Sama przenosiłam dziecko i dlatego, że było mi tak ciężko wzięłam je sobie potem do swojego łóżka. Nie spałam przez to całą noc mimo że byłam strasznie zmęczona po operacji. Ledwo się poruszałam, ale musiałam opiekować się maluszkiem, więc zaciskałam zęby i powoli się ruszałam. Słyszałam, że wszystkie inne dziewczyny były w tym czasie na oddziale z facetami, więc położne nie były jakoś specjalnie przeciążone, a mimo to nie pomogły mi w żaden sposób. Jak tam poszłam po butelkę to jedna oglądała sobie tv pod kocykiem.
Druga noc minęła już szybciej, wiedziałam co mnie czeka i odliczałam tylko godziny do wyjścia do domu.