Meggy94
Zarejestrowani-
Zawartość
10 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Meggy94
-
Obecnie nie wiem ile jest pęcherzyków, bo na ostatnich kilku wizytach lekarz skupił się na mężu i dobraniu leków, a żadnego usg nie robił. 6 kwietnia mamy wizytę, więc wtedy dopytam lekarza coś więcej, bo mam mętlik w głowie.
-
Dziewczyny, robiłam ostatnio u siebie w mieście badania hormonów, m.in. Amh, które w klinice wyszło zastraszająco niskie (0.7). Byłam bardzo zaskoczona jak zobaczyłam wynik 2.3. Jest możliwe, że ten czynnik mógł wzrosnąć? Dodam, że przy robieniu badań w klinice miałam niską witaminę D i mam też problem z żelazem, ginie mi bardzo. Od tamtej pory zdrowo jem, suplementuje właśnie witaminy różnego typu i ostatnio zaczęłam też brać koenzym q10. Właśnie ze względu na tą moją niską rezerwę byliśmy kierowani w trybie pilnym na in vitro, a teraz sama nie wiem co o tym myśleć.
-
tak mi przykro... łączę się z Tobą w tym ciężkim czasie
-
Bardzo dobra wiadomość! dbaj o siebie mocno i dużo dużo zdrówka dla Was❤
-
Cześć! doskonale wiem co czujesz, ja dołączyłam tutaj zaledwie kilka dni temu, ale wiernie czytam historie każdej z dziewczyn i uwierz, człowiek dostaje większą nadzieję poznając przeróżne powody niepowodzeń a mimo to każda walczy do samego końca... to jest mega budujące też myślałam, że tylko mój przypadek jest beznadziejny i trzeba tylko siąść i płakać, a okazuje się, że mogą być gorsze wyniki. Najważniejsze to się otrząsnąć i działać. Mocno trzymam kciuki za każda z dziewczyn i wierzę, że każda z nas nareszcie doczeka się wymarzonego maleństwa
-
❤❤❤ wszystkiego dobrego Ci życzę
-
Hej hej! Prawdopodobnie będziemy próbować in vitro kwiecień/maj, ponieważ lekarz zwiększył mężowi dawkę leku i po nim ma powtórzyć badanie nasienia. Leczenie ma trwać góra 8 tygodni licząc od wczorajszej wizyty, więc raczej kwiecień będzie decydujący. Oczywiście, będziemy próbować na moich komórkach. Pozdrawiam ciepło❤
-
Cześć dziewczyny. Znalazłam to forum, ponieważ podobnie jak Wy, mamy z mężem problem z zajściem w ciążę. Ja 27 lat, niska rezerwa jajnikowa, wyniki na pograniczu wygasania, dodatkowo jeden jajowód niedrożny, mój mąż dwa lata starszy, kiepskie nasienie. Lekarz nie daje nam szans na naturalne zajście w ciążę. Mąż dostał lek na podniesienie FSH (Clostilbegyt) i mimo tego szału nie ma w wynikach jesteśmy kierowani na in vitro w dość szybkim tempie z racji na moją rezerwę. Czy jest tu jakaś kobieta, która miała podobną sytuację i in vitro pomogło? Pytając lekarza o szansę na ciążę z in vitro dał nam mniej niż 50% i powiem szczerze, czujemy się bezradni...
