Nie do końca się z tobą zgodzę.
Alex ma jakiś poziom inteligencji. Mimo to, jej dziecko było zaniedbywane emocjonalnie od malenkosci. Z uporem maniaka Alex uczyła mała samodzielnego zasypiania, samoobsługi. To dziecko w wielu sytuacjach było odrzucane, przeganiane, nagminnie ignorowane.
Alex to matka, która miała potrzebę spania do południa. Czteroletnie dziecko wstawało, robiło sobie śniadanie a Alex była dumna i zadowolona. Matka roku, która mimo dobrych dochodów nie zapewniła dziecku pomocy logopedycznej zanim to poszło do zerówki.
Alex, która pozbywała się dziecka na całe dnie. Mała wychodziła do szkoły bardzo wcześnie ( jechała do szkoły autobusem ponad godzinę) i wracała koło 18, by chwilę pobyć z matką i ojcem i usłyszeć: włącz sobie audiobuka i połóż się spać.
I to jest konkretna krzywda. Wystarczy poczytać o tym jak takie sytuacje wywaja na dziecko. Bicie, głodzenie, doprowadzenie do śmierci dziecka to przypadki skrajne. Zazwyczaj nie dochodzi do takiej przemocy od razu. Zaczyna się łagodniej. Po wielu patologicznych rodzicach nie widać głębi ich patologicznych zachowań.
Czy mogło byc gorzej? Zawsze może być gorzej. Czy mogło być lepiej? Oczywiście, i to jest ważne.
Po Basi było świetnie było widać, jaki cudowny wpływ na dziecko ma poświęcony mu czas- gdy zajmowali się nią dziadkowie.