Alinka jest jaka jest, ale A. przedstawiła ją w takim świetle, jakby była jakimś wrzodem na dupie, a kobita przyjeżdża i robi wszystko wokół dorosłej kobiety, która ma dziecko! Nieładnie ze strony A, totalnie, mi na miejscu matki zrobiłoby się zwyczajnie przykro słuchając czegoś takiego o sobie.