Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Arecibo

Zarejestrowani
  • Zawartość

    777
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

23 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. A w jakim celu te płyty kupujesz?
  2. Gdzie? PayPal czy bankowe konto walutowe?
  3. No ale samym trzymaniem pieniędzy w obcej walucie, zapewne też się będzie tracić, bo inflacja jest też w innych krajach, tylko tyle, że mniej niż w złotówkach
  4. Hmm, może i racja, że obca waluta to dość prosta opcja, a obce waluty nie podlegają chyba aż takiej inflacji jak złotówki. Ale na PayPal nie strach? Poza tym, PayPal przewalutowuje za każdym razem po takich kursach, że na samych przewalutowaniach się traci olbrzymie kwoty... Czemu nie na koncie w banku, tylko, że walutowym?
  5. No tak, ale to jest jakaś działalność gospodarcza, która pochłania czas i wymaga umiejętności. A ja mam na myśli tylko, co robić z oszczędnościami, kiedy generalnie pracuje sie od rana do wieczora na etacie. Żeby po prostu te pieniądze, które się zarabia w pracy, nie znikały, bo to głupiego robota
  6. Według artykułów i kalkulatorów online, przy obecnej inflacji wynoszącej przynajmniej 12%, zarówno lokaty bankowe, mające nawet po 5%, a nawet obligacje, które mają w pierwszym roku ponad 3% a w kolejnych inflacja+1%, i przy których od zysku trzeba zaplacic podatek (tzw podatek Belki), chociaż nominalnie przynoszą zysk, to realnie nadal przynoszą stratę. No dobrze! Ale w takim razie lepiej trzymać pieniądze na nieoprocentowanym rachunku bieżącym? No chyba nie? Bo wtedy się straci jeszcze nieporównywalnie więcej! A na akcjach lub metalach szlachetnych można stracić również nominalnie, czyli jeszcze gorzej niż by trzymać pieniądze w skarpecie. Więc taka strata z lokaty lub obligacji, to na tle wszystkiego innego jednak najmniejsza strata? A w porównaniu do sąsiada, który trzyma pieniądze w skarpecie, to tylko zysk?
  7. Według artykułów i kalkulatorów online, przy obecnej inflacji wynoszącej przynajmniej 12%, zarówno lokaty bankowe, mające nawet po 5%, a nawet obligacje, które mają w pierwszym roku ponad 3% a w kolejnych inflacja+1%, i przy których od zysku trzeba zaplacic podatek (tzw podatek Belki), chociaż nominalnie przynoszą zysk, to realnie nadal przynoszą stratę. No dobrze! Ale w takim razie lepiej trzymać pieniądze na nieoprocentowanym rachunku bieżącym? No chyba nie? Bo wtedy się straci jeszcze nieporównywalnie więcej! A na akcjach lub metalach szlachetnych można stracić również nominalnie, czyli jeszcze gorzej niż by trzymać pieniądze w skarpecie. Więc taka strata z lokaty lub obligacji, to na tle wszystkiego innego jednak najmniejsza strata? A w porównaniu do sąsiada, który trzyma pieniądze w skarpecie, to tylko zysk? ;)
  8. A czego konkretnie i dlaczego się w tym boisz?
  9. Czy to ze mną jest coś nie tak, a mianowicie CZY JESTEM PO PROSTU LENIEM?
  10. Niektóre osoby twierdzą, że pasja, szczęście to rzadkość, że trzeba działać, pracować, żyć tylko z poczucia obowiązku. Czyli nawet jeśli w życiu nie odczuwa się żadnej radości, ani sensu, to trzeba pracować, żeby żyć, a przede wszystkim BO TAK TRZEBA I JUŻ I NIE MA CO DYSKUTOWAĆ, TYLKO ROBIĆ Uważają, że życie zwykłego szarego człowieka to nie mają być fajerwerki, tylko ciężka praca, obowiązki i znój A ja tak nie potrafię. Kiedy nie widzę w czymś sensu, to zupełnie nie mam energii i nie jestem w stanie zmobilizować się do działania. A w samym obowiązku dla obowiązku nie widzę sensu. A czy wy widzicie sens w samym obowiązku, beż żadnych przyjemności ani pasji?
  11. Masz rację. Tak myślę, że do robienia czegoś innego niż większość, trzeba na pewno więcej odwagi. Ciekaw jestem jak dużo ludzi tę odwagę ma? Do krytykowania pełno jest chętnych, ale do tego nie trzeba takiej odwagi
  12. Domyślam się co możecie powiedzieć, bo czytałem już trochę historii ludzi. Podobno wszystko zależy od tego, czy na końcu będzie porażka, czy happy end? Jeśli porażka - to wszyscy skrytykują i powiedzą, że na starość oszalał i ma za swoje. A jeśli happy end, to kręte ścieżki pójdą w zapomnienie, i każdy nagle będzie gratulował sukcesu? Tak to działa?
×