Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MamaAniola

Zarejestrowani
  • Zawartość

    319
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

305 Excellent

O MamaAniola

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ooooo!!!!!!! Nie mogę się doczekać i mocno trzymam kciuki!
  2. MamaAniola

    In vitro 2021

    A polecasz jakiś konkretny? Mi tego brakowało w poprzedniej ciąży i może w tej zainwestuje
  3. MamaAniola

    In vitro 2021

    Trzymam kciuki! Moja słaba blastka dziś biega i wspina się na wszystkie meble, takze nie trać nadziei!
  4. MamaAniola

    In vitro 2021

    Kochana, spokojnie. To nie w Twojej gestii jest mieć wiedzę na temat ivf, jesteś pacjentka. Możesz nie wiedzieć nic o ivf, to obowiązek lekarza i wierzę, że postępuje dobrze - zgodnie ze swoim doświadczeniem, przekonaniami i wiedzą. Każda Klinika ma inne procedury, każdy lekarz inne podejście - u mnie badanie kariotypu to standard i nie mogłam ruszyc się bez tego. Natomiast zauważyłam, że wspominasz kolejny raz o swojej obawie przed urodzeniem chorego dziecka. Zawalcz o swój komfort i skonsultuj kwestie badań w klinice. Może z innym lekarzem? U mnie konieczna była rozmowa z genetykiem - może genetyk? Jeśli chodzi o biopsje zarodków - pobranie materiału do badań - to u mnie był pobierany na świeżo i przekazywany do laboratorium, a zarodki były mrożone. Na wynik czekałam miesiąc. Rozmawiałam z moją opiekunka co się dzieje jak wynik wychodzi niediagnostyczny. Mówiła, że tak się zdarza - dlatego mają w zwyczaju pobierać kilka fragmentów i porównują wyniki, w najgorszym wypadku rozmraża się zarodek, pobiera materiał ponownie i bada znowu. To by sugerowało, że mrozaczki można zbadać. Ale nie wiem totalnie czy rozmrażanie i zamrażanie wpływa jakoś na zarodki. Wyniki wszystkich moich zarodków były diagnostyczne więc nie musiałam się w tym orientować. Zbadaj temat i zawalcz o swój spokój. Poczytaj o tym badaniu. Ono nie wyklucza wszystkich chorób świata, tylko te wynikające z zaburzeń w liczbie chromosomów.
  5. MamaAniola

    In vitro 2021

    Witaj Izuu! Moje samopoczucie super, żyje w jakimś amoku, w którym nie dociera do mnie, że jestem w ciąży. Kolejna beta w pt, usg w sb. Może wówczas coś do mnie dotrze
  6. MamaAniola

    In vitro 2021

    Cześć, Przy pierwszej procedurze potraktowałam propozycje zrobienia NGS jako takie trochę naciąganie ze strony kliniki. Kariotypy prawidłowe, fragmentacja plemników w normie, młody wiek. Nie zdecydowaliśmy się. W drugiej procedurze po niecałych 4 latach parametry nasienia uległy diametralnemu pogorszeniu - bardzo mała liczba plemników, przy wysokiej fragmentacji, do tego my 4 lata starsi i szaleństwo w polskiej polityce - zdecydowaliśmy się na badanie. Z perspektywy czasu żałujemy, że nie zdecydowaliśmy się na te badania przy pierwszej procedurze. Miałam pod rząd dwa nieudane transfery. Po pierwszym Pani Doktor uznała, że to mogła być wada zarodka. Tego nie wiemy i się nie dowiemy. Zrobiliśmy dodatkowa diagnostykę - wszystko było ok. Do kolejnego transferu dołączyliśmy wlew intralipidow. I znowu było niepowodzenie. Problem chyba polegał na tym, że te transfery były robione na cyklu sztucznym, a nie naturalnym. Dopiero po drugim niepowodzeniu Pani Doktor postanowiła to zmienić. Przy podejściu na naturalnym, udało się. Mało tego, wszystkie transfery na cyklu naturalnym kończyły się u mnie sukcesem. I tak myślę, że jakby gin wtedy wiedziała, że zarodek który się nie przyjął był zdrowy to by może zmieniła podejście od razu i przeszła na cykl naturalny przy kolejnym transferze? I może by było powodzenie? I może bym w ogóle na drugą procedurę się nie zdecydowala, bo bym miała już tu dwoje dzieci? To dywagacje. Nie dowiem się tego nigdy. Natomiast trochę mnie te niepowodzenia z perspektywy czasu męczą. Nie mam pewności z czego wynikały, prawdy nie dowiem się nigdy, zastanawiam się czy można było tego uniknac... Abstra...ąc już od tego, że wadliwych zarodków się nie transferuje i na takich transferach po prostu oszczędzasz, bo ich nie robisz mając ta wiedzę. Więc koszt zrobienia tych badań może się po prostu zwrócić. Wiem, że wiele dziewczyn się pewnie ze mną nie zgodzi, ale takie są moje doświadczenia i przemyślenia w tym temacie po kilku latach.
  7. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ja też mam ogromną nadzieję, że tak będzie!!!! Informuj, proszę, na bieżąco i daj koniecznie znać po wizycie u lekarza.
  8. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ja uważam, że to bardzo dobra decyzja. Wiem, że są tu dziewczyny, które przechodziły covid bezobjawowo. Ja miałam tego pecha, że przechodziłam bardzo objawowo. Aż wylądowałam na SORze pod tlenem, saturacja mi leciała w dół. Miałam paskudne duszności. Naprawdę wolałabym nie mieć takiego niedotlenienia z maleństwem pod sercem. Nawet jeśli by to odroczyło transfer to potraktuj to jako czas na odbudowanie sił na każdym froncie. Ja po mojej stracie podchodziłam do Transferu po kilku miesiącach - fizycznie byłam gotowa, z jednej strony bardzo potrzebowałam nadziei, bardzo potrzebowałam kolejnej ciąży, ale prawda jest taka, że psychicznie nie bylam gotowa. Nie radziłam sobie z niepowodzeniem i to tylko rozdrapywalo rany.
  9. MamaAniola

    In vitro 2021

    Mój mąż wczoraj widział się ze znajoma, która pracuje w klinice, w której robimy ivf. Pogratulowała nam wyniku i powiedziala, że kilka znajomych par podchodziło teraz do Transferu i to z sukcesem! I powiedziała coś co sprawiło, że postanowiłam Wam to napisać. "Coś czuję, że to będzie SZCZĘŚLIWA WIOSNA". Także dziewczyny, które podchodzą w najbliższych miesiącach do Transferu - w powietrzu krążą pozytywne fluidy!!! Będzie dobrze
  10. MamaAniola

    In vitro 2021

    Kochana, wiem, że to czekanie jest najgorsze. A takich momentów oczekiwań jest tak dużo podczas całej procedury, że to idzie oszalec Twój lekarz na pewno podejmie najlepsza możliwa decyzję. Na cyklu sztucznym ma naprawdę bardzo duże pole manewru.
  11. Cześć Sawa, cześć Dziewczyny! Nie pisałam nigdy w Waszym wątku, ale zaglądam do Was, czytam i nieustannie wszystkim kibicuje. Sawa, nie znam szczegółów, ale możesz mi powiedzieć czy przeprowadzanie transferu na cyklu sztucznym jest u Ciebie koniecznością? Pytam, bo ja np jestem takim przypadkiem, gdzie transfery na cyklu sztucznym kończyły się niepowodzeniem, a na naturalnym - powodzeniem. Ponoć to u mnie kwestia niewspółpracującego endometrium. Czasem endo nie daje się oszukać. Mimo, że jego obraz na usg jest ok, mimo że hormonalnie jest ok to endo jest w innej fazie i zarodki się nie zagniezdzaja. Myslalas może, żeby ugryźć to z tej strony?
  12. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ja z mojego, co prawda niewielkiego, doświadczenia mogę podpisać się pod tym co napisały dziewczyny. Kup kilka sztuk 56, więcej 62, jeszcze więcej 68. Maluszki rodzą się różne, moja cora miała po porodzie 62cm,wiec sporo ubranek po prostu nie ubrała
  13. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ah, bo pomyślałam na początku o skurczach przepowiadających choć Twój opis za bardzo nie pasował. Mam nadzieję, że magnez Ci pomoże
  14. MamaAniola

    In vitro 2021

    Który to miesiąc?
  15. MamaAniola

    In vitro 2021

    U mnie wiarygodna beta była po 10 dniach od transferu,wiec to wyjdzie mniej więcej tak jak mówisz
×