Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Agaaaaa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

6 Neutral
  1. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Bardzo bardzo się cieszęściskam i czekam na tylko dobre wieści przez kolejne 9 miesięcy🥰
  2. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Nie jeszcze nie robiliśmy, podpytam o to lekarza! Dzięki!
  3. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Tak, mam jeszcze dwie podobno piękniutkie 5-dniowe zmarzlinki! Lekarz stwierdził, że robimy cykl przerwy i mam przyjść na rozmowę, co dalej. Zobaczymy co powie
  4. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Drugi. I liczyłam, że może ostatni
  5. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Cześć Dziewczyny. Ja dziś zrobiłam betę (12dpt) i 0. No po prostu ręce opadają. Wieczorem chyba do snu będę potrzebowała całej butelki wina
  6. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Mnie akupunktura bardzo pomogła. Ja mam problem z małym endometrium. Generalnie nawet na lekach to maks 7mm. A w tym cyklu teraz chodziłam cały miesiąc i endo wyniosło 9mm. Aż się lekarz zdziwił. No i ogólnie poprawiły mi się wyniki z krwi, np Tsh bo tam dostajesz również ziółka. Ja jestem bardzo zadowolona. PolecamAha i dodam jeszcze, że akupunkturę poleciła mi pani psycholog z kliniki do której chodze!
  7. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Bardzo Wam dziękuje za słowa otuchy! Dużo dla mnie znaczą! Liczę na to, że każda z Nas będzie miała możliwość zrealizowania swojego największego marzenia! Na pewno na wszystko musi przyjść czas Ja czekam na poniedziałek, oczywiście dam Wam znać, jaki efekt testowania!
  8. Agaaaaa

    In vitro 2021

    Cześć Dziewczyny. Długo się zastanawiałam czy pisać, czy nie. Czytam Was już od dawna, ale nie umiem pisać o sobie. Z mężem staramy się o dziecko od 3 lat, mamy już oboje po 31. Ja PCOS, insulinooporność, niedoczynność tarczycy. Mąż niby wyniki w porządku. Początkowo lekarz zdecydował o stymulacji owulacji (bo ogólnie zupełny jej brak). Udało nam się dwa razy. Wyczekane dwie kreski aż dwa razy. Za każdym razem jednak ciąża pozamaciczna (a jajowody podobno drożne były, przynajmniej tak wyszło w badaniu). Jeden jajowód usunięty, druga ciąża usunięta farmakologicznie. Podjęliśmy decyzje o in vitro. We wrześniu krótki protokół. Mielismy 4 zapłodnione 5 dniowe blastocysty. i mamy 4 zamrożone komóreczki niezapłodnione. W listopadzie 1 transfer- beta 0 ból podbrzusza, jajników- od razu czułam, że się nie uda, ale zawód był. 10 lutego drugi transfer- betę mam zbadać dopiero w poniedziałek. Jednak znów pojawiły się bóle podbrzusza. Z każdym skurczem ulatnia się nadzieja. Podziwiam Was, że jesteście takimi fighterkami, bo ja odpadam z sił...
×