Przechodzę to samo od kilku lat. Dopiero złożenie pisma do prokuratury zmieniło wszystko. Oczywiście nie od razu. Trzeba zbierać dowody, skany SMS, email.
Na pierwszy rzut zablokować kontakty, nie ruszać się samemu. U mnie są jeszcze dzieci dzięki super pani adwokat prawie po 1,5 roku udało się jej odebrać mu prawa rodzicielskie i zakaz kontaktu.
W grudniu czeka mnie sprawa karna. I oby poniósł kara. To jest mega ciężkie wyzwanie. Opowiadania ciągle tego samego, najintymniejsze szczegóły, ataki, że dlaczego teraz? Skierowanie na ciebie ataków... Trzeba mieć mocną psychikę by to przetrwać...