Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MamaAniola

Zarejestrowani
  • Zawartość

    454
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

479 Excellent

Ostatnio na profilu byli

2212 wyświetleń profilu
  1. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nie mów kochana....
  2. MamaAniola

    In vitro 2021

    Trzymamy kciuki
  3. MamaAniola

    In vitro 2021

    LuLa, miałam identycznie. Dwa dni byłam zdechlaczkiem, ale potem było dobrze
  4. MamaAniola

    In vitro 2021

    Byłabym szczerze zaskoczona jeśli to jest faktycznie kwestia świeżego transferu czy mrozaczka. A drugi transfer miałaś na cyklu sztucznym? Pytam, bo to była kwestia u mnie - na cyklach naturalnych w ciążę zachodziłam, na cyklach sztucznych beta drgała i spadała. Niestety miałam ten sam sposób myślenia co Ty. Efekt był taki, że gdy zaszłam w szczęśliwa ciążę to w ogóle się z niej nie cieszyłam. Martwiłam się, byłam przekonana, że zaraz wydarzy się coś złego. I w ten sposób odebrałam sobie sama wielka radość jaka jest ciaza. Powiem Ci coś co powiedziała mi Pani psycholog w szpitalu po ostatnim poronieniu. Nie szukaj wspólnego mianownika dla kolejnych ciąż i transferow. Każdy zarodek, każda ciąża są inne. Każdym transferem piszesz odrebna historie, niezależna od poprzednich doświadczen.
  5. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nateczko, Ściskam Cie szczególnie mocno, jak każda aniołkowa mamę. Ja jestem akurat u pani Doktor, która daje mi duże dawki leków wszelakich, więc jeśli tylko to rozumiesz w kategoriach 'wspomagaczy' to ciężko mi się odnieść. U mnie w skrócie: z pierwszej procedury 4 zarodki. Pierwszy udany na cyklu naturalnym. Przedwczesny poród. Kolejny crio nieudany (na cyklu sztucznym) - podejrzenie, że po moich przejściach weszły mi jakieś kwestie immunologiczne. Natomiast w badaniach wszystko wyszło ok. Mimo to do kolejnego crio na cyklu sztucznym wlew intralipidow - powtórka. Transfer nieudany. Byliśmy załamani, zrezygnowani. Został nam jeden ostatni zarodek, najsłabszej klasy, który rozwijał się tak długo, że laboratorium miało wątpliwości czy go dopuścić do transferu. Powiedzieliśmy, że chcemy podać zarodek i podejść do kolejnej procedury. Żadnych wlewów, żadnych dodatkowych badań. Nic. I ten transfer się udał, a ciąża zakończyła szczęśliwie. Jeśli wspomagaczami określasz tylko te dwa leki to absolutnie się tym nie martw. Najwyżej lekarz zaleci Ci branie ich doraźnie w razie nieprzyjemnej pracy macicy. Jeśli masz na myśli jakieś dodatkowe procedury - spokojnie. Jak widzisz wiele zależy od czynników totalnie od nas niezaleznych. Uda Ci się i nie myśl nawet inaczej. Byłaś w ciąży i będziesz w kolejnej, za parę lat, a może i za rok, będziesz trzymała swoje maleństwo w ramionach. Zobaczysz
  6. MamaAniola

    In vitro 2021

    Natalia, płacze razem z Tobą. Bardzo mi przykro. Niestety wiem co czujesz... Pamiętaj, że jesteśmy tu dla Ciebie.
  7. MamaAniola

    In vitro 2021

    Cenna opinia
  8. MamaAniola

    In vitro 2021

    Herbatko, napisze Ci tylko i wyłącznie moja opinie. Zresztą sama jestem ciekawa co myślą o tym dziewczyny. Z pierwszej procedury jeden silny zarodek, który się zagnieździł i został z Tobą zapewniając happy end o jakim marzy każda z nas. Z drugiej procedury jeden zarodek, który się zagnieździł, ale z jakichś powodów nie rozwinął. To naprawdę dobry wynik. Mam wrażenie że jesteś w dobrych rękach (bazując na tych informacjach co napisałaś). Z wiekiem nasze komóreczki tracą zdolność zapłodnienia i dalszego podziału, więc relacja ilości pobranych komórek do ilości zarodków nie budzi też moich większych wątpliwości.
  9. MamaAniola

    In vitro 2021

    Cześć Dziewczyny! Moje siostry invitrowe Stwierdziłam, że napiszę mały update co u mnie. 1.04. - poronienie. Pierwsza wizyta u mojej gin po 6 tygodniach - kiepski obraz usg, zalecenie powtórnego badania, podejrzenie infekcji. Dzisiaj - wizyta w klinice i dobre wieści - obraz usg zdecydowanie się poprawił, pani doktor uznała, że nie ma sensu poszerzanie diagnostyki w kierunku infekcji. Mój organizm po prostu bardzo pomału wraca do normy. Moja gin przedstawiła mi plan działania, dała skierowania na badanie, ode mnie zależy kiedy ze wszystkim ruszymy. Ostatni czas nie był dla mnie łatwy, w moim najbliższym otoczeniu pojawiły się maluszki, a to potrafi budzić różne emocje i wspomnienia i jak ja to mówię - moje demony. Przyszło mi się mierzyć z bólem i moimi traumami niejednokrotnie w ciągu ostatnich tygodni. Natomiast dzisiaj, siedząc w gabinecie Pani Doktor, słuchając planu działania, zerkając na zdjęcia dzieci, które wisza w gabinecie poczułam i wzruszenie i podekscytowanie, radość, gotowość do podjęcia dalszej walki. poczułam, że dam radę Chce dać sobie jeszcze czas i nabrać pełni sił. Śmigam niebawem do Włoch, zamykam się w toskanskiej chacie i resetuje, a tak to na codzien poświęcam się pracy, rodzinie, korzystam z uroków mojego kochanego miasta. Doceniam to co mam. Potrafię patrzeć na moją córkę i płakać ze szczęścia. Swoją drogą - z biegiem lat coraz łatwiej się wzruszam i robię się płaczka. Dziś czekając w poczekalni przeczytałam na forum post DoMi (ogromne gratulacje!!!!), popatrzyłam na te zdjęcia dzieci na ścianach w klinice i po prostu popłakałam się ze wzruszenia. Ile rodzin doswiadczylo tego błogosławieństwa i daru dzięki takim klinikom. Zobaczycie, my wszystkie doświadczymy tego Wam i samej sobie życzę z całego serca.
  10. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ja tak miałam dwukrotnie - transfery na cyklach naturalnych, lekko wspomagane od pewnego etapu hormonami
  11. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nie tylko Ty tak masz, ja podczas mojej drogi in vitro wylałam już morze łez i nadal wylewam... Wierze głęboko w powodzenie kolejnej stymulacji, pierwsza - spektakularny sukces. Teraz też jeden zarodek, który zagnieździł się, ale z jakichś względów nie rozwinął. Ja tu widzę ogromny potencjał na przyszłość :) Wypłacz się, wykrzycz i walcz dalej.
  12. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nie wiem czy w sumie powinnam się wypowiadać na ten temat. Natomiast miałam dwa razy sytuację, która moja ginekolog określiła jako ciążę biochemiczna. Natomiast moja beta startowa była dużo niższa - drgnęła i szybko spadła. Okres pojawił się bardzo szybko, w zasadzie kilka dni po odstawieniu leków. Organizm sam się oczyścił.
  13. MamaAniola

    In vitro 2021

    Tak mi przykro, Herbatko. Byłam z Tobą myślami cały dzień.
  14. MamaAniola

    In vitro 2021

    Trzymam mocno kciuki i niecierpliwie odświeżam forum
  15. MamaAniola

    In vitro 2021

    Mocne kciuki!
×