-
Zawartość
932 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez MamaAniola
-
Bardzo ciekawe, aż sobie poczytam o tych szczepieniach.
-
Czy to zwiększa szanse na transfer czy to sposób leczenia?
-
Cheers!
-
Dużo zdrówka dla Ciebie i Kruszynki, walczcie dzielnie
-
Faktycznie, bardzo wysokie koszty. A jakie szczepienia robicie?
-
Kieszonki? Co masz na myśli? Pozdrawiam popijając herbatkę malinowa z imbirem, tak jak radziłaś
-
Dziękuję Ci kochana, uspokoiłaś mnie. Ja już po wizycie, do owulacji jeszcze daleka droga więc czekamy... Kolejne badanie i usg w piątek. Na infekcje dostałam globulki, kuracja potrwa od 3 do 6 dni, więc ogarnę temat na spokojnie przed transferem. Teraz powalczyć jeszcze o większą odpornośc, lepsze samopoczucie i musi być dobrze Czekam na info po Twoje jutrzejszej wizycie!
-
Co tu się właśnie wydarzyło!!!!! Moje gratulacje!
-
Tak! Byłam rano na pobraniu krwi, wieczorem jadę na usg. Ale powiem Ci szczerze, mam wrażenie że wszystko jest nie po mojej myśli... Dostałam jakiejs lekkiej infekcji, do tego dopadło mnie przeziębienie. Boję się, żeby to nie był covid, bo mąż miał co prawda krótki kontakt z osobą zarazona w zeszłym tygodniu. Ja miałam covid na przełomie września i października i liczę, że organizm jest jeszcze odporny...a w dodatku dziś mi powiedzieli w laboratorium, że nie wiadomo czy wyrobią na dziś z wynikami badań! Cały świat przeciwko mnie
-
Wspaniały wynik 🥰
-
Cześć! Np estrofem, mimo że na ulotce było napisane, że to lek doustny, musiałam brać dopochwowo. Natomiast luteinę stosowałam doustnie i dopochwowo i były to dwa różne leki. Lepiej się może upewnij, w aptece czy u lekarza, czy masz dobre tabletki.
-
Nadzieja, przypomniało mi się moje nastawienie przed transferem ostatniego zarodka. Było fatalne. Wówczas byłam przekonana, że morfologia zarodka przekłada się na sukces. Byłam po stracie Synka i dwóch nieudanych transferach zarodków dobrej klasy. Nie wierzyłam, że ostatni najsłabszy zarodek może nas zaskoczyć (choc momentami myślałam niesmialo - "co będzie jesli właśnie ten zagra wszystkim wątpiącym na nosie? "). Mało tego. Przed samym transferem pokłóciłam się z mężem i na spotkanie z embriologiem przed transferem weszłam zapłakana. Nie wytrzymywałam nerwowo i po prostu myślałam, że wyjdę z kliniki. Miałam dość. I co? I to był właśnie mój szczęśliwy transfer. Kto by pomyślał. Życzę Ci, aby Twoja śnieżynka zaskoczyła Cie jak mnie zaskoczyła moja Córka. Niech to całe zwątpienie skończy się happy endem jak to było w moim przypadku. Tego Ci życzę z całego serca!
-
Będziesz Mama! Będziesz! I powtarzaj sobie to tysiąc razy w głowie, gdy nachodzą Cie wątpliwości. Każdy dzień przybliża Cie do upragnionej ciąży
-
Tak, jesli masz obfity to dzisiejszy dzień uznałabym za 1szy dzień cyklu
-
To czekamy dalej a Ty, kochana, pij winko! Pij, póki możesz
-
Az mam ochotę zasadzić pestkę
-
Megi, przykro mi z powodu nieudanych transferow. Wspaniale, że masz jeszcze 3 mrozaczki i to tak wysokiej klasy! Trzymam za Ciebie kciuki!
-
Aja, na wstępnie - moje serdeczne gratulacje! Życie to potrafi nas czasem zaskoczyć u Ciebie był problem z PCOS, prawda? U mnie dokładnie to samo - PCOS, brak owulacji (lekarz przypuszczał, że nie miałam owulacji nigdy) i wiesz co...? Po pierwszym porodzie zaczęłam mieć regularne owulacje! Ponoć tak się czasem zdarza, może Tobie również się to przytrafi? AsiaWin, czy Ty masz dzisiaj wizytę u ginekologa? Myślę o Tobie! Daj koniecznie znać co powiedział!
-
Ja właśnie mam 6 dc, w pon badanie hormonów i sprawdzenie endometrium. Myślę, że za dwa tygodnie transfer. Nie mogę się doczekać! Przebieram nogami
-
Zgadza się, naprawdę wspaniale, że i Ty i niektóre z dziewczyn macie takie osoby godne zaufania. Ja musze przyznać, że bardzo się sparzyłam naszym początkiem - wspominałam w którymś z postów - gdy podzieliliśmy się z rodzina diagnoza, że ivf to jedyna opcja. Zostaliśmy zmieszani z błotem przez skrajnie prokoscielna część rodziny. Od tamtej pory mówimy tylko osobom godnym zaufania. A moje szefostwo niestety do takich osób się nie zalicza.
-
Dużo myślałam na ten temat po poście TojaJustyna. W zasadzie nikt kto nie wszedł na drogę walki o malenstwo, na jaką my weszłyśmy nie jest w stanie zrozumieć ile kosztuje to wyrzeczeń, wysiłku, dyscypliny i samozaparcia. Ile wyjazdow do laboratorium, ile wyklutych igieł, usg w konkretnym dniu cyklu - choćby się świat walił! Punkcje, transfery, burze hormonów, czekanie, stres, czasem wręcz strach. I to wszystko musimy wpleść w codzienne życie. Ile razy robiłam sobie zastrzyk w aucie na parkingu, wychodziłam że spotkania do łazienki, żeby zaaplikować luteinę i inne szaleństwa. Czasami pogodzenie tego wszystkiego nie jest łatwe i nie każdy to rozumie, zwłaszcza, że to tak delikatna sprawa i, ja na przykład, nie zamierzam się nikomu w pracy tłumaczyć ani wdrażać go w szczegóły. Ale warto... Warto podejmować tę walkę.
-
Iryza, możesz zdradzić co za Pani Doktor poprowadziła Cie do upragnionej ciąży?
-
Aga... Gdy nosiłam mojego Synka pod sercem szalałam z radości. Nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak byłam wtedy i nawet w trudnych momentach, kiedy wiedziałam, że ciaza może mieć tragiczny koniec, czerpałam radość z każdego momentu i z każdego kopniaka Synka. Ta historia nie miała happy endu. Zlamalo mi to serce. Po dwóch latach nosilam pod sercem Córeczkę. Mimo, że to była upragniona ciaza, nie cieszyłam się z niej w ogóle. Wypierałam ją, nie chciałam o niej mówić, bałam się że skończy się cierpieniem i w związku z tym udawałam, że jej nie ma. Zylam w przekonaniu, że już nic dobrego nie może mnie w życiu spotkać. Trwało to cała ciążę i nawet przez kilka tyg po porodzie czekałam aż wydarzy się coś złego. Nie odbieraj sobie radości, jaką jest ciaza, bo to coś absolutnie najwspanialszego. Ciesz się z z każdej chwili! Tak długo walczymy o swoje maluchy, że potem bardzo się o wszystko boimy! Na tym etapie nie masz powodu do zmartwien.
-
Cześć Madziac, Przykro mi z powodu Twojego poronienia, mam nadzieję, że final kolejnego transferu będzie taki, o jakim marzysz robisz transfer mroznego zarodka czy czeka Cie punkcja?
-
Dziewczyny, wtajemniczycie mnie w teorie pestki awokado?