Witajcie, jestem tutaj nowa , chodź od pewnego czasu obserwuje wasze wpisy i jestem pod mega wrażeniem waszego poświęcenia .Czytając was nabieram sił do dalszej walki
Poznajcie moja historię :
Leczę się w klinice już od dwóch lat, zgłosiłam sie z problemem mając 24 lata.
U nas niepłodność męska .
Do pierwszej procedury In Vitro podeszlismy w sierpniu 2020 udało nam się uzyskać 6 zarodków .
Pierwszy transfer był z 3-dniowego zarodka. Niestety nie doszło do zagnieżdżanie. 5- dniowy zamrożony pozostał tylko jeden.
Do kolejnego transferu podeszliśmy 2 lutego, tym razem udało się, ale nasze szczęście nie trwalo długo. Pod koniec 5 tyg ciąży doszło do poronienia.
Teraz zbieramy siły i czekamy na dalszą walkę .