Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

robięjaklubię

Zarejestrowani
  • Zawartość

    10627
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1857 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. robięjaklubię

    Nie wiem co robić ..

    Ty czytałeś w ogóle opis jego cech? Skąd pomysł, że on jest winny? Nie mówię, że nie jest, oboje są winni, bo nikt nie powiedział, dość, nie będziemy tak się traktować, tak rozmawiać. Ideałów nie ma.
  2. robięjaklubię

    Nie wiem co robić ..

    Twoje działanie nie przynosi efektu jaki oczekujesz więc je zmień. Zastanów się czy jeśli parter wraca późno do domu z pracy to powinien brać się do obowiązków domowych, też ma prawo być zmęczony. Nie wiem czy Ty pracujesz, ale jeśli nie to on już swoje robi. Czy rozstanie będzie w Twoim interesie? Twoje emocje są wynikiem tego co się dzieje. Popatrz na niego z większą wyrozumiałością. Czy Ty go chwalisz? Bez chwalenia nic nie będzie, bo mężczyźni się tym karmią a mądra kobieta lubi karmić swojego mężczyznę, bo wypowiadając się o nim pozytywnie sama utwierdza się w tym i jest postrzegana lepiej przez partera. Dużo pracy, ale jak zawsze zmiany zacznijmy od siebie. To nie znaczy, że tylko Ty jesteś wina, tylko siebie zmienić łatwiej niż kogoś, a zmieniając swoje zachowanie wpływamy na innych.
  3. robięjaklubię

    Nie wiem co robić ..

    Kłótnia to zabójca związku. Kiedy często są kłótnie zaczynamy negatywnie postrzegać partera, spodziewamy się że robi nam na złość, zaczynamy odbierać jak wroga, kiedy często tak nie jest. Zamiast czułości okazujemy sobie wrogość, walczymy. Nigdy przez awantury nie osiągniesz tego czego pragniesz. Możesz to osiągnąć tylko po dobroci. Najczęściej przez chwalenie, docenianie, mówienie wprost ale nie ze złością. Kobiety często wijają w bawełnę, żeby się domyślił, a jak się nie domyśli to próbują rozkazywać. Żaden normalny facet się temu nie podda. Nie można zwlekać z mówieniem co nam nie leży aż się to w nas zagotuje, trzeba mówić ale bez oskarżeñ, piętnować zachowanie nie osobę. Mówić czego potrzebuję a nie czego nie dostaję. Taką drogą łatwiej się nie pokłócić.
  4. robięjaklubię

    Nie wiem co robić ..

    Przeciwieństwa wcale się nie przyciągają, może tylko na początku. Poznając osobę dostajemy w gratisie zauroczenie. Często myślimy, że ta osoba myśli tak jak my, pragnie tego co my. W następnym etapie dostajemy sygnały potwierdzające to przekonanie lub negujące. Kiedy rzeczywiście mamy podobne cele, zdanie, lubimy to samo, zgadamy się to zauroczenia przeradza się w miłość. Kiedy natomiast dostajemy sygnały, że myślimy jednak inaczej, lubimy inne rzeczy i ciągle musimy iść na kompromis dochodzą do nas sygnały "to nie to", nie mam z nim ochoty.
  5. robięjaklubię

    związki

    Bo życie mamy jedno i żadna kasa nie jest warta, by to życie marnować u boku kogoś z kim jest nam źle.
  6. robięjaklubię

    O nie!

  7. robięjaklubię

    związki

    Uważam, że przyjaźń jest kluczowa. Podobnie podobieństwa. Jeśli podobnie myślimy, podobne mamy priorytety, podobnie lubimy spędzać czas, podobne libido i upodobania to nie ma powodów do kłótni. Im więcej konieczności kompromisów tym gorzej, bo słabo jest kiedy ciągle musisz rezygnować z siebie. Kiedy robimy co lubimy to to się nakręca. Otwartość jest ok, ale czy to znaczy że musimy mówić sobie wszystko i o wszystkim to nie koniecznie. Miłość to wolność i akceptacja. Co nie znaczy, że tą wolność należy wykorzystywać w taki sposób by kogoś ranić czy być nieuczciwym.
  8. robięjaklubię

    związki

    Nigdy w związku nie dzielę się pół na pół. Miłość to nie rozrachunki. Daję ile uważam, daję bo dawanie to przyjemność.
  9. robięjaklubię

    związki

    Podobno "piękne są w życiu tylko chwile" Chciałabym żeby te piękne chwile trwały i trwały. Nie jest łatwo się dobrać, bo jako ludzie bardzo się między sobą różnimy. Z wiekiem coraz więcej nas drażni, coraz więcej oczekujemy i na mniejsze kompromisy jesteśmy skłonni. Np. lubię ciszę i spokój, wkurzało by mnie gdyby cały dzień grał głośno telewizor. Kiedyś mi to nie przeszkadzało. Myślę, że kluczem do dobrego związku jest podobieństwo, przyjaźń i chemia.
  10. robięjaklubię

    Nowy związek a uczucia do byłego

    Nie można siedzieć w czymś czego już nie ma i nie będzie. Zamknąć przeszłość i żyć dalej. Za czym tu płakać, że ktoś nas nie chce, nie chce to nie, szkoda wylanych łez.
  11. Jeżeli gra to tylko terapia. Nie miej z nim wspólnych rzeczy, pieniędzy, niech nie ma dostępu do tego co Twoje.
  12. robięjaklubię

    Narzekający facet

    Parter to przyjaciel a nie cwany lis. Po jego zachowaniu widać, że chce cię wykorzystać i gdybyś Ty potrzebowała to by się zmył. Albo mieć kogoś tylko do seksu i zabawy ale wtedy nie mieszkamy, nie pomagamy sobie albo być z kimś na 100%
  13. Gdybyś obrażał Marinero to nawet bym się Tobą nie zainteresowała. Bez odbioru.
  14. Nie, tylko do buraków, którzy się pokazują się od tej strony co Ty w postach powyżej.
  15. Ale Ty jesteś burak, trzymam za nią kciuki, należy się takim.
×