Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Pełna życia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Pełna życia

    Zaręczyny - pomocy!

    Witam wszystkich, Otóż chciałam przedstawić swój "problem" a jest on taki, że wczoraj oświadczył mi się chłopak po 3 miesiącach związku... (dodam, że on ma 22 lata a ja 18) Zgodziłam się i pierścionek przyjęłam, ale byłam tym totalnie zaszokowana, nie spodziewałam się kompletnie tego i działałam pod wpływem jakiegoś impulsu, powiedziałabym, że wyłączyłam myślenie i przez to nie zachowywałam się do końca racjonalnie. Tylko teraz mam kompletny mętlik w głowie, dalej to do mnie nie dociera, teraz zrozumiałam, że ja na narzeczeństwo jak na razie nie jestem gotowa, to wydarzyło się dla mnie zbyt szybko zwłaszcza, że jesteśmy razem dopiero 3 miesiące. Chciałabym odwołać te zaręczyny i wyjaśnić mu, że na razie nie jestem gotowa, ale boję się, że go tym ogromnie zranię. Wiem, że on mnie bardzo kocha, daje mi to do zrozumienia, dla niego małżeństwo jest istotną kwestią, czymś na całe życie co wyniósł z domu (tak jak i ja zresztą) bo i jego rodzice jak i siostry tworzą udane małżeństwa. Ja też kocham go najmocniej i na najbliższą chwilę zdaje mi się, że to mężczyzna na całe życie, który chce stworzyć ze mną rodzinę a ja z nim, ale ja nie jestem gotowa na narzeczeństwo i dopiero teraz uświadomiłam sobie, że powinnam mu delikatnie odmówić. Ale wszystko potoczyło się tak szybko, że kompletnie straciłam głowę. I nie wiem co teraz zrobić, chciałabym mu wyjaśnić przy najbliższym spotkaniu, że to przemyślałam i chciałabym odwołać i jednak z tym poczekać przynajmniej z rok, dwa, ale to nie znaczy, że go nie kocham i nie chcę, żeby tak myślał, tylko oznacza to że nie jestem gotowa... Zdaję sobie sprawę jak nieracjonalnie postąpiłam. Bardzo proszę o rady, bo aktualnie jestem w kropce i nie wiem jak rozsądnie to zrobić, żeby mnie zrozumiał. A może któraś z was miała podobną sytuację z partnerem? Byłabym wdzięczna, gdyby się podzieliła taką historią. Dziękuję z góry za wszelką pomoc.
×