Dokładnie ja nie oczekiwałam nie wiadomo jakiego traktowania tylko pomocy
panie tam teraz przyzwyczajone są ze 90% pobytów są mężowie do pomocy
mnie Pani pielęgniarka jak mąż wychodził w dniu cięcia był do 18 zapytała no i jak teraz Pani sobie poradzi sama ....
troszke żenujące bo wg mnie od tego te Panie tam są żeby pomagać
a najbardziej oburzające dla mnie było ze nikt nawet nie spojrzał na ranę po cięciu
cale szczęście u mnie było wszystko ok no ale różnie bywa ....