymanie samochodu, wynajęcie mieszkania w dużym mieście, częste wakacje, opłacenie kredytu i operacje plastyczną. Nawet z raportu urzędu statystycznego wynika, że zarobki w Polsce są bardzo małe zwłaszcza w odniesieniu do cen ale i tak to pewnie kłamstwa.
  8. Teddy123

    ssaruska

    To nie są bajki bo znam tych ludzi osobiście i u nich byłam. Widziałam gdzie pracują i gdzie mieszkają. I przecież wyraźnie pisałam, że nie wszystko tam jest super, że studia są dużym wydatkiem i są na minus, że opieka medyczna droga. Nawet napisałam dziewczynie wyżej, że porównując USA do Niemiec to Niemcy wypadają lepiej więc na tle niektórych krajów europejskich Stany nie są super ale dziewczyna mi napisała, że w odniesieniu do Polski tutaj są dobre zarobki, za 2 wypłaty można zrobić operację plastyczną i u nas w Polsce jest świetnie bo są socjale.
  9. Teddy123

    ssaruska

    Przelicza się jeśli lecisz tam z Polski ale jak mieszkasz i zarabiasz w dolarach to nie przeliczasz. Widzę, że argumenty się skończyły więc wyskakujesz z agresywnym tonem. Nie napisałam, że nasz kraj jest ujowy. Możesz zaznaczyć gdzie tak napisałam? pisałam, że jest ujowo pod względem zarobków i tego jak dużo ludzi nie zarabia u nas nawet średniej krajowej.
  10. Teddy123

    ssaruska

    Nie miałam na myśli dolarów tylko złotówki. W USA za 1200 dolarów można wynająć taką kawalerkę a u nas za 1200 zł nie. Nie przelicza się dolarów na złotówki bo to nie ma sensu. Słyszałam to od osób mieszkających tam, że przy ich zarobkach i tym co można tam kupić dla nich 1200 dolarów to nie jest wow aż około 4000 tysiące za kawalerke jak dużo tylko 1200 dolarów to dla nich jak 1200 zł porównując to do ich zarobków. Tam pracując na najniższej krajowej możesz w półtora tygodnia nie licząc innych wydatków zarobić na opłacenie kawalerki a u nas pracując na najniższej krajowej zarabiasz 2 tysiące netto za cały miesiąc z czego wynajęcie kawalerki w Warszawie to 2000 plus jeszcze często dodatkowe opłaty. Więc tam w dużym mieście jesteś w stanie bez problemu opłacić kawalerkę jeśli pracujesz a u nas przy najniższej krajowej nie. Niektórzy mieszkają na pokojach ale wynika to z tego, że albo oszczędzają albo nie pracują na pełny etat. Znam osobę która zarabia z 4 tysiące dolarów miesięczne a mieszka na pokoju bo odkłada pieniądze i jej współlokatorką jest koleżanka. Przeliczanie tego ile u nas można kupić za 15 zł w sklepie a ile u nich za 15 dolarów ma sens. Bo mniej więcej tyle zarabia się tam za godzinę przy najniższej krajowej i tak samo u nas. Więc patrzę obiektywnie na to ile w USA możemy kupić za godzinę pracy a ile u nas pracując przy minimalnej płacy. A przecież ci odpisywałam co do tych studiów i operacji, ze akurat to się opłaca u nas bardziej więc nie wiem czemu w każdej wypowiedzi to wstawiasz.
  11. Teddy123

    ssaruska

    To fakt operacja biustu jest tam droższa i takie rzeczy jak operacje, dentyści w Polsce są o wiele bardziej opłacali. Studia też są tam mega kosztowne i jest to straszne, że w młodym wieku ludzie już muszą brać kredyty. Ilość wolnych dni też zależy od tego jaka to praca bo Sara lata kilka razy do roku na wakacje. Ale mimo wszystko porównajmy to w USA w dużym mieście załóżmy ktoś zarabia 15 dolarów na godzine. Można za to kupić o wiele więcej niż u nas za 15 zł pracując za 15 zł za godzinę. U nas zarobki idą nieznacznie w górę a ceny paliwa, produktów spożywczych i nie tylko bardzo mocno poszły w górę i idą dalej. Tam za 15 dolarów można kupić na promocji markowe ubranie a u nas za 15 zł to co najwyżej ciuch w pepco i to nie wiadomo. Tak samo tam można wynająć dużym mieście typu Chicago kawalerkę która jest po remoncie za 1200 dolarów lub niewiele więcej. A znajdźmy u nas w Krakowie albo Warszawie nowoczesną kawalerkę za taką cenę już ze wszystkimi opłatami. To będzie graniczyło z cudem bo u nas w Warszawie kawalerki kosztują ponad 2 tysiące a porównajmy to do naszych zarobków. "6000 zł – tyle według wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego wynosiło w 2020 roku średnie wynagrodzenie. 83 procent Polaków zarabia mniej niż oficjalna średnia krajowa . Z przytoczonego przez PB raportu wynika, że 34 procent ankietowanych zarabiało 2000-3000 zł netto, a 19 procent mniej niż 2000 zł netto. Ma to kolosalne implikacje nie tylko dla warunków bytowych pracujących, lecz także dla ich pozycji na rynku pracy. " a 42,5 proc. Polaków w wieku od 25 do 34 lat posiada skończone studia wyższe. Więc skoro u nas jest tak dobrze to skąd to wynika, że tak wiele osób mało zarabia i ceny produktów są bardzo wysokie w porównaniu do zarobków? Ja się zgodzę z tym, że porównując USA do niektórych krajów europejskich jak np Niemiec to one mogą gorzej wypaść bo w Niemczech zarabia się lepiej niż w Polsce a produkty mają adekwatne ceny do zarobków, są socjale, urlopy ale porównując USA do Polski to jednak uważam, że w USA żyję się lepiej pod względem finansowym. A iphone nie kosztuje wszędzie tyle samo. W USA, w przeliczeniu, za podstawowy model (iPhone 13 128 GB) trzeba zapłacić 3140 zł. W Polsce ten sam telefon został wyceniony na 4199 zł. A przypomnijmy, że u nas większość nie zarabia nawet średniej krajowej. Tam iphone kosztuje około 1000 dolarów a porównując to na ich zarobki to nie jest tak dużo. Zwłaszcza, że dużo osób bierze tam na abonament który jest korzystny.
  12. Teddy123

    ssaruska

    No tez byłam kilka razy i znam osoby które tam mieszkają. One są zadowolone i żyje im się lepiej niż tutaj. Zrozum, że mam prawo mieć swoje zdanie a ty swoje. Napisałam ci, ze nie wszystko jest tam wspaniałe i idealne i są też minusy jak opieka medyczna choćby. Z tych osób które znam każdego stać akurat na iphona bo przede wszystkim tam jego cena w stosunku do zarobków nie jest zawyżona i każda z tych osób żyje w dobrych warunkach a niektórzy pracują na niskich stanowiskach. W Polsce na nowego iphona na pewno nie stać nawet połowy społeczeństwa. Myślisz, że jakby taka Sara skończyła ten sam kierunek studiów w Polsce i w Krakowie czy Warszawie znalazła prace w korpo to tutaj tez miałaby po 2 latach pracy pieniądze na operacje biustu, licówki, auto, torebki yvs i inne markowe ciuchy, kredyt na mieszkanie, częste wakacje i żyłaby na takim samym poziomie jak tam? bo piszesz tak jakby u nas w Polsce to nie trzeba było płacić wysokich podatków, ludzie nie braliby kredytów, wszyscy żyliby w dobrych warunkach a już na pewno lepszych niż w USA, większość ludzi miałaby dobrze płatną pracę, no i wspaniale, ze mamy socjale takie jak 500+. Nie przekonasz mnie bo po prostu znam osoby które tam mieszkają i tak jak już pisałam nie wszystko jest wspaniałe, na różne rzeczy narzekają ale same przyznają, że ich poziom życia jest tam wyższy i żyję im się lepiej niż żyło w Polsce.
  13. Teddy123

    ssaruska

    Napisałam, że wiem o tym, że lekarze tam kosztują i pod tym wzgledem akurat nie jest tam kolorowo. Na kredytach żyją ale u nas to niby tak nie jest? większość osób kupująca u nas domy czy mieszkania też bierze je na kredy. Ja to mówię na przykładzie osób które znam bo nawet jak częśc z nich żyje tam na kredyty to tak czy inaczej żyje im się dobrze bo po spłaceniu raty dalej mają kasę na fajne życie i nie muszą się martwić, że im nie starczy. Porównuje to w taki sposób, że tam nawet na zwykłych stanowiskach typu sprzedawca czy pani sprzątająca można pozwolić sobie na o wiele więcej niż u nas. Skoro tam tak źle to czemu Polacy wyjeżdzający tam jakoś zostali i nie mają ochoty wracać? możesz mieć oczywiście swój punkt widzenia. Ja mówię na przykładzie osób które tam mieszkają i je znam a mają porównanie do tego jak pracowali w Polsce. Sami potwierdzają, że u nas jest o wiele lepiej jeśli chodzi o opiekę medyczną i studowanie ale biorąc całokształt to w USA mogą sobie pozwolić na o wiele więcej. W Polsce tak czy inaczej tez jakby chcieli kupic nieruchomość trzeba by było wziąć kredyt. Tylko, że pracuj u nas jako taki nauczyciel za 2 ileś, weź kredyt i kup sobie jeszcze iphona i samochód i jeszcze niech ci coś zostanie. Chyba średnio realne.
  14. Teddy123

    ssaruska

    Z tym, że i u nas i w Stanach można mieć takie samo życie na poziomie po studiach się nie zgadzam. Nauczyciele mają magistra i jakoś zarabiają najniższą krajową, to samo panie w przedszkolu. Gdzie w USA nauczyciel zarabia 4 tysiące dolarów miesięcznie albo i trochę więcej z czego za 4 tysiące dolarów można kupić o wiele więcej rzeczy niż u nas za 4 tysiące złotych a u nas nawet 4 tysięcy nie zarabiają (na pewno nie netto) moja przyjaciółka pracuje w niewielkim mieście w USA w sklepie odzieżowym i stać ją na drogie ubrania, iphona, opłacenie wynajmu mieszkania i jeszcze jej coś zostanie. U nas w Polsce nie znam osoby która pracowałaby jako sprzedawca w sklepie i miała od tak na tak na wiele zachcianek i jeszcze by jej zostawało. Z resztą się zgodzę. Akurat dentyści i lekarze w USA są bardzo drodzy więc pewnie wydała fortune na zrobienie licówek.
  15. Teddy123

    Mściwa puppcia

    Ja i chyba spora część osób sądząc po komentarzach pod vlogiem uważa to za wnerwiające. Można być uroczym będąc osobą dorosłą ale pod warunkiem, że wszystko jest z umiarem. Może sobie taka być dla partnera ale mnie to nie rajcuje, że bez powodu robi z siebie dziecko przed kamerą na widok kosmetyku. Jakbym chciała patrzeć na takie zachowanie to mogę włączyć dzieci robiące unboxing zabawek na youtubie. W dodatku jej głos jest tak skrzeczący, że jak piszczy, krzyczy i pieści się to jeszcze bardziej skrzeczy i no nie dam rady tego słuchać. Mocno ograniczyłam oglądanie jej od kiedy zaczęła się tak zachowywać. Myślę sobie jak to możliwe, że osoba z tak ubogim słownictwem która nie potrafi się wypowiadać i jak już ludzie pytali ją o poważne tematy to było gadanie jakby dziecko kilkuletnie się wypowiadało ma magistra?
×