Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MamaAniola

Zarejestrowani
  • Zawartość

    932
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez MamaAniola

  1. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ogromne ogromne kciuki!!!
  2. MamaAniola

    In vitro 2021

    Jesteś bardzo mądra kobieta.
  3. MamaAniola

    In vitro 2021

    Wiesz, że jestem z Tobą dziś myślami. Łzy same do oczu naplywaja. Wiem, ze Ci źle, ale to absolutnie nie jest etap godzenia się z bezdzietnością. To etap pogodzenia się z nieudanym transferem. Daj sobie czas na uspokojenie myśli i emocji, potem wybierz się do nowej kliniki, do nowego lekarza po prostu na konsultacje - przedstawić swoją historię i usłyszeć nowa opinie. Może usłyszysz coś co sprawi, że nabierzesz wiatru w żagle. Nowe miasto, nowe możliwości i nowa nadzieja. Tego Ci życzę.
  4. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nawet nie wiem co powiedzieć, każda z nas jest inna i każdy przypadek jest inny... Mogę tylko próbować sobie wyobrazić jak się czujesz, bardzo mi przykro. Swoją drogą, ciekawe czy jest sposób ma potwierdzenie tego przypuszczenia o kwestiach genetycznych jakimś badaniem. Bylas stymulowana na różne sposoby? Ściskam Cie mocno.
  5. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ciekawe czy to ten sam lekarz prowadzi i czy w ten sam sposób... Może po prostu organizm lepiej by odpowiadał na inne leki np. Nie jestem lekarzem i nie chce się wymądrzać, jest mi po prostu przykro, bo stymulacja i punkcja to bardzo obciążający dla kobiety etap procedury in vitro - i fizycznie i emocjonalnie.
  6. MamaAniola

    In vitro 2021

    Bardzo frustrujące, trzymałam za Ciebie kciuki. Przykro mi... Z tego co kojarzę to kolejna Twoja punkcja, po której nie dochodzi do transferu, prawda? Wiadomo skąd taka słaba odpowiedź na stymulację?
  7. MamaAniola

    In vitro 2021

    Też o niej myślę...
  8. MamaAniola

    In vitro 2021

    Dziewczyny, dzisiaj to ja dołączam do grona dziewczyn, nad którymi przeleciał bocian. Oby to był dobry znak na kolejny transfer
  9. MamaAniola

    In vitro 2021

    Zgodzę się z Tobą. Dobre nastawienie to dużo, bardzo dużo... Przede wszystkim dla nas samych. Natomiast uważam, że nie jest to czynnik decydujący o tym jak potoczy się ciąża i czy w ogóle się pojawi. Ja najbardziej optymistycznie nastawiona byłam przy transferach, które - owszem - skonczyly się ciąża, ale ciąże nie skończyły się tak jakbym sobie tego zyczyla. Natomiast najbardziej zrezygnowana i zmęczona byłam przy transferze, z którego urodziłam zdrowa córkę. Ale ładunek pozytywnych emocji jest niezwykle potrzebny, czasem in vitro to wyboista droga, pozytywne emocje pomogą przez nią przebrnąć Trzymam kciuki za wszystkie zbliżające się bety i transfery
  10. MamaAniola

    In vitro 2021

    Trzymamy kciuki
  11. MamaAniola

    In vitro 2021

    LuLa, miałam identycznie. Dwa dni byłam zdechlaczkiem, ale potem było dobrze
  12. MamaAniola

    In vitro 2021

    Byłabym szczerze zaskoczona jeśli to jest faktycznie kwestia świeżego transferu czy mrozaczka. A drugi transfer miałaś na cyklu sztucznym? Pytam, bo to była kwestia u mnie - na cyklach naturalnych w ciążę zachodziłam, na cyklach sztucznych beta drgała i spadała. Niestety miałam ten sam sposób myślenia co Ty. Efekt był taki, że gdy zaszłam w szczęśliwa ciążę to w ogóle się z niej nie cieszyłam. Martwiłam się, byłam przekonana, że zaraz wydarzy się coś złego. I w ten sposób odebrałam sobie sama wielka radość jaka jest ciaza. Powiem Ci coś co powiedziała mi Pani psycholog w szpitalu po ostatnim poronieniu. Nie szukaj wspólnego mianownika dla kolejnych ciąż i transferow. Każdy zarodek, każda ciąża są inne. Każdym transferem piszesz odrebna historie, niezależna od poprzednich doświadczen.
  13. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nateczko, Ściskam Cie szczególnie mocno, jak każda aniołkowa mamę. Ja jestem akurat u pani Doktor, która daje mi duże dawki leków wszelakich, więc jeśli tylko to rozumiesz w kategoriach 'wspomagaczy' to ciężko mi się odnieść. U mnie w skrócie: z pierwszej procedury 4 zarodki. Pierwszy udany na cyklu naturalnym. Przedwczesny poród. Kolejny crio nieudany (na cyklu sztucznym) - podejrzenie, że po moich przejściach weszły mi jakieś kwestie immunologiczne. Natomiast w badaniach wszystko wyszło ok. Mimo to do kolejnego crio na cyklu sztucznym wlew intralipidow - powtórka. Transfer nieudany. Byliśmy załamani, zrezygnowani. Został nam jeden ostatni zarodek, najsłabszej klasy, który rozwijał się tak długo, że laboratorium miało wątpliwości czy go dopuścić do transferu. Powiedzieliśmy, że chcemy podać zarodek i podejść do kolejnej procedury. Żadnych wlewów, żadnych dodatkowych badań. Nic. I ten transfer się udał, a ciąża zakończyła szczęśliwie. Jeśli wspomagaczami określasz tylko te dwa leki to absolutnie się tym nie martw. Najwyżej lekarz zaleci Ci branie ich doraźnie w razie nieprzyjemnej pracy macicy. Jeśli masz na myśli jakieś dodatkowe procedury - spokojnie. Jak widzisz wiele zależy od czynników totalnie od nas niezaleznych. Uda Ci się i nie myśl nawet inaczej. Byłaś w ciąży i będziesz w kolejnej, za parę lat, a może i za rok, będziesz trzymała swoje maleństwo w ramionach. Zobaczysz
  14. MamaAniola

    In vitro 2021

    Natalia, płacze razem z Tobą. Bardzo mi przykro. Niestety wiem co czujesz... Pamiętaj, że jesteśmy tu dla Ciebie.
  15. MamaAniola

    In vitro 2021

    Herbatko, napisze Ci tylko i wyłącznie moja opinie. Zresztą sama jestem ciekawa co myślą o tym dziewczyny. Z pierwszej procedury jeden silny zarodek, który się zagnieździł i został z Tobą zapewniając happy end o jakim marzy każda z nas. Z drugiej procedury jeden zarodek, który się zagnieździł, ale z jakichś powodów nie rozwinął. To naprawdę dobry wynik. Mam wrażenie że jesteś w dobrych rękach (bazując na tych informacjach co napisałaś). Z wiekiem nasze komóreczki tracą zdolność zapłodnienia i dalszego podziału, więc relacja ilości pobranych komórek do ilości zarodków nie budzi też moich większych wątpliwości.
  16. MamaAniola

    In vitro 2021

    Ja tak miałam dwukrotnie - transfery na cyklach naturalnych, lekko wspomagane od pewnego etapu hormonami
  17. MamaAniola

    In vitro 2021

    Nie tylko Ty tak masz, ja podczas mojej drogi in vitro wylałam już morze łez i nadal wylewam... Wierze głęboko w powodzenie kolejnej stymulacji, pierwsza - spektakularny sukces. Teraz też jeden zarodek, który zagnieździł się, ale z jakichś względów nie rozwinął. Ja tu widzę ogromny potencjał na przyszłość :) Wypłacz się, wykrzycz i walcz dalej.
  18. MamaAniola

    In vitro 2021

    Tak mi przykro, Herbatko. Byłam z Tobą myślami cały dzień.
  19. MamaAniola

    In vitro 2021

    Trzymam mocno kciuki i niecierpliwie odświeżam forum
  20. MamaAniola

    In vitro 2021

    Tak, podchodziłam zaraz w kolejnym cyklu. Ja miałam aż problemy ze wstaniem z łóżka i z oddychaniem. Spaceruj, może dla Ciebie to też się okaże zbawienne a pogoda piękna, więc sama przyjemność!
  21. MamaAniola

    In vitro 2021

    Tak, ja miałam przy pierwszej procedurze. Dostałam zwolnienie lekarskie na 2 tyg z zaleceniem spacerowania. Wiem jak to brzmi, ale mówię poważnie. Ponoć spacery pomagają we wchłanianiu wody. Miałam spłycony oddech ale dreptałam ile byłam w stanie i pomogło. Do szpitala nie trafiłam, bo wszystko wróciło do normy. Koleżanka natomiast była w szpitalu i to w jej przypadku była kwestia podania jednej kroplówki.
  22. MamaAniola

    In vitro 2021

    Teoretycznie nie. Nie wiem czy to ogólne przepisy czy zasady kliniki, ale nie ma możliwości wyboru płci dziecka, kliniki mają swoje procedury co do kolejności podawania zarodków. Słyszałam jednak, że robi się co do tego wyjątki jeśli np rodzice są nosicielami choroby, która dziedziczona jest tylko przez określoną płeć, ale nie wiem ile w tym prawdy. Napisałam 'teoretycznie', bo takie jest oficjalne stanowisko. Przypuszczam jednak, że wszystko może być kwestia dobrej woli lekarza i odpowiedniej argumentacji
  23. MamaAniola

    In vitro 2021

    Gratulacje! Trzymamy kciuki za dalsze ładne przyrosty! Takie historie dają nadzieję Akszeinga, w moim przypadku dwa udane transfery: blastka 4.1.1. - Synek, blastka 3.2.3 - Coreczka
×